biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Energetyka > Ceny gazu znowu się ruszyły. Rozejm na Bliskim Wschodzie powoduje zmiany
Julia Bogucka
Julia Bogucka 08.04.2026 10:19

Ceny gazu znowu się ruszyły. Rozejm na Bliskim Wschodzie powoduje zmiany

Ceny gazu znowu się ruszyły. Rozejm na Bliskim Wschodzie powoduje zmiany
Fot. John_Lamb/Getty Images/CanvaPro

Po nerwowych tygodniach rynki surowcowe mogą odetchnąć z wielką ulgą. Bliski Wschód wykonuje dyplomatyczny krok wstecz, a widmo potężnego kryzysu energetycznego na razie oddala się od Europy. Dla inwestorów to sygnał zapowiadający rynkową odwilż. Podano najnowsze informacje dotyczące cen gazu ziemnego.

  • Wojna na Bliskim Wschodzie zatrząsła gospodarkami
  • Rozejm pomiędzy USA a Iranem stał się faktem
  • Zmiany w cenach gazu ziemnego

Wojna na Bliskim Wschodzie zatrząsła gospodarkami

Eskalacja napięć na Bliskim Wschodzie w zaledwie kilka tygodni przekształciła się w konflikt o globalnym zasięgu. Wojna, napędzana wieloletnimi animozjami między dominującymi potęgami regionu, uderzyła w najczulszy punkt światowej gospodarki, czyli łańcuchy dostaw kluczowych surowców energetycznych. Prawdziwym punktem zapalnym okazała się militarna blokada cieśniny Ormuz. To niezwykle strategiczne wąskie gardło, przez które w spokojnych czasach przepływa codziennie ponad dwadzieścia milionów baryłek ropy naftowej oraz potężne wolumeny skroplonego gazu ziemnego.

Ceny gazu znowu się ruszyły. Rozejm na Bliskim Wschodzie powoduje zmiany
Fot. Dikuch/Getty Images/CanvaPro

Fizyczne zamknięcie akwenu wywołało natychmiastowy i gwałtowny wstrząs na wszystkich wiodących parkietach giełdowych świata. Zdezorientowani inwestorzy wpadli w popłoch, panicznie wyceniając najczarniejsze scenariusze rynkowe. W efekcie surowcowe notowania poszybowały do nienotowanych od dawna poziomów, ponieważ rynki błyskawicznie doliczyły potężną premię za ryzyko geopolityczne, obawiając się głębokich i długotrwałych niedoborów podaży. Skutki tej niespodziewanej morskiej blokady były niemal natychmiast odczuwalne także w Polsce. Krajowi kierowcy z rosnącym niepokojem obserwowali dynamiczne podwyżki cen na stacjach paliw, a duże przedsiębiorstwa przemysłowe zaczęły naprędce rewidować budżety ze względu na drastyczny wzrost kosztów operacyjnych.

Odcięcie tak potężnej arterii handlowej sprawiło, że globalny system energetyczny znalazł się na skraju wydolności, a widmo powrotu dwucyfrowej inflacji ponownie zajrzało w oczy konsumentom. Pieniądze inwestorów zaczęły masowo odpływać w stronę bezpiecznych przystani, co dodatkowo osłabiało waluty rynków wschodzących, w tym polskiego złotego. Sytuacja wydawała się patowa, a analitycy prześcigali się w coraz bardziej pesymistycznych prognozach makroekonomicznych na nadchodzące miesiące.

Rozejm pomiędzy USA a Iranem stał się faktem

Gdy wydawało się, że najgorsze gospodarcze zawirowania wciąż przed nami, na terminale informacyjne spłynęła przełomowa wiadomość. Rynki finansowe z ogromną ulgą i zaskoczeniem przyjęły doniesienia płynące wprost z Waszyngtonu. Amerykańska administracja oficjalnie ogłosiła dwutygodniowe zawieszenie broni, co stanowi pierwszy tak znaczący krok w stronę deeskalacji od początku wyczerpującego konfliktu. Na tę propozycję nieoczekiwanie przystały władze w Teheranie, jednak według niezależnych źródeł stanowisko Izraela wciąż pozostaje niejednoznaczne, podobnie jak kwestia wyłączenia z rozejmu Libanu.

Choć wynegocjowany rozejm obejmuje zaledwie czternaście dni, stanowi potężny wyłom w dyplomatycznym murze wzajemnej wrogości. Kluczowym i nienegocjowalnym warunkiem niezwykle kruchego porozumienia jest natychmiastowe przywrócenie całkowicie swobodnej żeglugi w Zatoce Perskiej. Iran oficjalnie zobowiązał się do pełnego odblokowania spornych wód, co wprost oznacza, że cieśnina Ormuz w najbliższych dniach znów stanie się dostępna dla międzynarodowych tankowców i potężnych gazowców. Udrożnienie morskiego szlaku ma absolutnie fundamentalne znaczenie dla funkcjonowania globalnej gospodarki, ponieważ to fizyczny brak dostępu do kluczowych terminali eksportowych stanowił główną oś trwającego kryzysu.

Szybkie odblokowanie trasy pozwoli na rozładowanie potężnych wąskich gardeł logistycznych i natychmiastowe wznowienie zakontraktowanych wcześniej dostaw surowców dla spragnionej energii Europy. Według szacunków ekspertów, w rejonie zatoki na możliwość wypłynięcia czeka kilkadziesiąt w pełni załadowanych statków. Ich wyruszenie w bezpieczną trasę to potężny zastrzyk podażowy dla wyschniętego rynku.

Zobacz też: To może być przełom dla węgla. Polska ma asa w rękawie, który może uratować cały sektor

Zmiany w cenach gazu ziemnego

Gdy tylko szczegóły politycznego rozejmu ujrzały światło dzienne, giełdowe wykresy zareagowały z niespotykaną siłą. Jak oficjalnie donosi agencja informacyjna Bloomberg, europejskie ceny błękitnego paliwa gwałtownie zanurkowały, oddając w kilka godzin całą premię za ryzyko wygenerowaną w niezwykle nerwowych tygodniach, o czym informowała depesza rynkowa z kwietnia 2026 roku. Referencyjne kontrakty terminowe na gaz na holenderskim hubie TTF potaniały o blisko jedną czwartą, spadając do kwoty 43,70 euro za megawatogodzinę. Mechanizm rynkowego spadku jest z perspektywy ekonomicznej prosty do wytłumaczenia.

Ceny gazu znowu się ruszyły. Rozejm na Bliskim Wschodzie powoduje zmiany
Fot. arstockphoto/pixabay/CanvaPro

Perspektywa uwolnienia zablokowanych dostaw skroplonego surowca niemal całkowicie zneutralizowała paraliżujący strach przed pustymi magazynami w Europie kontynentalnej tuż przed rozpoczęciem sezonu zatłaczania. Gdy wielkie statki zaczną ponownie bez przeszkód pokonywać bezpieczne wody zatoki, globalna podaż ulegnie skokowej odbudowie, co w naturalny sposób ciągnie wyceny kontraktów w dół. Spektakularny efekt porozumienia rozlał się natychmiast na szeroki rynek. Oprócz notowań błękitnego paliwa drastycznej przecenie uległa również amerykańska ropa WTI oraz europejska odmiana Brent.

Baryłka surowca obniżyła swój kurs o kilkanaście procent, schodząc ostatecznie poniżej niebezpiecznego poziomu stu dolarów. Dla zmęczonej wysokimi stopami procentowymi gospodarki to wyśmienita wiadomość. Spadające wyceny energii oznaczają, że pieniądze, które konsumenci i duże przedsiębiorstwa musieliby przeznaczyć na wyższe rachunki, pozostaną w ich kieszeniach, napędzając konsumpcję. Jeśli obecny rozejm przekształci się w trwałe porozumienie pokojowe, to widmo głębokiej recesji energetycznej zostanie definitywnie zażegnane, dając bankom centralnym przestrzeń do szybszych obniżek stóp.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Tagi: wojna Gaz Ceny
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: