Padła najwyższa w historii wygrana w Lotto. Fiskus zabierze Polakowi miliony
Sobotnie losowanie Lotto zapisało się w historii polskich gier liczbowych. Kumulacja sięgająca kilkudziesięciu mln zł przyciągnęła uwagę milionów graczy, a wysoka pula w końcu trafiła do jednego szczęśliwca. Zwycięzca zdradził, jaką strategię obrał podczas typowania liczb. Może teraz cieszyć się gigantyczną wygraną, choć na jego konto trafi nieco niższa kwota. Część pieniędzy zostanie bowiem potrącona na poczet należnego państwu podatku.
W losowaniu 19 września w Lotto padła najwyższa "szóstka" w historii gry. Przez ponad dziewięć lat najwyższa wygrana pozostawała w rękach gracza ze Skrzyszowa, wsi sąsiadującej z Tarnowem położonej w województwie małopolskim. To właśnie tam, 16 marca 2017 roku, padła rekordowa wówczas kwota 36 726 210,20 zł.
Ile państwo zarabia na Totalizatorze Sportowym?
Polski rynek gier liczbowych od lat cieszy się niegasnącym zainteresowaniem społeczeństwa, pełniąc funkcję istotnego źródła przychodów dla budżetu państwa. Zgodnie z obowiązującymi w naszym kraju regulacjami, Totalizator Sportowy jako państwowa spółka posiadająca wyłączność na organizację gier liczbowych i loterii pieniężnych przekazuje wysokie środki na fundusze celowe, w tym na rozwój kultury fizycznej oraz wsparcie narodowej kultury.
W 2025 roku Totalizator Sportowy przekazał 364 mln zł na Fundusz Promocji Kultury. Środki z Funduszu są przeznaczane m.in. na ochronę zabytków, organizację wydarzeń kulturalnych, projekty artystyczne i edukacyjne oraz działania związane z dziedzictwem narodowym.
Wśród dofinansowanych przedsięwzięć znalazły się m.in. Ogólnopolski Festiwal Komedii i projekt „Teatr polski poza Polską w Polsce”, w ramach którego w Polsce występowały teatry działające w Szkocji, Holandii i Niemczech. Wsparcie otrzymały także lokalne projekty, m.in. wydarzenia kulturalne, warsztaty oraz wyjazd Akademickiego Chóru Uniwersytetu Morskiego w Gdyni na EXPO 2025 w Osace.

Mechanizm gier opiera się na prostym modelu rachunku prawdopodobieństwa - im dłużej nikt nie trafia głównej wygranej, tym większa kumulacja zaczyna przyciągać także osoby, które na co dzień rzadko grają. W ostatnich tygodniach emocje rosły wraz z kolejnymi wzrostami puli nagród pierwszego stopnia, która systematycznie przekraczała następne rekordowe poziomy.
Nowa metoda narastania kumulacji. Padł rekord w Lotto
Na wysokość budowanych obecnie kumulacji wpływ miała również przeprowadzona zmiana cennika, który pozostawał niezmienny od 2009 roku. W sierpniu cena pojedynczego zakładu wzrosła z 3 do 5 zł, co przełożyło się na dynamikę narastania nagród. Po zmianach gwarantowana pula nagród została podniesiona do 3 mln zł. Wcześniej wynosiła 2 mln zł.
Przełomowe losowanie z 19 września 2026 roku przyniosło natychmiastowe rozstrzygnięcie, ustanawiając zupełnie nowy, historyczny rekord w Lotto. Szczęśliwe liczby: 3, 6, 9, 22, 40 oraz 48 znalazły się na dokładnie jednym kuponie złożonym przez gracza w Polsce.
Pula nagrody pierwszego stopnia osiągnęła astronomiczny poziom 44 794 855 zł. Oznacza to, że dotychczasowy rekord ze Skrzyszowa został pobity o ponad 8 mln zł.

Nowy rekordzista zawarł zakład online za pośrednictwem oficjalnej strony lotto.pl. Liczby wytypował samodzielnie, zamiast korzystać z losowego wyboru. Rekordowa wygrana była efektem zastosowania systemu 9 - gracz wybrał dziewięć liczb, a następnie zagrał wszystkimi możliwymi kombinacjami sześciu z nich. Gra systemowa przyniosła mu nie tylko główną nagrodę. Zwycięzca otrzymał również wygrane niższych stopni, które łącznie wyniosły 169 463,50 zł.
Chociaż w skali całego polskiego rynku gier losowych najwyższa wygrana wciąż należy do międzynarodowej loterii Eurojackpot, gdzie w sierpniu 2022 roku gracz z powiatu krotoszyńskiego wzbogacił się o 213,5 mln zł, to w ramach tradycyjnego, krajowego Lotto sobota przyniosła nowego lidera.
Każde tego typu trafienie wiąże się jednak z natychmiastowym uruchomieniem procedur podatkowych.
Szczęśliwiec zyska miliony, ale fiskus nie odpuści
Zanim kwota trafi na rachunek bankowy zwycięzcy, do akcji wkracza Urząd Skarbowy. Zgodnie z polskim prawem podatkowym wygrane w grach losowych i loteriach są objęte zryczałtowanym podatkiem dochodowym od osób fizycznych. Wolne od podatku są jedynie wygrane, których jednorazowa wartość nie przekracza kwoty 2280 zł.
Jeśli jednak nagroda przekroczy ten próg, stawka podatku wynosi dokładnie 10 proc. całkowitej kwoty, przy czym płatnikiem jest sam organizator. Oznacza to, że wygrany nie musi samodzielnie wypełniać deklaracji PIT ani odprowadzać należności - Totalizator Sportowy potrąca podatek automatycznie przed wypłatą nagrody.
Przy wygranej rzędu 44 794 855 zł, należny fiskusowi podatek wyniesie dokładnie 4 479 485,50 zł. Ostatecznie na konto bankowe szczęśliwca trafi kwota 40 315 369,50 zł.
Warto dodać, że oprócz głównej nagrody, w tym samym losowaniu padło 107 trafień drugiego stopnia ("piątek"), za które gracze otrzymają po 8874 zł - i od tych kwot fiskus również pobierze należną “dziesięcinę”. Przelew na ponad 40 mln zł wciąż stawia zwycięzcę w gronie najbogatszych Polaków, stanowiąc finał historycznej kumulacji.