biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Ministra zapowiada kontrole w Dino. Pracownikom radzi wyjść ze sklepów
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 05.02.2026 14:07

Ministra zapowiada kontrole w Dino. Pracownikom radzi wyjść ze sklepów

Ministra zapowiada kontrole w Dino. Pracownikom radzi wyjść ze sklepów
Fot. Arkadiusz Ziolek/East News, Wojciech Olkusnik/East News

Polska sieć Dino stanęła w obliczu kryzysu wizerunkowego, który z sal sprzedażowych przeniósł się prosto na polityczne salony i do gabinetów kontrolerów. Wszystko za sprawą alarmujących doniesień o ekstremalnie niskich temperaturach, z jakimi muszą mierzyć się pracownicy tej jednej z najdynamiczniej rozwijających się sieci supermarketów w kraju.

  • Praca w ekstremalnym chłodzie - pracownicy Dino mają dość
  • Rząd zapowiada kontrole w całej branży
  • Kontrole PIP. Jakie konsekwencje może ponieść sieć Dino?

Praca w ekstremalnym chłodzie - pracownicy Dino mają dość

W polskim porządku prawnym kwestia warunków termicznych w miejscu pracy nie jest jedynie dobrą wolą pracodawcy, lecz ściśle uregulowanym obowiązkiem wynikającym z rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy. W pomieszczeniach biurowych oraz tam, gdzie wykonywana jest lekka praca fizyczna – a do takiej zalicza się obsługę kasy czy wykładanie towaru – temperatura nie może być niższa niż 18 stopni Celsjusza.

Wyjątkiem są jedynie hale produkcyjne i magazynowe, gdzie dopuszcza się spadek do 14 stopni, jednak w przypadku sklepów spożywczych norma jest nieubłagana. Niestosowanie się do tych wytycznych nie jest jedynie drobnym uchybieniem, lecz poważnym naruszeniem praw pracowniczych, które może skutkować nie tylko dotkliwymi karami finansowymi nakładanymi przez Państwową Inspekcję Pracy, ale również paraliżem operacyjnym placówki.

Ministra zapowiada kontrole w Dino. Pracownikom radzi wyjść ze sklepów
Fot. Marek BAZAK/East News

Pracodawca ma obowiązek zapewnić taką temperaturę, która jest odpowiednia do rodzaju wykonywanej pracy i metod pracy, co w praktyce oznacza, że oszczędności na ogrzewaniu nie mogą odbywać się kosztem zdrowia personelu. W sytuacjach, gdy system grzewczy ulega awarii, właściciel obiektu powinien zapewnić alternatywne źródła ciepła lub skrócić czas pracy, zachowując przy tym pełne wynagrodzenie dla podwładnych.

Ignorowanie tych zasad otwiera drogę do interwencji organów nadzorczych, które w ostatnich latach coraz surowiej podchodzą do kwestii dobrostanu pracowników, uznając, że godne warunki są równie ważne co terminowa wypłata pensji. W dobie rekordowo niskiego bezrobocia i walki o ręce do pracy, dbanie o mikroklimat wewnątrz sklepu staje się więc nie tylko obowiązkiem prawnym, ale i kluczowym elementem strategii retencyjnej (zatrzymywania pracowników w firmie).

Rząd zapowiada kontrole w całej branży

Sprawa nabrała tempa, gdy do akcji wkroczyli politycy, nagłaśniając warunki panujące w wybranych punktach sieci Dino. Lider partii Razem, Adrian Zandberg, przeprowadził głośną interwencję poselską w Sochaczewie, gdzie w jednym z marketów termometr wskazał zaledwie 8 stopni Celsjusza. To o dziesięć stopni mniej niż dopuszcza ustawa, co poseł określił dosadnie jako "robienie z ludzi mrożonek".

Według relacji parlamentarzysty, firma miała unikać dialogu w tej kwestii, mimo że dowody na naruszenie przepisów BHP były jednoznaczne i udokumentowane. Taka temperatura w obiekcie handlowym jest niebezpieczna nie tylko dla załogi, która spędza w niej po osiem godzin dziennie, ale również budzi wątpliwości co do komfortu klientów oraz sprawności działania urządzeń elektronicznych.

