Taka może być emerytura od marca 2027 roku. Znamy wstępne kwoty po waloryzacji
Rząd rozpoczął prace nad waloryzacją emerytur i rent, która obejmie miliony seniorów w całej Polsce od 1 marca 2027 roku. Choć świadczenia wypłacane przez ZUS ponownie wzrosną, pierwsze rządowe prognozy wskazują, że podwyżka może być wyraźnie niższa niż w poprzednich latach. Wstępne wyliczenia pokazują już, jak zmienią się emerytury i ile dodatkowych pieniędzy może trafić do portfeli świadczeniobiorców.
ZUS obsługuje miliony Polaków. Nie zajmuje się wyłącznie emeryturami
Zakład Ubezpieczeń Społecznych jest jedną z najważniejszych instytucji tworzących polski system zabezpieczenia społecznego. To państwowa jednostka organizacyjna posiadająca osobowość prawną, która gromadzi i ewidencjonuje składki, ustala prawo do świadczeń oraz zajmuje się ich wypłatą. ZUS obsługuje między innymi emerytury, renty, zasiłki chorobowe, macierzyńskie i opiekuńcze, świadczenia rehabilitacyjne oraz zasiłki pogrzebowe. Pobiera również składki na ubezpieczenie zdrowotne.

Działalność ZUS nie dotyczy więc wyłącznie seniorów. Z instytucją mają kontakt pracownicy, osoby zatrudnione na umowach cywilnoprawnych, przedsiębiorcy, pracodawcy pełniący funkcję płatników składek, osoby pobierające zasiłki, a także emeryci i renciści. Zakład prowadzi indywidualne konta ubezpieczonych, zapisuje na nich informacje o składkach i kapitale emerytalnym, kontroluje prawidłowość rozliczeń oraz wydaje decyzje dotyczące podlegania ubezpieczeniom i prawa do pieniędzy z systemu.
Zakład działa od 1934 roku, choć jego obecna organizacja i kompetencje wynikają przede wszystkim z ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych z 1998 roku. Zarządza między innymi Funduszem Ubezpieczeń Społecznych, z którego finansowane są podstawowe świadczenia.
ZUS nie ustala jednak samodzielnie zasad przyznawania emerytur ani wysokości corocznych podwyżek. Reguły te wynikają z ustaw oraz decyzji podejmowanych przez rząd i parlament. Zakład odpowiada natomiast za ich praktyczne zastosowanie: oblicza świadczenia, przeprowadza waloryzację emerytur, przekazuje pieniądze uprawnionym i informuje ich o nowych kwotach.
Emeryci w Polsce liczą każdą złotówkę. Dla wielu świadczenie to jedyne źródło dochodu
Emeryci stanowią jedną z największych grup społecznych w Polsce. Według najnowszego szczegółowego opracowania GUS w 2024 roku emeryturę pobierało 7,39 mln osób, czyli niemal co piąty mieszkaniec kraju. Łączna liczba emerytów i rencistów wynosiła wówczas 9,38 mln, a w 2025 roku wzrosła przeciętnie do 9,45 mln. Większość świadczeń wypłaca ZUS, ale część osób otrzymuje pieniądze również z KRUS oraz systemów zaopatrzeniowych służb mundurowych.
Dla większości seniorów podstawą domowego budżetu pozostaje emerytura. Dane GUS pokazują, że w gospodarstwach emerytów główne źródło utrzymania stanowiło w 2025 roku ponad 81 proc. dochodów. Uzupełnieniem mogą być zarobki z dalszej pracy, oszczędności, dochody współmałżonka, wynajem nieruchomości albo pomoc rodziny.

Przeciętny dochód rozporządzalny na osobę w gospodarstwach emerytów wynosił 3260 zł miesięcznie, a przeciętne wydatki 2140 zł. Oznacza to, że statystycznie wydawali oni 65,7 proc. dostępnych pieniędzy. Średnie wartości nie pokazują jednak sytuacji wszystkich seniorów. Koszty leków, leczenia, energii, czynszu i żywności mogą pochłaniać znaczną część niewysokiego świadczenia, szczególnie w jednoosobowych gospodarstwach.
W grudniu 2025 roku ZUS wypłacał ponad 459 tys. emerytur nowosystemowych niższych od ustawowej emerytury minimalnej. Dotyczyło to osób, które nie wypracowały stażu pozwalającego na podniesienie świadczenia do gwarantowanego poziomu. Dla części gospodarstw sytuacja jest więc stabilna, lecz wielu seniorów musi bardzo ostrożnie planować każdą wydawaną złotówkę.
Zobacz też: ZUS wysyła wezwania w sprawie renty wdowiej. Trzeba uważać na te pułapki
Waloryzacja emerytur w 2027 roku. Tyle pieniędzy mogą otrzymać seniorzy
Waloryzacja emerytur odbywa się co roku 1 marca i jest przeprowadzana automatycznie, bez konieczności składania wniosku. Jej celem jest ograniczenie utraty siły nabywczej świadczeń. Wskaźnik uwzględnia średnioroczną inflację z poprzedniego roku oraz co najmniej 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia. ZUS mnoży dotychczasową kwotę emerytury przez ogłoszony wskaźnik, dlatego osoby otrzymujące wyższe świadczenia dostają większą podwyżkę kwotową.
W ostatnich latach seniorzy przyzwyczaili się do wyraźnych wzrostów. Waloryzacja emerytur wyniosła 14,8 proc. w 2023 roku, 12,12 proc. w 2024 roku, 5,5 proc. w 2025 roku i 5,3 proc. w 2026 roku. Kolejna podwyżka może być znacznie skromniejsza. Rząd zaproponował pozostawienie na 2027 rok ustawowego minimum, czyli inflacji powiększonej o 20 proc. realnego wzrostu płac. Według obecnej prognozy świadczenia wzrosną o co najmniej 3,48 proc.
Gdyby szacunek się potwierdził, najniższa emerytura zwiększyłaby się od 1 marca 2027 roku o 68,85 zł brutto: z 1978,49 zł do 2047,34 zł. Świadczenie w wysokości 2500 zł wzrosłoby o 87 zł, emerytura wynosząca 3000 zł o 104,40 zł, a wypłata na poziomie 4000 zł o 139,20 zł brutto. Koszt całej waloryzacji jest obecnie szacowany na około 16,7 mld zł.
Nie są to jednak ostateczne kwoty. Finalny wskaźnik będzie zależał od rzeczywistej inflacji i wzrostu wynagrodzeń w 2026 roku. Jego wysokość powinna być znana w lutym 2027 roku, po opublikowaniu niezbędnych danych gospodarczych.