Zawód, któremu grozi wymarcie. Kto wybrał tę profesję, może pluć sobie w brodę
Zegarmistrzowie, poligrafowie, gorseciarki czy bednarze – kiedyś powszechni, dziś należą do rzadkości, a zapotrzebowanie na ich usługi systematycznie maleje. Eksperci ostrzegają, że do tej listy może wkrótce dołączyć kolejny zawód, który stoi w obliczu głębokich zmian ograniczających jego znaczenie. To problem nie tylko Polski, ale całej Europy. Spada liczba tradycyjnych listów, rynek przejęły firmy kurierskie, a rozwój technologii cyfrowych zmienił sposób komunikacji. W efekcie zawód, niegdyś symbol codziennej łączności, traci na znaczeniu.
- To nie trend, to zmiana epoki. Europa rezygnuje z tradycyjnych listów
- Zawód w zawieszeniu. Listonosze przed wielką zmianą
- Trudna praca, niepewna przyszłość. Co czeka listonoszy?
To nie trend, to zmiana epoki. Europa rezygnuje z tradycyjnych listów
Tradycyjny zawód listonosza, jeszcze do niedawna podstawowa usługa komunikacyjna w Polsce i Europie, stoi dziś w obliczu transformacji, która może drastycznie ograniczyć jego rolę. Malejąca liczba listów, dominacja usług kurierskich oraz zmiany technologiczne stawiają pod znakiem zapytania przyszłość zawodu, który kiedyś był symbolem codziennej łączności społecznej. W ciągu ostatniej dekady tradycyjna korespondencja papierowa doświadcza systematycznego spadku w większości krajów europejskich. To nie tylko statystyka — to realna zmiana struktury rynku usług pocztowych, która bezpośrednio wpływa na zawód listonosza.
W Wielkiej Brytanii, według danych operatora Royal Mail oraz brytyjskiego regulatora rynku Ofcom, liczba listów wysyłanych od 2011 r. spadła o połowę. Dla państwowego operatora oznacza to ogromne koszty i straty finansowe. Powszechnej usłudze pocztowej grozi utrata stabilności, ponieważ ludzie wysyłają mniej listów i odbierają więcej paczek. Natalie Black, dyrektorka Ofcom ds. Sieci i Komunikacji, zauważa, że aby poczta przetrwała w ogóle, jej model musi być pilnie zreformowany.
Sytuacja wygląda podobnie w Danii, tam od 2026 r. zrezygnowano z dostarczania listów papierowych. Liczba przesyłek listownych spadła o ok. 90% od roku 2000, co doprowadziło do likwidacji tradycyjnych skrzynek pocztowych i redukcji liczby listonoszy. Chociaż część z nich nadal formalnie istnieje, ich rola ewoluuje w stronę innych zadań pocztowych i logistycznych.
Kluczowym wnioskiem jest to, że struktura dostaw w Europie ulega głębokiej zmianie, z tradycyjnej korespondencji papierowej na pakiety kurierskie i rozwiązania cyfrowe. To efekt zarówno zmieniających się przyzwyczajeń konsumentów, jak i presji ekonomicznej na operatorów pocztowych. Czy listonosze znikną z rynku, a ich miejsce zajmą nowoczesne rozwiązania logistyczne?
Zawód w zawieszeniu. Listonosze przed wielką zmianą
Na polskim rynku pocztowym zmiany zachodzą podobnie, choć ich skala i tempo różnią się od tego, co obserwuje się na Zachodzie. Z najnowszych danych Poczty Polskiej wynika, że liczba listów w kraju spadła od 2015 r. o około 30%, podczas gdy liczba listonoszy zmniejszyła się tylko o 17%. To oznacza, że redukcje zatrudnienia nie nadążają za spadkiem wolumenu obsługiwanych listów. Eksperci rynku pocztowego podkreślają jednak, że listy nie znikną całkowicie. Według dr. Mateusza Chołodeckiego, ich rola będzie marginalna, ale nadal obecna.
Eksperci rynku wskazują na zjawisko coraz większej roli przesyłek kurierskich i paczkowych, które od dawna dominują rynek. Wskazywany jest też przykład InPostu, który w 2025 r. obsłużył ponad 763 mln paczek w Polsce. Taka skala działalności prywatnych operatorów podkreśla różnicę między tradycyjną pocztą a usługami nowoczesnej logistyki.
Listonosz to osoba, która doręcza listy oraz ewentualnie inne usługi, które przyjmowane są jako powszechne, na przykład przekazy pocztowe. Natomiast doręczyciel doręcza przesyłki, najczęściej paczkowe. Uważam, że dojdzie do połączenia tych dwóch specjalizacji - przekazał Chołodecki, cytowany przez next.gazeta.pl.
To sugeruje, że przyszłość zawodu nie polega na jego definitywnym zniknięciu, lecz na jego transformacji. Listonosze mogą zacząć pełnić funkcje hybrydowe, zarówno w zakresie tradycyjnej korespondencji, jak i obsługi rosnącego segmentu paczek, usług społecznych i e-doręczeń.

Trudna praca, niepewna przyszłość. Co czeka listonoszy?
Zmniejszająca się ilość tradycyjnej korespondencji to nie tylko statystyka, to konkretne warunki pracy dla tysięcy osób zatrudnionych w usługach pocztowych. Praca listonosza nadal wiąże się z dużym wysiłkiem fizycznym, odpowiedzialnością i zmiennymi warunkami pogodowymi.
Według danych portalu wynagrodzenia.pl, przeciętne wynagrodzenie listonosza w Polsce wynosi około 5290 zł brutto, z dużym odsetkiem pracowników zarabiających poniżej tej średniej. W praktyce wielu listonoszy wykonuje też nieodpłatne nadgodziny, co potęguje presję związaną z tym zawodem. Poczta Polska podkreśla jednak, że mimo rozwoju e-doręczeń i cyfryzacji usług, zawód ten nie zniknie.
Rozwój usług e-Doręczeń nie oznacza zaniku potrzeb realizacji konkretnych zadań przez listonoszy, ale nastąpi z pewnością ich stopniowa zmiana. Część korespondencji wciąż wymaga doręczenia fizycznego, a przesyłki hybrydowe są drukowane i dostarczane tradycyjnie. Tym samym rola listonosza będzie rosła w zakresie usług społecznych i kurierskich, a malała w obszarze listów - przekazuje Poczta Polska.

Eksperci wskazują też na potencjał wykorzystania infrastruktury pocztowej w nowy sposób, np. poprzez świadczenie usług finansowych, legalnych potwierdzeń dokumentów czy wsparcia obywateli na styku z instytucjami państwowymi.