Na reakcję rządu nie trzeba było długo czekać. Ministra rodziny, pracy i polityki społecznej, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, w wystąpieniu na antenie TVP Info zapowiedziała zmasowane kontrole PIP w placówkach handlowych, które nie przestrzegają norm termicznych.

Jeszcze wczoraj rozmawiałam z Głównym Inspektorem Pracy, który poinformował mnie, że jeśli chodzi akurat o tą konkretną sieć marketów, to w 85 marketach na okręg Inspekcji Pracy są przeprowadzane czynności kontrolne. Jeśli będzie taka potrzeba, to będą rozszerzane i nakładane kary. Jeśli będzie taka potrzeba, będą wystąpienia o zwiększenie tych sankcji. To jest odpowiedzialność za zdrowie i życie - powiedziała ministra w TVP Info.

Szefowa resortu przypomniała o kluczowym uprawnieniu, o którym wielu pracowników wciąż nie wie lub boi się z niego skorzystać: prawie do powstrzymania się od pracy. To potężne narzędzie w rękach kasjerów i magazynierów, które pozwala na legalne przerwanie wykonywania obowiązków, jeśli warunki panujące w zakładzie zagrażają życiu lub zdrowiu.

Ministra podkreśliła, że w obliczu tak rażących uchybień, jak 8 stopni wewnątrz sklepu, pracownik ma prawo poinformować przełożonego o zaprzestaniu pracy, zachowując jednocześnie prawo do wynagrodzenia.

Zobacz też: Zandberg z interwencją poselską w Dino. W takich warunkach każą pracować w supermarkecie

Kontrole PIP. Jakie konsekwencje może ponieść sieć Dino?

Dla sieci Dino, która jest jednym z liderów polskiego rynku pod względem liczby otwieranych rokrocznie sklepów, takie doniesienia są dużym ciosem wizerunkowym. Firma, która buduje swoją potęgę na obecności w mniejszych miejscowościach i bliskości z lokalnym klientem, nagle stanęła w świetle reflektorów jako podmiot oskarżany o skrajne oszczędności kosztem najniższego szczebla zatrudnienia.

Redakcja WP Finanse ustaliła, że PIP aktualnie przeprowadza kontrole w sklepach w Dino w różnych częściach kraju (m.in. w woj. mazowieckim, lubelskim i warmińsko-mazurskim).

Odbieram telefony od poszczególnych okręgowych inspektorów pracy, którzy wyjeżdżają w teren. Na ten moment nie mam jeszcze pełnej dokumentacji - jest ona sporządzana i ma spłynąć w ciągu około tygodnia. Natomiast główne zastrzeżenia, które już się powtarzają, dotyczą niespełniania wymogów BHP w zakresie temperatury w marketach. W tych przypadkach wydano zalecenia, a także nakazy - potwierdził w rozmowie z WP Finanse Wojciech Jendrusiak, przewodniczący OPZZ Konfederacja Pracy w Kauflandzie, Biedronce, Dino, ALDI i Rossmannie.

Jeśli kontrole Państwowej Inspekcji Pracy potwierdzą systemowy charakter problemu, spółka może liczyć się z mandatami sięgającymi nawet 30 tysięcy złotych za każdą placówkę, w której stwierdzono uchybienia. Jednak to nie kary finansowe są największym zagrożeniem, lecz potencjalny odpływ kadry do konkurencji, która w sektorze handlu detalicznego od lat licytuje się na benefity i poprawę ergonomii stanowisk pracy.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
ZUS, pracownicy
ZUS zalany wnioskami. Polacy masowo upominają się o pieniądze
dino sklep
To nie Alaska – to Dino w Polsce. Fotografie kasjerek podbijają sieć
Pożeracz energii
To największy "pożeracz" energii w twoim domu. Polacy prawie nigdy nie odłączają go od prądu
Szkoła, zima
Tyle musi być stopni, by odwołać lekcje w szkole. Poniżej tej temperatury dyrektor ma obowiązek
Dino
Dino gotowe na Walentynki. Klienci muszą się spieszyć, czas tylko do wtorku
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: