Oszustwa na straganach. IJHARS wykrył błędy w co trzecim przypadku
Wiosną Polacy ruszają na targowiska po świeże nowalijki i pierwsze owoce sezonowe. Kolorowe stoiska kuszą „polską” rzodkiewką, sałatą czy truskawkami, ale najnowsze dane pokazują, że nie wszystko jest takie, jak się wydaje. Inspekcja wykryła skalę nieprawidłowości, która może zaskoczyć nawet regularnych klientów bazarków. Najwięcej błędów dotyczy jednego elementu, który większość kupujących ignoruje.
Sprawdzamy:
- oszustwa na straganach 2026 – jakie nieprawidłowości wykrył IJHARS
- nowalijki i owoce sezonowe – gdzie najczęściej wprowadzają w błąd
- jak sprawdzić pochodzenie warzyw i uniknąć przepłacania
Oszustwa na straganach 2026. IJHARS: co trzeci przypadek z błędami
Najświeższe wyniki kontroli nie pozostawiają wątpliwości – problem jest realny. Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych skontrolowała 183 podmioty, a nieprawidłowości wykryto w 52 z nich, czyli w aż 28,4% przypadków. W praktyce oznacza to, że niemal co trzeci sprzedawca miał uchybienia.
Co istotne, nie chodzi głównie o jakość produktów. W tym zakresie zakwestionowano zaledwie 0,3% partii – np. z powodu oznak zepsucia czy utraty świeżości. Problem leży gdzie indziej. Najwięcej zastrzeżeń dotyczyło informacji przekazywanych klientowi.
Aż 19,9% partii nie spełniało wymagań dotyczących oznakowania. Brakowało podstawowych danych, takich jak kraj pochodzenia, klasa jakości czy odmiana produktu. Zdarzały się także sytuacje, w których podawano nieprawdziwe informacje, co mogło bezpośrednio wprowadzać kupujących w błąd. To właśnie ten obszar jest dziś największym ryzykiem dla konsumenta.
Nowalijki i owoce sezonowe pod lupą. Gdzie sprzedawcy „gubią” informacje
Wiosna to szczyt sprzedaży młodych warzyw i pierwszych owoców. To również moment, gdy – jak pokazują kontrole – najłatwiej o nadużycia. Produkty sprzedawane luzem często nie mają pełnych oznaczeń, a klient musi polegać wyłącznie na zapewnieniach sprzedawcy.
Zgodnie z przepisami, przy świeżych owocach i warzywach powinny znaleźć się m.in.:
- pełna nazwa państwa pochodzenia,
- nazwa produktu i odmiany,
- klasa jakości,
- dane podmiotu pakującego lub sprzedającego.
W praktyce wiele stoisk tych informacji nie podaje lub robi to w sposób nieczytelny. To otwiera pole do manipulacji – np. sprzedaży importowanych produktów jako krajowych, które często osiągają wyższe ceny.
Zobacz też: Ani rower, ani koperta. Teraz dzieci na komunię życzą sobie tego, kiedyś nie do pomyślenia
IJHARS zwraca uwagę, że konsument nie powinien kierować się wyłącznie wyglądem. Świeże nowalijki mają określone cechy – sprężystość, zapach, jędrność – ale to oznaczenie produktu daje realną wiedzę o jego pochodzeniu. Brak tych danych powinien być sygnałem ostrzegawczym.
Oszustwa żywnościowe – definicja i przykłady. IJHARS tłumaczy mechanizm
Nieprawidłowości na straganach to tylko część szerszego zjawiska. IJHARS definiuje oszustwa żywnościowe jako celowe działania mające wprowadzić konsumenta w błąd w celu osiągnięcia korzyści finansowej.
Do najczęstszych praktyk należą:
- fałszowanie produktów – dodawanie tańszych składników,
- podrabianie – naśladowanie znanych produktów,
- nadużycia nazewnictwa – np. niewłaściwe używanie nazw,
- fałszywe oznakowanie – błędne informacje o składzie lub pochodzeniu.
Właśnie ostatni element jest szczególnie widoczny w przypadku nowalijek. Brak lub manipulacja informacją o kraju pochodzenia może sprawić, że klient zapłaci więcej za produkt, który nie spełnia jego oczekiwań.
Dlatego inspekcja powołała specjalny zespół zajmujący się zwalczaniem takich praktyk. Jego zadaniem jest nie tylko kontrola, ale też analiza rynku i identyfikowanie najbardziej ryzykownych obszarów sprzedaży.
Zobacz też: Prognozy na maj nie pozostawiają złudzeń. "Zimni ogrodnicy" uderzą bardzo mocno

Jak się nie dać oszukać na targu? Konkretne wskazówki dla klientów
W obliczu skali nieprawidłowości kluczowa staje się czujność kupujących. Szczególnie do końca maja, gdy sprzedaż nowalijek jest najbardziej intensywna.
W praktyce warto:
- sprawdzać, czy przy produkcie jest jasno podany kraj pochodzenia,
- unikać stoisk bez oznaczeń lub z nieczytelnymi informacjami,
- pytać sprzedawcę o szczegóły – ma obowiązek ich udzielić,
- zwracać uwagę na świeżość i wygląd, ale nie traktować ich jako jedynego kryterium.
W razie podejrzenia uchybień sprawę można zgłosić do IJHARS. Inspekcja zwraca uwagę, że skutki takich praktyk wykraczają poza samą cenę i mogą mieć szerszy wpływ na rynek oraz konsumentów.
„Każdy z nas jest konsumentem żywności a oszustwa z nią związane w dłuższej perspektywie powodują nie tylko stratę finansową, ale skutkują też nieprawidłowym odżywianiem, mogą też narażać na ryzyko zatruć pokarmowych i alergii. Na oszustwach cierpią zarówno konsumenci, jak i producenci żywności, którzy prowadzą uczciwą działalność.” — Przemysław Rzodkiewicz, Główny Inspektor IJHARS dla gov.pl.
To oznacza jedno: świadome zakupy to dziś nie tylko oszczędność pieniędzy, ale też realna ochrona zdrowia i jakości żywności.
Źródła: Biznes Info, IJHARS, gov.pl, PAP