biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Handel > Ulubione słodycze mogą zniknąć z Biedronki. Jeronimo Martins Polska wypowiedziało umowę
Kamila Sabatowska
Kamila Sabatowska 01.04.2026 13:43

Ulubione słodycze mogą zniknąć z Biedronki. Jeronimo Martins Polska wypowiedziało umowę

Ulubione słodycze mogą zniknąć z Biedronki. Jeronimo Martins Polska wypowiedziało umowę
Fot. Karol Szejner/Wikimedia Commons CC BY 4.0

Jeronimo Martins Polska wypowiedziało umowę jednemu z największych producentów słodyczy na polskim rynku. Wydawało się, że ten biznesowy związek jest nierozerwalny, a wspólne interesy gwarantują spokój na lata. Jednak brutalne realia rynkowe zweryfikowały te nadzieje, stawiając markę z blisko 130-letnią tradycją w niezwykle trudnym położeniu. Co to oznacza dla klientów? 

  • Duży producent słodyczy traci kontrakt z Biedronką
  • Zdecydowany ruch Jeronimo Martins Polska. Dostarczono wypowiedzenie umowy
  • Wawel traci kluczowy filar przychodów na rzecz marek własnych. Wszczęto negocjacje

Duży producent słodyczy traci kontrakt z Biedronką

W świecie biznesu rzadko zdarzają się nagłe i istotne zmiany, które odbywają się niemal niezauważenie, a mogą mieć radykalny wpływ na całą branżę handlową. Relacje między Jeronimo Martins Polska, właścicielem sieci Biedronka, a spółką Wawel przez lata przynosiły obu stronom wymierne korzyści. Biedronka potrzebowała stabilnych dostaw produktów kojarzonych z jakością i tradycją, a dla Wawelu obecność w największej sieci dyskontów w kraju była gwarancją sprzedaży. Umowa ta stanowiła blisko 20 proc. przychodów krakowskiego przedsiębiorstwa w 2025 r. Jednak w biznesie żadna równowaga nie jest trwała. 

Gdy pojawiły się pogłoski o możliwych zmianach, niewielu przewidywało tak radykalny ruch. Chodzi przecież o sieć, która buduje swoją siłę bliskością z klientem, oraz markę znaną Polakom od pokoleń, producenta czekolady i popularnych słodyczy, takich jak Malaga, Tiki Taki, Kasztanki czy Mieszanka Krakowska. W kuluarach mówi się, że Jeronimo Martins Polska podjęło decyzję, którą wielu analityków nazywa „uderzeniem wyprzedzającym”.

Ulubione słodycze mogą zniknąć z Biedronki. Jeronimo Martins Polska wypowiedziało umowę
Fot. Andrzej Kulpita/East News

Zdecydowany ruch Jeronimo Martins Polska. Dostarczono wypowiedzenie umowy

Zarząd Wawel S.A. z siedzibą w Krakowie informuje, iż 31 marca 2026 r. w godzinach popołudniowych, wpłynęła, za pośrednictwem poczty elektronicznej, wiadomość od Jeronimo Martins Polska S.A. zawierająca oświadczenie o wypowiedzeniu umowy sprzedaży z 1.12.2022 r. (z późniejszymi aneksami). Przedmiotowe wypowiedzenie zostało złożone z zachowaniem trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia ze skutkiem na koniec miesiąca kalendarzowego – przekazała spółka w komunikacie.

Wypowiedzenie umowy nie jest jedynie formalnością administracyjną. To jasny sygnał, że Biedronka zamierza jeszcze mocniej postawić na dostawców marek własnych, co jest coraz częstszą praktyką wśród europejskich dyskontów. Dla producentów takich jak Wawel, którzy budowali swoją markę od końca XIX wieku, bycie wypchniętym przez „no-name’owe” produkty to prawdziwy cios w prestiż, ale przede wszystkim w fundamenty finansowe. Sedno problemu obnażają twarde dane, przed którymi nie da się uciec. 

Jak donosi „Puls Biznesu”, umowa z Jeronimo Martins Polska stanowiła w 2025 roku aż 19,9 proc. ogólnych przychodów Wawelu. Przy całkowitych przychodach rzędu 739,4 mln zł, strata tak ogromnego zamówienia to wyrwa, której nie da się zasypać z dnia na dzień. Co więcej, w reakcji na doniesienia o zakończeniu współpracy z siecią sklepów akcje spółki Wawel spadają dziś na warszawskiej giełdzie o około 5 proc.

Współpraca ma zakończyć się w II kwartale bieżącego roku, po upływie trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia. To oznacza, że zarząd spółki ma bardzo mało czasu, aby znaleźć nowych odbiorców lub wynegocjować zupełnie nowe warunki z kontrahentem, które pozwolą firmie przetrwać ten wstrząs bez drastycznych cięć. Oznacza to, że wypowiedzenie umowy nie musi być definitywne.

Wawel traci kluczowy filar przychodów na rzecz marek własnych. Wszczęto negocjacje

Warto wyjaśnić mechanizm wspomnianych już marek własnych, a więc produktów wytwarzanych na zlecenie sieci i sprzedawanych pod jej marką. Pozwala to dyskontom kontrolować ceny i narzucać bardziej restrykcyjne warunki produkcji, eliminując marżę pośrednika, czyli znanego producenta. Gdy sieć taka jak Biedronka szuka alternatyw, polskie firmy muszą wybierać: obniżyć ceny i produkować pod cudzym logo albo ryzykować utratę dostępu do milionów klientów. W przypadku Wawelu problem jest szczególnie poważny, bo współpraca z portugalskim koncernem była kluczowa dla stabilności przychodów spółki w ostatnich kwartałach. Przedstawiciele Wawelu starają się zachować spokój, podkreślając, że okres wypowiedzenia umożliwia prowadzenie działań handlowych na dotychczasowych zasadach, co może sugerować, że możliwe są renegocjacje. Jednak eksperci rynkowi są mniej optymistyczni. 

Ulubione słodycze mogą zniknąć z Biedronki. Jeronimo Martins Polska wypowiedziało umowę
fot. Marek BAZAK/East News

Jeśli Biedronka faktycznie znajdzie tańszego dostawcę marek własnych, Wawel będzie musiał zmierzyć się z nową rzeczywistością, w której jego produkty mogą stać się towarem luksusowym, dostępnym w mniejszej liczbie punktów sprzedaży. To klasyczny przykład sytuacji, w której zbyt duża zależność od jednego kontrahenta staje się największym ryzykiem biznesowym Sytuacja, jaka wydarzyła się w zamkniętych negocjacjach, pokazuje, jak silna stała się walka o marże i kontrolę nad łańcuchem dostaw. Sentymenty ustępują miejsca optymalizacji kosztów i strategii wprowadzania marek własnych zamiast tradycyjnych produktów.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: