Ile zarabia trener Igi Świątek? Takie stawki obowiązują w tenisie, padły konkretne kwoty
W zawodowym tenisie kibiców interesują nie tylko wyniki i rankingi, ale też kulisy finansowe pracy całego sztabu. Szczególne emocje budzi pytanie o to, ile może zarabiać trener zawodniczki z absolutnej światowej czołówki, takiej jak Iga Świątek. Choć dokładne warunki współpracy Polki z Wimem Fissette’em nie zostały ujawnione, w ostatnich tygodniach pojawiły się konkretne informacje o stawkach, jakie obowiązują w tym sporcie.
- W tenisie nie zarabia tylko zawodnik. Za sukcesem stoi sztab, który też kosztuje
- Były trener Igi Świątek ujawnił widełki. W grze są tygodniówki i bonusy
- Ile może zarabiać obecny trener Igi Świątek?
W tenisie nie zarabia tylko zawodnik. Za sukcesem stoi sztab, który też kosztuje
Z zewnątrz tenis często wygląda jak sport jednego nazwiska. To zawodniczka wychodzi na kort, odbiera trofea i inkasuje nagrody za wyniki. W praktyce za sukcesami stoją jednak także trenerzy, fizjoterapeuci, psychologowie, sparingpartnerzy i cały zespół, który pracuje na formę tenisistki przez cały sezon. Im wyższy poziom sportowy, tym większe są też koszty utrzymania takiego zaplecza.
W przypadku Igi Świątek temat pieniędzy wraca regularnie, bo mowa o jednej z najlepiej zarabiających tenisistek świata. Jak przypomina Interia Sport, powołując się na zestawienie „Sportico”, w 2025 roku Polka miała zarobić 23 mln dolarów, z czego 10 mln na korcie i 13 mln dzięki kontraktom reklamowym. Z kolei Onet Przegląd Sportowy podawał wcześniej, że sama wartość nagród wygranych przez Świątek w całej karierze przekroczyła 32 mln dolarów. To istotny kontekst, bo w tenisie zawodowym nie funkcjonuje jeden sztywny model finansowania sztabu. Zawodnik lub zawodniczka najczęściej samodzielnie opłaca swoich współpracowników. Iga Świątek mówiła o tym otwarcie - sama zajmuje się finansową stroną swojej kariery, czyta kontrakty i nie chce oszczędzać na ludziach, którzy pomagają jej się rozwijać. To oznacza, że także wynagrodzenie trenera leży po stronie zawodniczki, a nie federacji czy organizatora rozgrywek.
W czwartek media obiegła informacja, że następcą Wima Fissette'a w sztabie szkoleniowym najlepszej polskiej tenisistki został Francisco Roig. Tego typu doniesienia naturalnie rodzą pytania o jego wynagrodzenie. O jakich więc stawkach mowa?

Były trener Igi Świątek ujawnił widełki. W grze są tygodniówki i bonusy
Najwięcej konkretów na temat zarobków trenerów podał Piotr Sierzputowski, były szkoleniowiec Igi Świątek. W rozmowie na kanale „Break Point”, zdradził, jak wyglądają realia płacowe w światowym tourze. Jak zaznaczył, zna widełki obowiązujące w czołowej dwusetce rankingu, czyli tam, gdzie zawodnicy faktycznie zarabiają już duże pieniądze.
Według Sierzputowskiego najniższe stawki, o jakich słyszał, to 1250-1500 dolarów tygodniowo. Do tego dochodzą koszty podróży, zakwaterowania i wyżywienia, które zwykle są pokrywane osobno. Były trener Świątek podkreślał jednocześnie, że w kobiecym tourze WTA średnia stawka ma wynosić około 2-3 tys. dolarów tygodniowo.
Górna granica jest znacznie wyższa. Jak mówił Sierzputowski, słyszał o wynagrodzeniach sięgających nawet 12 tys. dolarów tygodniowo. Zaznaczał jednak, że chodzi o trenerów z bardzo mocnym nazwiskiem, często byłych zawodników, którzy nie wchodzą we współpracę za niższe pieniądze. Dodał też, że w tourze ATP trenerzy mężczyzn mogą zarabiać o 20-30 proc. więcej, co ma związek z wyższymi pulami nagród. Na tym jednak rozliczenia się nie kończą.

Oprócz stałej tygodniówki trenerzy często negocjują także premie. Jak wynika z wypowiedzi Sierzputowskiego cytowanej przez Interię Sport, średni bonus ma wynosić około 6-7 proc. od nagrody zawodnika, choć zdarzają się przypadki sięgające nawet 30 proc. W branży pojawiają się też modele zakładające 10-15 proc. od wygranej turniejowej, a w skrajnych przypadkach nawet więcej.
Ile może zarabiać obecny trener Igi Świątek?
To prowadzi do najważniejszego pytania - ile w takim razie zarabia Francisco Roig, nowy trener Igi Świątek? Tego publicznie nie ujawniono i nic nie wskazuje na to, by szczegóły kontraktu miały zostać podane do wiadomości. W tenisie takie ustalenia zazwyczaj pozostają poufne, a warunki współpracy są negocjowane indywidualnie.
Można jednak ostrożnie założyć, że szkoleniowiec pracujący z zawodniczką tej klasy co Świątek nie znajduje się przy dolnej granicy rynkowych widełek. Roig to uznane nazwisko w światowym tenisie, a wcześniej pracował m.in. z Rafaelem Nadalem. To sugeruje, że jego wynagrodzenie może być wyższe niż standardowa średnia podawana dla WTA.
Właśnie dlatego najbezpieczniej opierać się na tym, co wiadomo ze źródeł. Z jednej strony mamy wypowiedź Piotra Sierzputowskiego dla „Break Point”, z której wynika, że trenerzy w zawodowym tenisie pracują najczęściej za tygodniówkę i bonusy. Z drugiej - wypowiedzi samej Igi Świątek, cytowane przez Onet Przegląd Sportowy, z których jasno wynika, że finansową stroną kariery zarządza samodzielnie i inwestuje w jakość swojego sztabu.
W praktyce oznacza to jedno: dokładnej pensji nowego trenera Igi Świątek nie znamy, ale realia zawodowego tenisa pokazują, że na tym poziomie mowa już o bardzo poważnych pieniądzach. Im większe sukcesy zawodniczki, tym większa skala całego projektu sportowego. A trener, choć pozostaje w cieniu kortowych emocji, jest jednym z kluczowych elementów tej układanki.