Ogromne dofinansowanie dla Polski. Jest decyzja Komisji Europejskiej ws. kolejnych środków
Polska otrzyma kolejne miliardy euro. Decyzja właśnie zapadła, a do kraju ma trafić następna potężna transza unijnych pieniędzy. Chodzi o środki, na które od dawna czekano.
Polska ma otrzymać kolejne 7,9 mld euro w ramach Krajowego Planu Odbudowy. Komisja Europejska wyraziła zgodę na wypłatę tych pieniędzy, co oznacza następny zastrzyk środków dla naszego kraju - podała Polska Agencja Prasowa.
Komisja Europejska podjęła decyzję ws. odblokowania pieniędzy dla Polski
Komisja Europejska wyraziła zgodę na wypłatę Polsce kolejnych 7,9 mld euro z Krajowego Planu Odbudowy. Jest to następna transza środków przewidzianych dla Polski w ramach unijnego programu odbudowy. Pieniądze mają zasilić realizację przedsięwzięć objętych KPO.
Decyzja Komisji Europejskiej ma miejsce w końcowej fazie realizacji KPO. Jak wynika z informacji przekazanych przez Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej, w ramach programu podpisano już ponad 1,1 mln umów o łącznej wartości przekraczającej 232,4 mld zł. Oznacza to wykorzystanie 96,5 proc. całej alokacji przewidzianej dla Polski. Resort podkreślał, że kraj jest blisko pełnego wykorzystania dostępnych środków.

Wcześniej minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zapewniała, że Polska zamierza zainwestować 100 proc. dostępnych pieniędzy z KPO, czyli około 240 mld zł. W lipcu Komisja Europejska przyjęła również ostatnią rewizję polskiego KPO. Według Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej zmiany mają ułatwić oraz usprawnić końcowe rozliczenie programu.
ZOBACZ TAKŻE: Jest decyzja rządu ws. 14. emerytury. Pieniądze trafią nie tylko do seniorów
W ramach jakiego programu Polska otrzyma dofinansowanie?
7,9 mld euro, które Komisja Europejska zgodziła się wypłacić Polsce, pochodzi z Krajowego Planu Odbudowy. KPO jest polskim planem wykorzystania środków z unijnego instrumentu odbudowy, którego celem jest wspieranie inwestycji i reform państw członkowskich po pandemii COVID-19. Jak wskazuje Interia Biznes, pieniądze z programu mają wspierać między innymi inwestycje w energetykę, transformację cyfrową, transport, ochronę zdrowia oraz zwiększanie konkurencyjności polskiej gospodarki.
Środki KPO nie stanowią wyłącznie bezzwrotnych dotacji. Polska korzysta zarówno z części grantowej, jak i pożyczkowej programu. Zgodnie z danymi przywołanymi przez PAP Biznes, w całej polskiej alokacji przewidziano prawie 25,3 mld euro bezzwrotnych dotacji oraz ponad 29,4 mld euro preferencyjnych pożyczek. Wcześniejsza pula pożyczkowa wynosiła 34,5 mld euro, jednak została zmniejszona w wyniku jednej z rewizji KPO.
Krajowy Plan Odbudowy jest więc źródłem zarówno pieniędzy na inwestycje publiczne, jak i finansowania przedsięwzięć realizowanych przez beneficjentów programu.
Ile łącznie środków ma otrzymać Polska?
Łączna pula środków, które Polska ma do wykorzystania w ramach Krajowego Planu Odbudowy, wynosi około 54,7 mld euro. To równowartość około 240 mld zł, przy czym dokładna wartość w złotych zależy od zastosowanego kursu walutowego. W ramach całej alokacji prawie 25,3 mld euro stanowią bezzwrotne dotacje, natomiast ponad 29,4 mld euro to preferencyjne pożyczki.
Kolejne 7,9 mld euro, na których wypłatę zgodziła się Komisja Europejska, jest zatem częścią znacznie większej puli przeznaczonej dla Polski. Według informacji Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej przywołanych przez Interię, podpisane w ramach KPO umowy opiewały już na ponad 232,4 mld zł, co odpowiadało 96,5 proc. całej przewidzianej dla Polski alokacji. Resort deklarował jednocześnie, że Polska zamierza wykorzystać wszystkie dostępne środki.

Pieniądze z KPO są przeznaczane na różne obszary gospodarki. Wśród wskazywanych przez Interię znajdują się energetyka, cyfryzacja, transport, ochrona zdrowia oraz działania mające zwiększać konkurencyjność polskiej gospodarki. Ostateczna skala wykorzystania pieniędzy zależy od realizacji inwestycji oraz spełnienia warunków przewidzianych w programie.
ZOBACZ TEŻ: Ważne zmiany dla kierowców. Te pojazdy będą zwolnione z opłat. Prezydent już podpisał ustawę