BiznesINFO.pl
Polacy rzucili się na remonty

pixabay/freestocks-photos

Polacy rzucili się na remonty. Na ekipę poczekasz nawet 3 miesiące

27 Marca 2021

Autor tekstu:

Radosław Święcki

Trwająca od roku pandemia zamknęła Polaków w domach. Wielu uznało, że warto wykorzystać ten czas na przeprowadzenie remontu. Część osób czyni to samodzielnie, inni decydują się na wzięcie ekipy. W tym drugim przypadku trzeba wykazać się cierpliwością, bo

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Polacy wykorzystują pandemię na remonty

  • Jak długo trzeba czekać na fachowców

  • Jaki odsetek remontów Polacy wykonują samodzielnie

Polacy remontują w pandemii

- Fryzjerów i kosmetyczki opłakuje, ale budowlane, to mam nadzieję, że zamknęli na zawsze (od dziś do 9 kwietnia sklepy meblowe i budowlane zostały zamknięte). Nienawidzę wiercenia, stukania, przesuwania. Jak można bez przerwy coś remontować? – napisała na Facebooku znajoma dziennikarka, która od dłuższego czasu musi znosić remont sąsiadów.

Inny dziennikarz – jak wynika z kontekstu również z remontem za ścianą - zaproponował niedawno na Twitterze, by w dobie home office i nauki zdalnej, obok „ciszy nocnej” wprowadzić również „ciszę dzienną”, np. od 14.00 do 17.00.

Gdy rok temu koronawirus dotarł do Polski i rząd ogłosił lockdown, Polacy zostali zamknięci w czterech ścianach. Niedługo po tym jak zrobili wszystkie niezbędne zakupy – z makaronem i papierem toaletowym na czele – wielu uznało, że warto wykorzystać czas spędzony w domu na coś pożytecznego. Konkretnie na remont. Powyższe przypadki mogą wskazywać, że rodacy wykorzystują również trzecią falę pandemii na zmiany we własnym „M”.

Polacy remontują swoje domy i miessak. Wielu na własną rękę

Jak to wygląda z perspektywy fachowców? Andrzej Frątczak, z zarządu firmy remontowo-wykończeniowej BFC podkreśla w rozmowie z Business Insider Polska, że popyt na oferowane przez jego przedsiębiorstwo usług był duży jeszcze przed pandemią, ale jak zauważa, obecna sytuacja sprawiła, że Polacy zaczęli bardziej dbać o swoje gospodarstwa domowe i część osób przystąpiła do pracy samodzielnie.

- Zauważyłem, że w trakcie pandemii ludzie zaczęli bardziej dbać o swoje domy, bo spędzają w nich znacznie więcej czasu niż kiedyś. Zaczęły im przeszkadzać pewne rzeczy, na które wcześniej nie zwracali uwagi. Dla firm remontowych jest to pewien rynek, ale wiele osób ruszyło do marketów budowlanych i sami zaczęli przeprowadzać remonty. Część osób zaczęła remonty, mimo tego, że wcześniej nie planowali żadnych remontów – mówi Frątczak.

- Około 20 proc. remontów w Warszawie wykonywanych jest przez samych właścicieli. Zauważalny jest "trend balkonowy”. Ludzie nie mogą wyjść do restauracji, ale mogą spędzać czas na swoich tarasach - skupili się zatem na ich upiększaniu. Zeszły rok był rekordowy pod tym względem. W dużej mierze prace były wykonywane indywidualnie. Wiele osób nawet w starszych blokach chciało sobie np. położyć deskę tarasową na balkonie – dodaje.

Nawet 3 miesiące trzeba czekać na fachowców

Ci, którzy nie zdecydowali się na samodzielny remont, a na postawienie na fachowców, muszą uzbroić się w cierpliwość. Na ekipę remontową czeka się średnio 2-3 miesięcy. Według Frątczaka czas  ten niespecjalnie wydłużył się w okresie pandemii.

- My staramy się nie wydłużać terminów - bo zlecenia dają nam rozwój - i zatrudniamy kolejnych pracowników. Odkładanie terminów, to odkładanie zarobku w czasie. Dla nas osobiście byłoby to stratą przychodu. Pewna części firm wyparowała z rynku. Duża część Ukraińców w Polsce zajmowała się wykończeniówką, a w pandemii część z nich wróciła do kraju. Mam wrażenie, że mimo wszystko zapotrzebowanie ilościowe na remonty w trakcie pandemii spadło, ale spadła też podaż ekip na rynku, więc to wszystko się wyrównało i utrzymuje na stabilnym poziomie – mówi cytowany przez portal członek zarządu BFC.

Pytany o to, co Polacy najchętniej remontują, Frątczak podkreśla, że nie ma jakiegoś najbardziej wyróżniającego się trendu. Przywołuje jednak wyliczenia jego firmy, z których wynika, że warszawski rynek wykończeniowy jest wart 7 mld zł rocznie - z czego ok. 20-25 proc. to łazienki.

Wśród zmian, jakie ekspert zauważył w swojej branży okresie pandemii, to spadek zapotrzebowania na firmy remontowe przy wykańczaniu mieszkań przeznaczonych na krótkoterminowy wynajem.

Tagi:

Radosław ŚwięckiAutor

Redaktor Biznesinfo. Absolwent dziennikarstwa na UW. Wielbiciel politycznych biografii i zagranicznych stacji radiowych (zwłaszcza w językach, których nie rozumiem). Przed BiznesInfo związany z B2-biznes.pl, Forum Samorządowe i Magazynem THINKTANK.

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@biznesinfo.pl

Podobne artykuły

Wrocław

Polska i Świat

Kosmiczna podwyżka czynszu we Wrocławiu. Przedsiębiorcy proszą o pomoc, PGNiG wypowiada czynsze

Czytaj więcej >
Kim Dzong Un, testy rakietowe

Polska i Świat

Waszyngton podpadł Kim Dzong Unowi. Przywódca Korei Płn wyraził swoją opinię o działaniach na Ukrainie

Czytaj więcej >
pixabay, IADE-Michoko

Polska i Świat

Pogarsza się sytuacja na rynku paliw. Ceny znowu pójdą w górę

Czytaj więcej >

Polska i Świat

Pewnie masz gdzieś na dnie szuflady monety z PRL-u. Za niektóre zgarniesz olbrzymie sumy

Czytaj więcej >
 ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Polska i Świat

Emerytura Anny Grodzkiej. Była posłanka przyznaje, że kwota jest niska

Czytaj więcej >

Polska i Świat

W niemieckich szkołach brakuje nauczycieli

Czytaj więcej >