biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Znana sieć kawiarni w ogniu komentarzy. Pracownicy mówią o braku wypłat, zamykają lokale
Magdalena  Fordymacka
Magdalena Fordymacka 13.02.2026 13:57

Znana sieć kawiarni w ogniu komentarzy. Pracownicy mówią o braku wypłat, zamykają lokale

Znana sieć kawiarni w ogniu komentarzy. Pracownicy mówią o braku wypłat, zamykają lokale
Pusta kawiarnia fot. Canva Pro

Jeszcze niedawno to była marka, którą wiele osób stawiało za wzór w segmencie kaw specialty. Dziś wokół niej narasta fala komentarzy i relacji z różnych miast. Wpisy w mediach społecznościowych sugerują problemy operacyjne i finansowe, ale prawdziwy obraz sytuacji nie jest oczywisty — zwłaszcza że podobne sygnały pojawiały się już wcześniej. Czy to tylko turbulencje po restrukturyzacji, czy kolejny etap większego kryzysu?

  • Co łączy dzisiejsze wpisy z wydarzeniami sprzed kilku miesięcy?
  • Co było oficjalnie potwierdzone, a co pozostaje relacjami z sieci?
  • Jakie scenariusze są najbardziej realne dla marki i klientów?

Zamykanie lokali i „korekta skali"

W 2025 roku Etno Cafe przechodziło restrukturyzację, o której pisały media ogólnopolskie i branżowe. Zamknięto kilka kluczowych punktów we Wrocławiu, w tym kultową lokalizację w Okrąglaku na placu Kościuszki, a także inne lokale wskazywane w publikacjach jako ważne dla sieci. W części materiałów pojawiał się wątek „wycofywania się z części lokalizacji” i spadku rentowności w segmencie kawiarnianym, napędzanego rosnącymi kosztami oraz zmianami w ruchu klientów. To istotne tło: zanim pojawiły się dzisiejsze emocjonalne wpisy, rynek już widział realne decyzje o cięciach. Innymi słowy — nie mówimy o plotce, tylko o procesie, który miał potwierdzone, publiczne etapy.

Nowy właściciel miał uratować biznes

W relacjach z końcówki 2025 roku pojawiła się kluczowa informacja: spółka miała pozyskać prywatnego inwestora, a marka miała kontynuować działalność pod dotychczasową nazwą. W wypowiedziach cytowanych przez media podkreślano, że nowy właściciel ma doświadczenie w gastronomii i chce rozwijać brand — jednocześnie nie ujawniano szczegółów transakcji. Taki układ bywa mieczem obosiecznym: z jednej strony daje tlen (kapitał, stabilizację), z drugiej zostawia przestrzeń do spekulacji, bo rynek nie widzi „twardych” danych. 

Dodatkowo w publicznych bazach można znaleźć wzmianki o postępowaniu restrukturyzacyjnym spółki (w tym o obwieszczeniu dotyczącym umorzenia postępowania) — to kolejny element, który podbija zainteresowanie i skłania komentujących do stawiania hipotez, nawet jeśli nie znają pełnego kontekstu.

Pracownicy bez wynagrodzeń

W ostatnich dniach w mediach społecznościowych pojawiły się kolejne wpisy opisujące sytuację marki jako „zagadkowy upadek” i wskazujące na zamknięcia oraz „tymczasową nieczynność” wybranych punktów (m.in. w galerii Wroclavia). Autorzy wpisów przywołują własne doświadczenia: problemy z dostępnością pozycji w menu, chaos operacyjny, a także relacje klientów o lokalach „nieczynnych z powodu awarii”. W komentarzach pojawiają się również typowe dla internetu opinie o cenach i jakości — to ważne, ale nadal jest to poziom subiektywnych ocen, nie twardych danych. 

Wśród najnowszych publikacji pojawiły się również poważniejsze zarzuty. Jeden z wpisów sugeruje, że pracownicy mają czekać na wynagrodzenia nawet dwa miesiące. Autor wskazuje także na problemy z regulowaniem bieżących zobowiązań – wstrzymywanie dostaw czy czasowe odcinanie mediów w niektórych lokalach. 

Podkreślmy: są to informacje pochodzące z mediów społecznościowych i nie zostały na tym etapie potwierdzone oficjalnym komunikatem spółki. Zarzuty dotyczące opóźnień w wypłatach czy niezapłaconych faktur to kwestie wymagające jednoznacznego stanowiska firmy. Bez niego pozostają relacjami autorów wpisów.

Skala i powtarzalność tych sygnałów sprawiają jednak, że temat wykracza poza pojedynczy post i staje się przedmiotem szerszej dyskusji o kondycji marki oraz o sytuacji w branży gastronomicznej.

Co dalej?

Dla rynku są dziś trzy najbardziej realne scenariusze. Pierwszy: porządkowanie po restrukturyzacji — mniej lokali, większa dyscyplina kosztowa, powrót do core’u (kawa, a nie „restauracyjne” menu). Drugi: przeciągająca się walka o płynność, w której problemy operacyjne będą wracać falami (dostawy, grafiki, rotacja). Trzeci: dalsze wygaszanie części lokalizacji i mocne przetasowanie modelu (np. mniejsza sieć, franczyza, większy nacisk na palarnię/produkt). Co może zrobić konsument? Sprawdzać komunikaty konkretnego lokalu i kanały firmy, bo „tymczasowo nieczynny” czasem oznacza remont, a czasem coś więcej. Co może zrobić pracownik? Jeśli pojawiają się nieprawidłowości, trzymać dokumenty, terminy i komunikację na piśmie — bo przy sporach liczy się materiał, nie emocje. Kluczowe dla pełnego obrazu jest jedno: oficjalne stanowisko spółki do obecnych wpisów. Bez niego każda opowieść jest tylko połową historii.

Źródła: Biznes Info

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: