Likwidacja Funduszu Kościelnego utknęła w martwym punkcie. Lewica ujawnia, kto blokuje zmiany
Brak postępów w pracach rządowego zespołu zajmującego się przyszłością Funduszu Kościelnego skłonił Lewicę do przygotowania własnego projektu ustawy. Jak podaje RadioZET.pl, zespół powołany na początku 2024 roku i kierowany przez Władysława Kosiniaka-Kamysza nie doprowadził dotąd do przełomu. Choć likwidacja funduszu była jedną z zapowiedzi koalicji rządzącej, do tej pory nie została wdrożona.
Historia i finansowanie Funduszu Kościelnego w Polsce
Pomysł likwidacji Funduszu Kościelnego nie jest nowy. Do jego zniesienia przymierzano się już ponad dekadę temu - w latach 2012–2013 rząd i Episkopat wypracowały wstępne porozumienie oraz projekt zmian, który trafił do konsultacji społecznych, jednak ostatecznie reforma nie została wdrożona i temat porzucono.
Obecnie fundusz zajmuje istotną pozycją w budżecie państwa. W ostatnich latach wydatki na ten cel przekraczają 250 mln zł rocznie - w 2024 roku wyniosły 257 mln zł, rok później 275,7 mln zł, a na 2026 rok zaplanowano 272 mln zł. Zmiany te wynikają głównie z corocznej waloryzacji świadczeń emerytalnych, obejmującej także duchownych.
Sam Fundusz Kościelny powstał w 1950 roku jako rekompensata za przejęte przez państwo nieruchomości kościelne. W praktyce z czasem stał się mechanizmem finansowania m.in. składek emerytalnych i zdrowotnych duchownych oraz części wydatków związanych z utrzymaniem obiektów sakralnych.

Spór wokół likwidacji Funduszu Kościelnego
Sprawa likwidacji Funduszu Kościelnego to jedna z niezrealizowanych obietnic obecnego obozu rządzącego. Za impas nie odpowiada prezydent Karol Nawrocki, ponieważ rządząca koalicja nie przedstawiła dotąd żadnego gotowego projektu ustawy, który mógłby trafić pod głosowanie w parlamencie. Pomysł był elementem kampanii nie tylko Lewicy, ale także Koalicji Obywatelskiej i Polski 2050, natomiast PSL podchodziło do niego bardziej ostrożnie, choć również dopuszczało zmiany.
Według informacji „Radia Zet” prace nad reformą blokowane są głównie przez ludowców, a większego zaangażowania nie wykazują także KO oraz Rządowe Centrum Legislacji. W efekcie projekt utknął na etapie przygotowań.
Na początku 2024 roku premier Donald Tusk powołał Międzyresortowy Zespół ds. Funduszu Kościelnego, którym kieruje wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. To właśnie ten organ miał wypracować kompromisowe rozwiązania dotyczące ewentualnej likwidacji funduszu i zastąpienia go nowym systemem finansowania duchownych. Jak ustalił jeden z członków rządu, zespół zebrał się dotąd jedynie dwa razy, mimo że zgodnie z założeniami powinien spotykać się co najmniej raz w miesiącu.
Zobacz także: "Polacy wykupują jak szaleni. W 2026 wstyd nie mieć w kuchni"
Lewica krytykuje tempo prac nad reformą
Rozczarowanie widać po szczególnie po stronie Lewicy. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej kierowane przez Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk przygotowało własny projekt ustawy i przekazało go do Rządowego Centrum Legislacji, jednak dokument nie doczekał się dalszych prac. Formację nie udało się także przeforsować zmian na forum międzyresortowego zespołu ds. Funduszu Kościelnego.
Katarzyna Kotula, pełnomocniczka rządu ds. równości, ocenia, że prace nad reformą były „bardzo trudne” i „torpedowane” przez PSL.
Był moment, kiedy Władysław Kosiniak-Kamysz zainteresował się tą naszą propozycją, ale ostatecznie sprawy w ogóle nie posunęły się do przodu - przekonuje.
Politycy PSL, z którymi rozmawialiśmy, twierdzą z kolei, że nie mają wiedzy o efektach prac zespołu kierowanego przez Kosiniaka-Kamysza. Szefowa klubu Lewicy Anna Maria Żukowska podkreśla natomiast, że w sprawie Funduszu Kościelnego „nie dzieje się nic”, a ugrupowanie przygotowuje już nową inicjatywę w formie projektu poselskiego.
Temat wrócił także w marcu 2025 roku, w trakcie kampanii prezydenckiej. Wówczas Agnieszka Dziemianowicz-Bąk i Magdalena Biejat przedstawiły założenia projektu przewidującego wygaszenie Funduszu i zmianę systemu finansowania jego dotychczasowych zadań, m.in. składek duchownych czy wsparcia dla zabytków i działalności charytatywnej.
Warianty zmian i koszty reformy Funduszu Kościelnego
Projekt likwidacji Funduszu Kościelnego przygotowywany przez Lewicę ma wkrótce trafić do Sejmu jako jedna z kilku propozycji legislacyjnych - zapowiada Katarzyna Kotula. Jak podkreśla, prace nad rozwiązaniami trwają od kilku tygodni.
To bardzo wybrzmiewa przy dyskusji o artystach. Mamy wiele grup mocno uprzywilejowanych w kwestii dopłat do składek. Jedną z nich jest Kościół Katolicki - mówiła Kotula.
Pierwotnie zakładano, że Międzyresortowy Zespół ds. Funduszu Kościelnego zakończy prace w 2025 roku, a ich efekty zostaną przedstawione już jesienią 2024 roku. W praktyce jednak rozmowy były wielokrotnie przedłużane i obejmowały kolejne konsultacje z udziałem strony rządowej, Episkopatu oraz Kościelnej Komisji Konkordatowej, bez ostatecznych rozstrzygnięć.
W maju 2025 roku „Rzeczpospolita” ujawniła analizowane warianty reformy, w tym m.in. 0,5-procentowy odpis podatkowy, zmianę systemu emerytalnego duchownych oraz współfinansowanie składek przez kościoły i związki wyznaniowe. Z ustaleń wynika jednak, że część tych rozwiązań mogłaby zwiększyć koszty względem obecnego systemu. Ministerstwo Finansów wskazało z kolei, że odpis podatkowy byłby droższy dla budżetu i trudny w obsłudze, dlatego rekomendowano rezygnację z tego wariantu.