Szpitale będą miały nowy obowiązek. Duże zmiany od 1 listopada
Organizowanie obsady szpitalnych oddziałów przypomina czasem skomplikowaną układankę, w której brakuje kluczowych elementów. Choć pacjenci od lat zmagają się z wielogodzinnym oczekiwaniem na Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych, z perspektywy oficjalnych dokumentów grafiki medyków często wyglądają na idealnie dopięte.
System opieki zdrowotnej w Polsce mierzy się jednak z tajemnicą poliszynela: nakładaniem się dyżurów. Zdarza się, że ten sam specjalista widnieje w papierach dwóch oddalonych od siebie placówek w tych samych godzinach. Narodowy Fundusz Zdrowia wreszcie mówi „sprawdzam”, wprowadzając bezprecedensowe mechanizmy weryfikacji czasowej.
Walka o specjalistów w polskich szpitalach
Konieczność uszczelnienia wydatkowania publicznych środków stała się priorytetem dla płatnika, zwłaszcza w obliczu rosnącego deficytu budżetowego w ochronie zdrowia. Dotychczasowa sprawozdawczość opierała się na ogólnych deklaracjach dotyczących wymiaru zatrudnienia.
Aby uświadomić sobie skalę wyzwania, warto wspomnieć o wskaźniku liczby lekarzy przypadających na tysiąc mieszkańców - według danych Eurostatu Polska od lat plasuje się w ogonie Unii Europejskiej z wynikiem oscylującym wokół 3,4.
Wyścig lecznic o garstkę dostępnych specjalistów doprowadził do patologii, w której dyrekcje przymykały oko na iluzoryczną obecność medyków, byle tylko formalnie spełnić rygorystyczne kryteria kontraktowe ustalone przez państwowego płatnika. Czy nowe ramy prawne i cyfrowe narzędzia zdołają uzdrowić ten skomplikowany układ?
Nowy obowiązek dla szpitali. Będzie cyfrowa kontrola grafików
Podstawą prawną dla rewolucji staje się nowelizacja rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej.
Zgodnie z nowymi wytycznymi, od 1 listopada 2026 roku wszystkie placówki medyczne realizujące świadczenia finansowane ze środków publicznych będą zobligowane do przekazywania szczegółowych, godzinowych zestawień obecności oraz faktycznego czasu pracy personelu medycznego.
Pierwszy ebo-raport, obejmujący dane za listopad 2026 roku, musi trafić do właściwych Oddziałów Wojewódzkich NFZ najpóźniej do 20 grudnia 2026 roku.

Raportowanie odbędzie się dwutorowo: poprzez ręczne wprowadzanie danych w Portalu SZOI / Portalu Świadczeniodawców lub automatycznie, za pomocą bezpośredniej integracji systemów IT szpitala z centralą.
W tym celu opublikowano już projekt interfejsu w wersji 1.2.8 z dedykowanym komunikatem XML CZPR (v 1.0). Wszystko to zbiega się w czasie z wdrażaniem Centralnej e-Rejestracji, która ma stać się jedynym warunkiem finansowania wybranych świadczeń.
Zobacz też: Zaostrzenie kar dla polskich kierowców. Sejm podjął kluczową decyzję
NFZ chce wyeliminować podwójne dyżury lekarzy
Obowiązek nakładany na lecznice rodzi jednak ogromne obawy po stronie kadry zarządzającej i samych lekarzy. Automatyczny nadzór nad harmonogramami ma na celu bezwzględne wyeliminowanie zjawiska podwójnych dyżurów, ale w praktyce może doprowadzić do nagłego sparaliżowania wielu mniejszych placówek powiatowych.
Jeśli specjalista zmuszony zostanie do wyboru tylko jednego miejsca pracy w danym przedziale czasowym, sąsiedni szpital może z dnia na dzień stracić obsadę i zostać zmuszony do zamknięcia oddziału.
NFZ deklaruje wsparcie organizacyjne i cykl szkoleń dla administracji, jednak czasu na dostosowanie infrastruktur informatycznych jest niewiele.
Wprowadzenie godzinowego rozliczania pracy to bez wątpienia krok w stronę przejrzystości, lecz bez systemowej reformy wynagrodzeń i zwiększenia liczby kadr medycznych, nowa sprawozdawczość może jedynie obnażyć skalę braków, z którymi polska medycyna zmaga się od dekad.