komornik doręczy pismo z sądu
Autor Paulina Musianek - 1 Sierpnia 2019

Unikanie listu z sądu nic nie da. Do drzwi zapuka komornik

Pismo, którego nie uda się dostarczyć listonoszowi, będzie musiał doręczyć komornik. Ustawa ta wzmacnia gwarancje procesowe, ale budzi wątpliwości prawników.

Szykuje się duża zmiana w procesach w sprawie długów. Nie będzie już przeprowadzania procesów bez dłużnika. Rząd postanowił wprowadzić zmianę - gdy awizo listu z sądu nie zostanie dwukrotnie odebrane do wezwanego wybierze się komornik.

Do tej pory w takiej sytuacji sąd uznawał korespondencję za dostarczoną i proces kontynuował. Teraz nie będzie mógł tego robić do momentu, kiedy do list nie zostanie fizycznie dostarczony. Zajmie się tym komornik. Choć nowe rozwiązanie wzmacnia gwarancje procesowe pozwanych, to budzi ogromne kontrowersje.

Nowy obowiązek komornika. Będzie jak detektyw

Gdy listu nie dostarczy listonosz to komornik będzie musiał przejąć ten obowiązek i ustalić aktualny adres pozwanego. W tym celu będzie mógł nawet rozpytywać sąsiadów, a także zadawać pytania bankom i innym instytucjom. A to wszystko za 100 zł. 60 zł za doręczenia pisma i 40 zł za ustalenia adresu dłużnika.

Ministerstwo Finansów szykuje nowy podatek. Do budżetu wpadnie 217,5 miliona złMinisterstwo Finansów szykuje nowy podatek. Do budżetu wpadnie 217,5 miliona złCzytaj dalej

Szansa na uczciwy proces czy ułatwienie dla nieuczciwych?

Ci, którzy popierają ten proces przytaczają historie osób, które będąc pozwanymi nie otrzymali pisma z sądu, bo przebywali za granicą czy zmienili adres zamieszkania. Nie mieli szans na obronę, a o wyroku dowiadywali się po fakcie. Teraz ma się to zmienić. Jednak sceptycy uważają, że nie przyniesie do żadnych pozytywnych zmian.

Skoro pozwany skutecznie ukrywa się przed listonoszem, to dlaczego miałoby mu się nie udać uniknąć komornika. (...) Komornicy nie są detektywami i mimo wszystko nie dysponują wystarczającymi środkami pozwalającymi na ustalenie miejsca pobytu pozwanego – mówi Maciej Sawiński, krakowski adwokat “Gazecie Prawnej”.

Nowy pomysł za pewne też wydłuży postępowania, które będa również częściej zawieszane, a następnie umarzane w związku z nieskutecznością doręczenia, twierdzi mec. Sawiński.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. 10 000 zł za to, że nie przejdziesz na emeryturę
  2. 4000 zł dodatku do emerytury za szczególne osiągnięcie
  3. 28-latka bez wyższego wykształcenia w rządzie
  4. Kraje egzotyczne walczą z “begpackersami”

Następny artykuł
xSensacyjne latoKażdy może dostać 2,5 tys. zł!
Wystarczy się zapisać na darmową jazdę