Partner serwisu None
Partner serwisu None
biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Praca > Strajk głodowy w kopalni soli z Grupy Orlen. Związkowcy ślą listy do Tuska. "Akt desperacji"
Julia Bogucka
Julia Bogucka 17.03.2026 11:28

Strajk głodowy w kopalni soli z Grupy Orlen. Związkowcy ślą listy do Tuska. "Akt desperacji"

Strajk głodowy w kopalni soli z Grupy Orlen. Związkowcy ślą listy do Tuska. "Akt desperacji"
Fot. Marek BAZAK/East News

Sytuacja w krajowej branży wydobywczej staje się napięta. W centrum wydarzeń znalazła się strategiczna dla polskiej gospodarki infrastruktura. Związkowcy podjęli radykalne kroki, aby zwrócić uwagę na rosnące zagrożenia - w niedzielę 15 marca rozpoczęto strajk głodowy. Zdaniem pracowników brak szybkiej reakcji władz może wkrótce uderzyć w fundamenty naszego bezpieczeństwa energetycznego. Dostaliśmy oświadczenie firmy. 

  • Kopalnie soli są w Polsce potęgą
  • Trwa strajk w inowrocławskiej kopalni. Z tymi problemami zmagają się pracownicy
  • Związkowcy apelują do premiera. Znane są postulaty
  • Oświadczenie inowrocławskiej kopalni

Kopalnie soli są w Polsce potęgą

Krajowy sektor surowcowy to nie tylko węgiel kamienny czy miedź, o których w mediach pisze się zdecydowanie najwięcej. To również złoża, bez których nowoczesny przemysł produkcyjny po prostu by nie przetrwał. Kopalnia soli w Polsce odgrywa fundamentalną rolę w chemii, drogownictwie i sektorze spożywczym. Najbardziej znane ośrodki to Kłodawa, kopalnie takie jak Bochnia i Wieliczka oraz istotny kompleks na Kujawach. Ten ostatni obejmuje złoża w rejonie Inowrocławia, Góry oraz Mogilna.

To tam koncentruje się produkcja solanki przemysłowej, niezbędnej do wytwarzania sody - podstawowego półproduktu dla szkła, detergentów czy nawozów. Polska jest jednym z czołowych producentów tych surowców w regionie, co historycznie dawało nam ogromną przewagę. Utrata tej niezależności oznaczałaby konieczność bardzo kosztownego importu. Warto również spojrzeć na podziemne wyrobiska z geopolitycznej perspektywy. Wypłukane w wysadach solnych gigantyczne puste przestrzenie, nazywane kawernami, pełnią funkcję potężnych magazynów. To w nich przechowuje się strategiczne rezerwy państwowe: ropę naftową, paliwa gotowe oraz gaz ziemny

Czytaj więcej: Wojna podbija ceny paliw. Polska liczy na zapasy, ale przestrzeń magazynowa się kurczy

Strajk głodowy w kopalni soli z Grupy Orlen. Związkowcy ślą listy do Tuska. "Akt desperacji"
Fot. Tomasz Dutkiewicz/CanvaPro

Według rynkowych ekspertów kawerny solne stanowią dziś najbezpieczniejszy i najbardziej elastyczny system magazynowania węglowodorów. Sól wykazuje naturalne właściwości uszczelniające, minimalizując ryzyko wycieków. Zdolność do deponowania milionów metrów sześciennych surowców chroni gospodarkę przed przerwami w dostawach. W dobie niepewności takie podziemne rezerwuary warunkują ogólnokrajowe bezpieczeństwo. Polska powinna traktować ten obszar jako absolutny, bezwzględny priorytet.

Trwa strajk w inowrocławskiej kopalni. Z tymi problemami zmagają się pracownicy

Zarządzanie tak wrażliwą infrastrukturą wymaga nie tylko kapitału, ale przede wszystkim wykwalifikowanej kadry. Pracownicy sektora od lat borykają się z wyzwaniami, które nierzadko prowadzą do otwartych konfliktów. Przyczyny napięć na rynku to najczęściej stagnacja płac, inflacja oraz złe warunki pracy. Praca pod ziemią to potężny wysiłek fizyczny i narażenie na specyficzne zagrożenia. 

Specjaliści obsługujący kawerny to górnicza elita, której nie da się szybko zastąpić. Odpływ fachowców z branży, permanentnie zniechęcanych brakiem perspektyw, to proces całkowicie nieodwracalny, a wykształcenie nowych kadr zajmuje długie lata. W zakładach o strategicznym znaczeniu każdy protest ma o wiele poważniejszy wymiar. Na szali leży nie tylko domowy budżet załogi, ale całościowe plany restrukturyzacyjne i ryzyko utraty kontroli nad kluczowym majątkiem państwa.

Gdy standardowe formy dialogu zawodzą, a negocjacje kończą się fiaskiem, zdesperowane załogi sięgają po najmocniejsze narzędzia nacisku. Strajk głodowy to najradykalniejszy krok, chcący wymusić na politykach lub władzach pilną interwencję. Z psychologicznego i fizycznego punktu widzenia to akt desperacji, który mocno odbija się na zdrowiu. Taki niebezpieczny scenariusz zaczyna w pełni realizować się w województwie kujawsko-pomorskim. 

Związani z branżą pracownicy Inowrocławskich Kopalni Soli Solino S.A., strategicznej spółki z Grupy Orlen, rozpoczęli wyczerpujący strajk głodowy. Działacze NSZZ "Solidarność” przy Solino alarmują, że wieloletnie zaniedbania kapitałowe i błędne decyzje niszczą potencjał tych wyjątkowych zakładów. Według protestujących stawką nie jest wyłącznie przyszłość jednej firmy. 

