Trump o inauguracji Bidena
Wikipedia/Gage Skidmore, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=38720271
Autor Maria Glinka - 9 Stycznia 2021

Trump oficjalnie oświadczył, co zrobi podczas inauguracji Bidena. Pierwsza taka decyzja od 150 lat

Donald Trump nie przestaje zaskakiwać. Choć emocje po środowym szturmie na Kapitol jeszcze nie opadły to prezydent opublikował kolejne kontrowersyjne wpisy na Twitterze. Miliarder z Nowego Jorku oznajmił, że nie będzie uczestniczył w zaprzysiężeniu swojego następcy Joe Bidena. To pierwsza tego typu decyzja od 150 lat.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co ogłosił Trump
  • Co wydarzyło się na Kapitolu
  • Jakie mogą być konsekwencje tych wydarzeń dla ustępującego prezydenta

Trump nie weźmie udziału w inauguracji Bidena

Trump to pierwszy prezydent USA od lat, który nie będzie obecny na ceremonii zaprzysiężenia nowej głowy państwa. Assosiated Press przypomina, że identyczna sytuacja miała miejsce w 1869 r., kiedy Andrew Johnson nie pojawił się na inauguracji Ulyssesa Granta.

O swojej decyzji Trump poinformował na Twitterze. „Do wszystkich, którzy pytali: nie przyjdę na inaugurację 20 stycznia”, czytamy we wpisie. Tego dnia rozpocznie się kadencja Demokraty Joe Bidena. W drugim wpisie Trumpa na ten temat czytamy: „Zostałem uznany za persona non grata na uroczystościach inauguracyjnych. […] Szczerze mówiąc, i tak zbiega się to z moim czasem na herbatę o 11:00 w Mar-a-Lago” (kurort na Florydzie).

Jak na razie nie wiadomo, jakie plany na ostatnie dni prezydentury ma Trump. AFP nieoficjalnie ustaliła, że głowa państwa opuści Waszyngton kilka dni przed 20 stycznia i uda się do posiadłości na Florydzie. Agencja podaje, że w inauguracji będzie uczestniczył natomiast wiceprezydent Mike Pence.

Polsat News podaje, że prezydent-elekt bezzwłocznie zareagował na wpis Trumpa. - To dobrze, że ustępującego prezydenta USA Donalda Trumpa nie będzie na mojej inauguracji - oznajmił Biden. Polityk jest przekonany, że amerykańskie służby staną na wysokości zadania, aby ceremonia przebiegała bez zakłóceń.

Już niedługo palacze mogą przeżyć ogromne zaskoczenie. Resort chce zrobić z palenia produkt eksluzywnyJuż niedługo palacze mogą przeżyć ogromne zaskoczenie. Resort chce zrobić z palenia produkt eksluzywnyCzytaj dalej

Trump w ogniu krytyki po ataku na Kapitol. Będzie impeachment?

Po protestach, które ogarnęły Waszyngton w środę 6 stycznia, Trump nie schodzi z ust całego świata. Bodźcem do eskalacji zachowania demonstrantów na ulicach była bowiem jego przemowa przed białym domem. - Nigdy się nie poddamy i nigdy nie ustąpimy. […] Nasze państwo ma dość i nie będziemy tego dłużej znosić - mówił do wielotysięcznego tłumu zwolenników.

Zdaniem Trumpa oraz jego entuzjastów listopadowe wybory prezydenckie zostały „sfałszowane i skradzione”. W ferworze walki trumpiści uderzyli na Kapitol, w którym odbywało się posiedzenie parlamentu w sprawie zatwierdzenia prezydentury Bidena. Część demonstrantów wdarła się do środka. Bilans zdarzeń jest tragiczny - zginęło pięć osób, w tym jeden policjant.

Z uwagi na ogromne zagrożenie budynek ewakuowano, a obrady przerwano. NBC News donosi, że w czwartek 7 stycznia Kongres potwierdził zwycięstwo Joe Bidena. To dało asumpt do kolejnego ataku niezadowolonego Trumpa, który w dalszym ciągu podważa wynik elekcji.

Chociaż całkowicie nie zgadzam się z wynikiem wyborów, a fakty są po mojej stronie, to jednak 20 stycznia nastąpi [w Białym Domu - przyp. red.] przewidywana zmiana. Zawsze mówiłem, że będziemy kontynuować naszą walkę o to, by liczono tylko głosy legalne. Oznacza to koniec najwspanialszej pierwszej kadencji w historii prezydentury, ale to dopiero początek naszej walki o ponowne uczynienie Ameryki wielką!”, czytamy w oficjalnym oświadczeniu Republikanina, które cytuje portal gazeta.pl.

Po szturmie na Kapitol Demokraci wezwali do usunięcia Trumpa z funkcji prezydenta USA. W tym celu należałoby uruchomić 25 poprawkę do Konstytucji Stanów Zjednoczonych. Alternatywną metodą odgórnego skrócenia kadencji Trumpa mogłoby być postawienie prezydenta w stan oskarżenia i wdrożenie procedury impeachmentu.

CNN podaje, że drugi scenariusz jest bardziej prawdopodobny - szefowa Izby Reprezentantów Nancy Pelosi stoi na stanowisku, że Trump musi odpowiedzieć za „działania wywrotowe” i podżeganie do zamieszek. Byłby to już drugi impeachment względem miliardera z Nowego Jorku. Pierwszy raz Trump został postawiony w stan oskarżenia w grudniu 2019 r. z uwagi na działania, które miały skłonić władze Ukrainy do oczerniania Bidena. Udało mu się utrzymać stanowisko.

Artykuły polecane przez redakcję BiznesInfo:

  1. Od 2021 roku obowiązkowa opłata jest jeszcze wyższa. Jednak jeśli zapłacisz w styczniu, otrzymasz zniżkę
  2. Mandat dostaniesz teraz nawet za najbardziej absurdalne wykroczenia. Wiadomo już co grozi kierowcom
  3. Młode pokolenie Polaków z najgorszym wynikiem od 20 lat. Dane porażają

KONIECZNIE OBEJRZYJ:

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News