Banki robią czystki rachunków. W tej sytuacji mogą zamknąć konto, choć są na nim pieniądze
Wielu Polaków jest przekonanych, że bankowy temat mają zamknięty raz na zawsze. Tymczasem niektóre rachunki żyją własnym życiem, nawet jeśli od dawna o nich zapomniano. Brak logowania, brak przelewów i brak reakcji mogą uruchomić procesy, których cofnięcie bywa niemożliwe. Gdzie przebiega granica między zapomnieniem a realnym problemem?
- Gdy rachunek znika z pamięci, ale nie z systemu
- Obowiązki banku i klienta – tu zaczyna się napięcie
- Kiedy bank może zamknąć konto i co dzieje się z pieniędzmi
Gdy rachunek znika z pamięci, ale nie z systemu
W natłoku codziennych spraw łatwo zapomnieć o koncie, które miało być tylko dodatkiem. Promocja, kredyt, jednorazowa oferta lub rachunek „na wszelki wypadek” – powodów jest wiele. Problem zaczyna się wtedy, gdy użytkownik przestaje interesować się tym, co dzieje się w bankowym systemie, a instytucja finansowa wciąż traktuje rachunek jak aktywny element umowy.
Nieużywane konto bankowe w potocznym rozumieniu to rachunek, na którym nie wykonuje się żadnych operacji. Brak przelewów, brak płatności kartą, brak logowania – dla klienta to sygnał, że konto „nie istnieje”. Dla banku sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej. Umowa nadal obowiązuje, a rachunek może generować koszty, nawet jeśli saldo wynosi zero.
Co więcej, bank ma prawo naliczać opłaty wynikające z tabeli opłat i prowizji. Wystarczy zmiana cennika, zakończenie okresu promocyjnego lub niespełnienie warunków aktywności. W takich przypadkach rachunek, który miał być darmowy, może zacząć generować zadłużenie – zupełnie poza świadomością klienta. Czy brak reakcji zawsze oznacza brak konsekwencji?

Obowiązki banku i klienta – tu zaczyna się napięcie
Relacja z bankiem opiera się na umowie, a ta działa niezależnie od tego, czy klient z niej korzysta. Prawo bankowe nakłada na instytucje finansowe konkretne obowiązki związane z monitorowaniem rachunków, ale jednocześnie nie zwalnia klientów z odpowiedzialności za brak aktywności.
W przypadku długotrwałej ciszy na koncie bank zaczyna traktować je jako potencjalnie „uśpione”. To moment, w którym uruchamiane są procedury wewnętrzne, choć użytkownik nadal może nie mieć o tym pojęcia. Brak reakcji na korespondencję, nieaktualny adres e-mail lub zmieniony numer telefonu sprawiają, że ostrzeżenia mogą nigdy nie dotrzeć do właściciela rachunku.
Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy konto zaczyna generować debet techniczny. Opłaty naliczane cyklicznie potrafią wytworzyć dług, który po czasie może stać się przedmiotem windykacji. W tym miejscu wielu klientów dowiaduje się o istnieniu rachunku dopiero wtedy, gdy problem jest już realny i kosztowny. Czy bank zawsze musi ostrzec? I kiedy dokładnie może podjąć ostateczną decyzję?
Kiedy bank może zamknąć konto i co dzieje się z pieniędzmi
Tu zaczyna się kluczowy moment całej procedury. Zgodnie z Prawem bankowym, bank ma obowiązek monitorować rachunki, na których przez dłuższy czas nie odnotowano żadnej dyspozycji klienta. Po 5 latach braku aktywności instytucja finansowa sprawdza w rejestrze PESEL, czy właściciel konta żyje. To pierwszy formalny etap.
Jeżeli okaże się, że posiadacz rachunku żyje, konto pozostaje otwarte jeszcze przez kolejne 5 lat. Dopiero po 10 latach od ostatniej dyspozycji bank ma prawo rozwiązać umowę i zamknąć rachunek bankowy. Co istotne, przelewy przychodzące nie są uznawane za aktywność – liczy się wyłącznie działanie wykonane przez właściciela konta.

Bank musi poinformować klienta o planowanej likwidacji co najmniej 6 miesięcy wcześniej, choć przepisy nie precyzują formy kontaktu. Może to być list, telefon lub wiadomość elektroniczna. Jeśli informacja nie dotrze, rachunek i tak zostanie zamknięty, a środki nie przepadają. Bank ma obowiązek skontaktować się z klientem i ustalić sposób ich zwrotu.
W przypadku śmierci właściciela konta pieniądze trafiają do spadkobierców, a jeśli nie da się ich ustalić – przechodzą na rzecz gminy i Skarbu Państwa. Warto też wiedzieć, że zamkniętego konta zazwyczaj nie da się przywrócić, dlatego nawet symboliczna aktywność raz na kilka lat może uchronić przed nieodwracalnymi skutkami.
Zapomniane konto bankowe to nie tylko formalność, ale potencjalne źródło kosztów, stresu i długotrwałych konsekwencji. Brak aktywności nie oznacza braku odpowiedzialności, a procedury uruchamiane przez banki działają niezależnie od świadomości klienta. Regularne sprawdzanie rachunków, aktualizacja danych kontaktowych i świadome zamykanie nieużywanych kont to dziś nie ostrożność, lecz konieczność.