Zobacz też: Alarm na rynku pracy w Wielkopolsce. Setki osób mogą stracić pracę w jednej fabryce

Związkowcy apelują do premiera. Znane są postulaty

Związkowcy z inowrocławskiej kopalni soli skierowali dramatyczny apel bezpośrednio do premiera oraz kierownictwa resortu aktywów państwowych, oczekując pilnych rozmów. Brak konstruktywnego odzewu doprowadził do zaostrzenia protestu. W swoim dokumencie opisali protest głodowy jako "akt najwyższej desperacji” pracowników, którzy od dawna zwracają uwagę na pogarszający się stan zaplecza technologicznego i przemysłowego związanego z wydobyciem soli oraz produkcją sody. Uważają, że w grę wchodzą fundamenty elementarnego bezpieczeństwa państwa. 

To dramatyczny sygnał alarmowy w sprawie bezpieczeństwa państwa, miejsc pracy i przyszłości strategicznej infrastruktury. Oczekujemy od rządu natychmiastowej reakcji, realnych decyzji i rozpoczęcia poważnego dialogu ze stroną społeczną - piszą związkowcy o formie protestu.

Lista postulatów strajkujących jest bardzo konkretna i dotyka istoty funkcjonowania kujawskiego kompleksu. Przedstawiciele załogi domagają się, aby Skarb Państwa przejął bezpośrednią kontrolę nad aktywami związanymi z produkcją sody, soli oraz systemami magazynowymi. Związkowcy żądają natychmiastowego wstrzymania działań zarządu, które mogą prowadzić do ukrytej likwidacji, fizycznego demontażu lub pośpiesznej wyprzedaży tej unikalnej infrastruktury. Dodatkowo postulują budowę nowoczesnej warzelni soli, co pozwoliłoby przywrócić rentowność produkcji w Inowrocławiu.

PAP informuje, powołując się na biuro prasowe Orlenu, że w proteście uczestniczą cztery osoby spośród blisko 250 pracowników spółki zrzeszonych w jednym z pięciu działających tam związków zawodowych. Pozostałe cztery organizacje, reprezentujące ponad 80% załogi, zawarły już porozumienie z zarządem firmy.

Ewentualne zlekceważenie głosów protestujących i ostateczne wstrzymanie dostaw mogą w krótkim czasie kosztować polskie państwo grube miliardy złotych, bezpowrotnie niszcząc wypracowaną z trudem niezależność gospodarczą, którą przez pokolenia budowali polscy inżynierowie i pracownicy zakładów wydobywczych na Kujawach.

Konsekwencje przedłużających się konfliktów mogą być jednak niezwykle bolesne dla całej gospodarki. Zatrzymanie pracy w sektorze dostarczającym sól i sodę, obsługującym magazyny, grozi paraliżem przemysłu. Brak płynnych dostaw uderza rykoszetem w państwowe zakłady chemiczne. To natychmiast potęguje wielomilionowe straty i zmusza przedsiębiorstwa do szukania drogich alternatyw za granicą. Takich przestojów nie da się szybko nadrobić.

Oświadczenie inowrocławskiej kopalni

Zadaliśmy Inowrocławskim Kopalniom Soli SOLINO S.A. następujące pytania:

  1. Czy SOLINO rozważa likwidację Wydziału Konfekcjonowania Soli? W powiecie inowrocławskim bezrobocie wynosi ok. 12%, a niedawne zamrożenie zakładu w Janikowie oznaczała 350 miejsc pracy bezpośrednio i ponad 1500 pośrednio. Czy SOLINO bierze pod uwagę skutki społeczne ewentualnego zamknięcia Wydziału Konfekcjonowania Soli?
  2. Jakie nowe inwestycje spółka przewiduje w zakresie biznesu solnego?
  3. Jeśli nie przewiduje się inwestycji, czy nie oznacza to, że decyzja o likwidacji Wydziału Konfekcjonowania Soli została podjęta, a jedyną niewiadomą jest termin likwidacji?
  4. Dlaczego spółka podjęła próbę sprzedaży tabletkarek (urządzenia do robienia tabletek solnych)? Czy prawdą jest, że działanie to zostało zaniechane wskutek protestu związków zawodowych?

W odpowiedzi otrzymaliśmy oświadczenie od Mileny Sarneckiej (SOL):

Inowrocławskie Kopalnie Soli SOLINO S.A. funkcjonują w sposób stabilny i nie planują likwidacji Wydziału Konfekcjonowania Soli w Inowrocławiu. Spółka konsekwentnie realizuje swoją działalność operacyjną i rozwojową, opracowując koncepcje nowych inwestycji w obszarze biznesu solnego, które mają służyć dalszemu wzrostowi i zwiększeniu przychodów.

Takim przykładem jest m.in. zakończona w ubiegłym roku istotna inwestycja infrastrukturalna polegająca na budowie rurociągów solankowych łączących Kopalnię Soli Mogilno z Kopalnią Soli Góra, która nie tylko zwiększyła efektywność operacyjną, ale również wzmocniła bezpieczeństwo energetyczne państwa.

SOLINO podejmuje decyzje w oparciu o analizy biznesowe i interes ekonomiczny spółki, a jednocześnie realizuje istotne inwestycje infrastrukturalne wzmacniające bezpieczeństwo energetyczne państwa. Spółka działa w sposób ciągły jako operator infrastruktury krytycznej, w ścisłej współpracy w ramach Grupy Kapitałowej ORLEN.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: