Dla wielu pacjentów w Polsce dostęp do wizyty lekarskiej nadal wiąże się z długim czasem oczekiwania i problemami z rejestracją. Narodowy Fundusz Zdrowia od lat boryka się z ograniczoną dostępnością świadczeń, wynikającą m.in. z nieefektywnych systemów rejestracji. Ministerstwo Zdrowia już uruchomiło centralną e-rejestrację, wiadomo, jak działa.Tym zajmuje się NFZTak Polacy umówią się do specjalistówPlany rozszerzenia centralnej e-rejestracji
Centralna e-rejestracja ma zrewolucjonizować polską służbę zdrowia i ostatecznie ukrócić problem "kolejkowiczów". Od stycznia 2026 roku pacjenci będą mogli rejestrować się na wizyty za pośrednictwem Internetowego Konta Pacjenta (IKP), co ma objąć niemal 36,5 miliona świadczeniobiorców. Co ważne, pacjenci będą otrzymywali specjalne telefony, których nie warto pominąć.
Grudzień to czas podsumowań i wzmożonych wydatków świątecznych, ale dla wielu Polaków jest to również moment na "przegląd zdrowia" i rutynowe badania. Rosnące koszty prywatnej opieki medycznej, którą coraz częściej wybieramy, stanowią jednak poważne wyzwanie dla domowych budżetów. Zanim zdecydujemy się na serię wizyt u specjalistów, warto zorientować się, ile taki "zdrowotny prezent" nas wyniesie i jakie czynniki wpływają na ostateczny koszt usługi.
Rząd zapowiada fundamentalną zmianę, która ma położyć kres corocznym bataliom o dokumentację i stresującym wizytom przed komisjami lekarskimi. Reforma systemu orzekania o niepełnosprawności, której wdrożenie planowane jest na rok 2026, ma przynieść uproszczenie procedur, a co najważniejsze – wprowadzić możliwość wydawania orzeczeń bezterminowych. Ta rewolucja dotyczy tysięcy obywateli z przewlekłymi i trwałymi schorzeniami, którym obecny, biurokratyczny model od lat utrudniał funkcjonowanie. Nowe przepisy mają sprawić, że wsparcie stanie się stabilne i przewidywalne, a energia pacjentów będzie mogła zostać skierowana na życie i rehabilitację, zamiast na walkę z urzędniczą machiną.
Wizyty u specjalistów w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia kojarzą się przede wszystkim z gigantycznymi kolejkami i długim czasem oczekiwania. Od 1 stycznia 2026 r. wchodzi w życie duża zmiana, która może znacznie ułatwić rejestrację do lekarza. Co dokładnie się zmieni i jak będzie funkcjonował nowy system w praktyce?
Jeszcze kilka lat temu wizyta u specjalisty wiązała się z koniecznością stania w kolejkach i fizycznym badaniem. Dziś, dzięki cyfryzacji, wystarczy kilka kliknięć w smartfonie. Niestety, ułatwienia te otworzyły drogę do niepokojących nadużyć. Spotkanie z lekarzem nie jest takie jak kiedyś, co w skrajnych przypadkach może mieć tragiczne skutki.
Wynagrodzenia dla lekarzy i pielęgniarek w Polsce często stają się przedmiotem debaty publicznej, wywołując niemałe zamieszanie. Dziennik Gazeta Prawna dotarła do raportu Federacji Przedsiębiorców Polskich, dotyczącego zarobków tych grup zawodowych. Porównano zarobki lekarzy z Polski z tymi, które obowiązują w Europie Zachodniej. Jest spore zaskoczenie.
Nowy program profilaktyczny “Moje Zdrowie” zastąpił swojego poprzednika, który dotyczył osób powyżej 40. roku życia. Od 5 maja 2025 roku każdy ubezpieczony, który ukończył 20 lat, ma prawo do szeregu badań diagnostycznych w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia. Okazuje się jednak, że system nie działa tak dobrze, jak marzyliby pacjenci. Ujawniono problemy.
Resort zapowiedział gruntowną przebudowę systemu zdrowia w Polsce. Pierwsze z podjętych działań w tym kierunku skupiają się na poprawie sytuacji w zakresie profilaktyki. Już niedługo ma wystartować nowy program, który swoim zakresem obejmie młodych Polaków. Ministra Izabela Leszczyna przedstawiła szczegóły proponowanego pakietu.
Wizyty lekarskie często wiążą się z dużym stresem i obawą o zdrowie. Czasami wiążą się także z nadużyciami, których mogą się dopuszczać pracownicy ochrony zdrowia. Narodowy Fundusz Zdrowia wyjaśnia, jakie prawa mają pacjenci i jak mogą je egzekwować. Pojawiła się również instrukcja złożenia skargi na medyków oraz placówki.
Rząd pracuje nad zmianami, które sprawią, że o wiele łatwiej będzie uzyskać receptę na bezpłatny lek. Prawo przepisywania takich środków uzyska więcej lekarzy, dzięki czemu bezpłatnie będzie można odbierać leki, za które dziś trzeba często płacić, nawet jeśli znajdują się w wykazie farmaceutyków bezpłatnych. Pozytywnych zmian jest jednak więcej. Co dokładnie się zmieni?