Elitarna jednostka policji przyjmuje do pracy i kusi pensją. Takie zarobki dla "łowców cieni"
Najbardziej tajemnicza jednostka polskiej Policji otwiera drzwi dla nowych kadr. Trwa rekrutacja do Centralnego Biura Śledczego Policji, gdzie na chętnych czeka aż 241 wakatów w niemal wszystkich kluczowych pionach. Zarobki budzą jednak pewne wątpliwości.
Wśród poszukiwanych specjalistów znaleźli się łowcy cieni oraz komandosi z wydziałów bojowych. Ile naprawdę można zarobić w spec-jednostce i jakie warunki trzeba spełnić, aby dołączyć do ścisłej czołówki polskich śledczych?
Łowcy cieni i detektywi pilnie poszukiwani. Posypały się oferty pracy w CBŚP
Centralne Biuro Śledcze Policji, czyli struktura powołana do walki z najbardziej bezwzględnymi grupami przestępczymi, mierzy się z brakami kadrowymi. Choć służba w tej formacji od dekad stanowi symbol zawodowego prestiżu, kryzys kadrowy dotykający całą policję nie ominął również krajowej elity.
Obecnie Formacja zatrudnia 1832 funkcjonariuszy, jednak do pełnego obłożenia brakuje ponad dziesięciu procent składu. Oferty służby pojawiły się na oficjalnej stronie biura i dotyczą niemal każdego szczebla. Poszukiwani są kandydaci do komórek w Warszawie oraz 16 zarządach terenowych na terenie całego kraju.

Otwarta rekrutacja obejmuje stanowiska detektywów, specjalistów oraz ekspertów odpowiedzialnych za rozpracowywanie zorganizowanej przestępczości ekonomicznej, narkotykowej oraz cybernetycznej. Szanse na zmianę barw mają także doświadczeni byli funkcjonariusze, dla których przewidziano dedykowane ścieżki powrotu. Czym w zasadzie zajmują się poszukiwani specjaliści i dlaczego poprzeczka zawieszona jest tak wysoko?
Nabór do Wydziału Operacji Pościgowych
Największe emocje budzi nabór do Wydziału Operacji Pościgowych, czyli do legendarnych „łowców cieni”. To elitarna komórka, której celem jest namierzanie i zatrzymywanie najgroźniejszych uciekinierów, poszukiwanych listami gończymi na całym świecie, a także prowadzenie skomplikowanych spraw dotyczących uprowadzeń dla okupu.
Trafić tam nie jest jednak łatwo. Przyszły łowca cieni musi wykazać się co najmniej czteroletnim stażem w służbie śledczej lub kryminalnej oraz udokumentowanym doświadczeniem w poszukiwaniach operacyjnych. Z kolei kandydaci do wydziału bojowego Zarządu III CBŚP muszą przejść wyśrubowane testy sprawnościowe TITI, wykazać się mistrzowską celnością na strzelnicy oraz posiadać aktualne badania bez jakichkolwiek ograniczeń zdrowotnych.
Wymagania są bezwzględne, ponieważ specyfika działań operacyjno-rozpoznawczych nie wybacza błędów. Jakie stawki oferowane są przyszłym funkcjonariuszom?
Zobacz też: Najbogatsza gmina w Polsce szuka pracowników do budżetówki. Tyle płacą
Zarobki w Centralnym Biurze Śledczym Policji
Finansowa strona medalu w zderzeniu z gigantycznym ryzykiem budzi spore emocje w środowisku. Zarobki w biurze wahają się od około 6 700 zł do 12,5 tys. zł brutto, co daje medianę na poziomie około 8 tys. zł brutto.
Każdemu funkcjonariuszowi przysługuje dodatek operacyjny - specjalna dopłata za służbę w warunkach podwyższonego ryzyka, wynoszący 30 proc. podstawy wynagrodzenia, czyli zazwyczaj od 700 do 800 zł. Czy to wystarczająca zachęta do wstąpienia do służby?
Twórca formacji, gen. Adam Rapacki, wskazuje wprost, że finanse nie są tu głównym magnesem, a wymagania przewyższają inne piony. Służba przyciąga głównie pasjonatów. Sytuację finansową ratuje nieco rozbudowany pakiet osłonowy.
Policjanci mogą liczyć na dodatkową 13. pensję, tak zwaną mundurówkę, czyli ekwiwalent za umundurowanie, coroczną dopłatę do wypoczynku, równoważnik za remont mieszkania oraz zwrot kosztów dojazdów. Dostępne są też specjalistyczne świadczenia za opiekę nad psem służbowym czy uprawnienia instruktorskie.