Policjanci zajrzą do bagażnika. Będą szukać tam dwóch rzeczy, za ich brak 500 zł mandatu
Wielu właścicieli pojazdów skupia się na kosztach ubezpieczenia czy cenach paliw, zupełnie ignorując zawartość swojego bagażnika. Tymczasem rutynowa kontrola drogowa może szybko zweryfikować stan naszej pamięci oraz... portfela. Przepisy w tym zakresie są bezwzględne, a ignorowanie podstawowego wyposażenia bywa bardzo kosztowne. Czy wiesz, co dokładnie musisz przewozić w aucie, aby uniknąć niepotrzebnych problemów podczas spotkania z policją?
Rutyna na drodze bywa zgubna dla portfela
Wiosna i nadchodzący sezon urlopowy to tradycyjnie czas, kiedy na drogach pojawia się znacznie więcej patroli. Funkcjonariusze zwracają uwagę nie tylko na prędkość, ale też na stan techniczny pojazdów oraz ich obowiązkowe wyposażenie.
Wielu kierowców podróżuje „na pamięć”, zapominając, że to, co przeszło bez echa podczas zeszłorocznych wakacji, tym razem może skończyć się wypisaniem oficjalnego blankietu. Policjanci coraz skrupulatniej weryfikują elementy, które bezpośrednio wpływają na bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu.
O tym kierowcy muszą pamiętać
Warto pamiętać, że zgodnie z polskim prawem każdy zarejestrowany samochód musi być wyposażony w zalegalizowaną gaśnicę (umieszczoną w łatwo dostępnym miejscu) oraz trójkąt ostrzegawczy z odpowiednią homologacją.
Często te dwa elementy leżą zapomniane pod stertą zakupów lub w zakamarkach koła zapasowego, a ich brak lub niesprawność to prosta droga do ukarania. Choć większość z nas wozi te rzeczy od dnia zakupu auta, rzadko kiedy sprawdzamy ich stan techniczny czy datę ważności, co podczas kontroli bywa bolesnym zaskoczeniem.
Kiedy brak czujności kierowcy generuje niepotrzebne koszty
Okazuje się, że konsekwencje finansowe za takie zaniedbania mogą mocno uderzyć po kieszeni. Za brak gaśnicy lub trójkąta ostrzegawczego grozi nam kara w wysokości od 20 do nawet 500 złotych. To jednak nie wszystko, na co zwracają uwagę mundurowi.
Stróże prawa coraz surowiej podchodzą również do kwestii widoczności pojazdu. Niedopełnienie obowiązku utrzymania tablic rejestracyjnych w należytej czystości – co po zimowych miesiącach lub deszczowych podróżach jest nagminne – wiąże się z grzywną w wysokości 100 złotych. Z kolei za świadome zakrywanie tablic rejestracyjnych, na przykład w celu uniknięcia fotoradarów, kierowca może zostać ukarany mandatem wynoszącym aż 500 złotych. Warto więc poświęcić pięć minut przed podróżą, aby sprawdzić stan bagażnika i przetrzeć numery rejestracyjne – ta prosta czynność sprawi, że unikniemy problemów.