biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Finanse > Czarne chmury nad kredytobiorcami. Złe wieści z banków, oprocentowania w górę
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 20.05.2026 06:40

Czarne chmury nad kredytobiorcami. Złe wieści z banków, oprocentowania w górę

Czarne chmury nad kredytobiorcami. Złe wieści z banków, oprocentowania w górę
Fot. Arkadiusz Ziolek/East News

Po kilkunastu miesiącach systematycznych obniżek oprocentowania, nad polskimi kredytobiorcami znów gromadzą się czarne chmury. Gwałtowne zmiany na arenie międzynarodowej oraz niepokojące sygnały płynące z rynku długu bezlitośnie uderzają w kieszenie osób planujących zakup własnego mieszkania. Marzenia o tanim finansowaniu trzeba odłożyć na bok, a rynkowa rzeczywistość zmusza do radykalnej rewizji domowych budżetów.

Konflikt na Bliskim Wschodzie wpłynie na kredyty Polaków

Ostatnie kwartały przyniosły wyczekiwaną odwilż, a bankowe oferty stawały się coraz bardziej przystępne. Od maja 2025 roku obserwowano wyraźny trend spadkowy, który doprowadził do sytuacji, w której na przełomie lutego i marca 2026 roku najlepsi kredytobiorcy mogli liczyć na oferty z oprocentowaniem na poziomie około 5,5 proc. w przypadku zobowiązań o czasowo stałej stopie. Ten optymistyczny scenariusz został jednak przerwany przez wydarzenia na Bliskim Wschodzie.

Wybuch konfliktu w Zatoce Perskiej wywołał natychmiastową reakcję łańcuchową na rynkach surowcowych, windując ceny ropy naftowej oraz kluczowych materiałów produkcyjnych. Dla inwestorów stało się jasne, że nowa fala napięć geopolitycznych nie minie szybko, a bezpośrednim następstwem droższych surowców będzie ponowny wystrzał globalnej inflacji.

Czarne chmury nad kredytobiorcami. Złe wieści z banków, oprocentowania w górę
Fot. shisuka/Canva

Reakcja rynków finansowych na te doniesienia okazała się natychmiastowa i niezwykle gwałtowna. W pierwszych dwóch tygodniach maja 2026 roku odnotowano wysoki wzrost rentowności obligacji skarbowych na całym świecie. W polskich realiach gospodarczych sytuację dodatkowo komplikują czynniki wewnętrzne, związane z realizowaną polityką fiskalną kraju. Znaczący deficyt budżetowy jest dodatkowo obciążany przez niestandardowe działania osłonowe, do których należą między innymi rządowe dopłaty do paliw.

Kombinacja globalnego ryzyka geopolitycznego i krajowych problemów strukturalnych sprawiła, że oprocentowanie polskich 10-letnich obligacji skarbowych dynamicznie przebiło barierę 6 proc. To z kolei bezlitośnie przełożyło się na wycenę instrumentów finansowych, które stanowią bezpośredni punkt odniesienia dla ustalania kosztu nowych kredytów hipotecznych.

Banki podnoszą poprzeczkę i uciekają od ryzyka

Przełożenie sytuacji z rynku długu na realne oferty dla klientów detalicznych jest kwestią zaledwie kilku tygodni. Eksperci nie pozostawiają złudzeń, że czas taniego pieniądza minął, a nowe tabele instytucji finansowych będą dla wielu szokiem. Wzrost rentowności obligacji zwiastuje nadejście ofert kredytów ze stałym oprocentowaniem na poziomie sięgającym nawet 6,5–7 proc., co oznacza skok o ponad punkt procentowy w relacji do stawek z początku roku i powrót do poziomów notowanych na początku 2025 roku.

Co ciekawe, dynamika ta wygląda nieco inaczej w segmencie umów o zmiennej stopie. Wskaźnik WIBOR wykazuje chwilową stabilizację, oscylując wokół 3,85 proc. dla stawek trzymiesięcznych oraz około 4 proc. dla wariantów sześciomiesięcznych.

(…) Na kredytach zmiennoprocentowych ten efekt nie jest tak silny, bo WIBOR nie wzrósł znacząco i wynosi obecnie około 3,85 proc. dla trzymiesięcznego i około 4 proc. dla sześciomiesięcznego. Natomiast banki podniosły marże przy kredytach zmiennoprocentowych. Widzą, że ryzyko rośnie, więc rekompensują to sobie wyższą marżą. - tłumaczy Interii Biznes Jan Dziekoński, Główny Ekonomista portalu Rynekpierwotny.pl.

Czarne chmury nad kredytobiorcami. Złe wieści z banków, oprocentowania w górę
Fot. u_p66g98oss8/pixabay/Canva

Stosunkowo niski WIBOR nie oznacza jednak, że zwolennicy zmiennego oprocentowania mogą spać spokojnie. Banki doskonale zdają sobie sprawę z rosnącego ryzyka makroekonomicznego i natychmiast zabezpieczają własne interesy poprzez zauważalne podnoszenie marż komercyjnych. Takie działanie ma dwojaki cel. Z jednej strony pozwala instytucjom zrekompensować potencjalne straty w czasach ogromnej niepewności, z drugiej zaś skutecznie zniechęca klientów do wybierania zmiennej stopy.

Przy obecnym poziomie zmienności mało który podmiot chce brać na siebie ryzyko nagłych wahań. Rynkowe nastroje najlepiej oddają notowania kontraktów terminowych FRA, czyli transakcji na przyszłą stopę procentową. Wynika z nich jednoznacznie, że rynek bardzo mocno wycenia obecnie scenariusz zakładający nawet cztery podwyżki stóp procentowych w ciągu najbliższego roku, co bezpośrednio determinuje restrykcyjną politykę cenową banków.

Zobacz też: Wyższe zasiłki dla bezrobotnych od czerwca 2026 r. Osoby 50+ otrzymają najwięcej

Rekordowe zatory - tąpnięcie popytu na hipoteki

Jakby problemów po stronie kosztowej było mało, polski sektor bankowy zmaga się obecnie z gigantyczną barierą operacyjną. Osoby składające wnioski o przyznanie finansowania muszą uzbroić się w wyjątkową cierpliwość. Zatory w departamentach analiz ryzyka sprawiają, że w niektórych instytucjach sam proces wstępnej weryfikacji dokumentów pod kątem ich kompletności zajmuje obecnie od 19 do nawet 22 dni. 

Dopiero po tym okresie akta trafiają do właściwego rozpatrzenia, a całkowity czas oczekiwania na decyzję wydłużył się do ponad czterech tygodni. To drastyczna zmiana w porównaniu do standardów sprzed kilku miesięcy, gdy procedury zamykały się w zaledwie 2–3 dniach roboczych.

Paraliż ten jest efektem fali zgłoszeń, jaka zalała rynek w marcu 2026 roku, kiedy to pośrednicy finansowi odnotowali rekordową liczbę około 63 tysięcy wniosków. Tak gigantyczna kumulacja była spowodowana masowym ruchem klientów dążących do refinansowania, czyli przeniesienia długu do innego banku na lepszych warunkach swoich dotychczasowych zobowiązań. Każdy, kto miał taką możliwość, próbował zabezpieczyć dla siebie stawkę z „piątką z przodu”.

Obecnie sytuacja zaczyna się stabilizować - w kwietniu liczba nowych wniosków skurczyła się o 33 proc., a sprzedaż na rynku deweloperskim zaliczyła regres o 15-20 proc. Drożejący pieniądz naturalnie studzi zapał kupujących, a udział refinansowań powraca do standardowych 10 proc. Choć zmienność i niepewność będą dominować w kolejnych miesiącach, eksperci wskazują, że na rynku wciąż będą pojawiać się pojedyncze, agresywne cenowo oferty banków walczących o wolumen sprzedaży. Kluczem do sukcesu staje się więc ciągły monitoring rynku.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Jezioro, wypoczynek
Prognoza IMGW na wakacje 2026. Ten miesiąc może okazać się strzałem w dziesiątkę
ZUS, fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News
Nawet kilkaset złotych więcej do emerytury, ZUS szykuje rewolucję. Jest kluczowy termin
Pieniądze
Od 2027 r. renta wdowia na nowych zasadach. To wpłynie na wysokość wypłat
Turyści
Koniec tanich wakacji, jakie znaliśmy. Ten trend zrujnuje letnie plany Polaków
Stacja paliw ceny 15
Tyle zapłacisz za tankowanie w piątek 15 maja. Znamy dokładne kwoty za litr PB95 i Diesla
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: