Będzie górny pułap zarobków dla lekarzy. Tusk zapowiada również ograniczenie etatów
Premier Donald Tusk ogłasza rewolucyjne limity zarobków dla lekarzy pracujących w państwowym systemie ochrony zdrowia. Szykują się radykalne zmiany w prawie, maksymalnie dwa etaty i sztywny górny pułap dochodów rocznych. Polacy doczekają się uszczelnienia wydatków publicznych w szpitalach.
System ochrony zdrowia w Polsce od dziesięcioleci zmaga się z głębokimi problemami strukturalnymi oraz rosnącym zadłużeniem placówek powiatowych i klinicznych. Brak wystarczającej liczby lekarzy specjalistów zmusił dyrektorów wielu szpitali do podjęcia rywalizacji o pracowników na rynku medycznym.
Problemy w polskiej służbie zdrowia
Konkurencja sprowadziła się głównie do licytacji stawek godzinowych na kontraktach cywilnoprawnych. Efektem takich działań stała się dynamiczna rozwarstwienie dochodowe w samym środowisku medycznym oraz drenaż środków budżetowych.
Finansowanie publicznych świadczeń zdrowotnych stawało się coraz mniej efektywne, ponieważ ogromna część budżetu Narodowego Funduszu Zdrowia zamiast na nowoczesne leczenie czy skracanie kolejek trafiała na pokrycie absurdalnie wysokich stawek indywidualnych.

Publiczna ochrona zdrowia przypominała dziurawy zbiornik, do którego wpompowywano rekordowe kwoty podatników, nie uzyskując w zamian proporcjonalnej poprawy jakości usług ani dostępności do zabiegów.
Astronomiczne zarobki lekarzy w Polsce
Sytuacja finansowa wielu publicznych szpitali pogarszała się z kwartału na kwartał, podczas gdy w mediach regularnie pojawiały się doniesienia o rekordowych fakturach wystawianych przez nielicznych specjalistów. Przypadki medyków osiągających astronomiczne przychody z publicznych środków przestały być odosobnionymi incydentami.
Systemowa patologia polegała na braku jakiejkolwiek kontroli nad czasem pracy i bezproblemowym kumulowaniu łączonych etatów w różnych placówkach w tych samych godzinach.
Doszło do sytuacji, w której wybrane grupy zawodowe zaczęły wyzyskiwać słabość organizacyjną państwa, budując wąską, lecz niezwykle wpływową grupę tzw. milionerów systemowych.

Praktyki te wzbudzały rosnące oburzenie społeczne, niszcząc zaufanie obywateli do całej ochrony zdrowia i budząc uzasadnione podejrzenia o nadużywanie władzy oraz publicznych pieniędzy.
Większość uczciwie pracujących lekarzy również wyrażała zaniepokojenie faktem, że postawa garstki osób rzuca cień na cały zawód najwyższego zaufania społecznego. Odpowiedzią rządową na opisywany kryzys jest pakiet pięciu projektów ustaw zapowiedziany przez Donalda Tuska na posiedzeniu Rady Ministrów.
Zobacz też: Ile zarabia salowa w szpitalu? Takie pieniądze trafiają na konto
Donald Tusk zapowiada limit zarobków lekarzy
Zaproponowane regulacje mają na celu natychmiastowe uszczelnienie systemu NFZ i ograniczenie pole do wszelkich nadużyć finansowych.
Najważniejsze zmiany, jakie proponujemy, to są te zmiany, które uniemożliwią już w najbliższej przyszłości wyzyskiwanie systemu Narodowego Funduszu Zdrowia na nieuzasadnione zarobki, jeśli chodzi o wysokość i nakład pracy - przekazał premier Donald Tusk.
Najważniejszym punktem reformy jest wprowadzenie sztywnego limitu łącznego zatrudnienia w sferze budżetowej, ograniczającego lekarza do maksymalnie dwóch etatów. Szef rządu ogłosił, że wprowadzony zostanie górny pułap wynagrodzenia, który w skali roku wyniesie około 900 tysięcy złotych, co daje miesięczną kwotę rzędu 70-76 tysięcy złotych.
To jest wynagrodzenie nie tylko godne, ale nadal będzie to wynagrodzenie jedno z najwyższych w Europie, żeby nikt nie miał wątpliwości. Tutaj nie ma niczyjej krzywdy - ocenił premier.
Nowe przepisy nie będą w żaden sposób ingerować w komercyjną działalność medyków, czyli zarobki z prywatnych gabinetów czy prywatnych klinik. Wprowadzany pułap dotyczy wyłącznie środków pochodzących z publicznej kasy.
Premier podkreślił, że propozycja nie krzywdzi środowiska, gdyż ustala pensje na poziomie należącym do ścisłej czołówki europejskiej, przywracając jednocześnie sprawiedliwość i równowagę w wydatkowaniu pieniędzy podatników.