Kto zapłaci za zużyte panele fotowoltaiczne? Rząd przyjął projekt
Rząd chce uporządkować zasady odbioru i przetwarzania zużytych paneli fotowoltaicznych. O tym, kto pokryje koszty, mają decydować przede wszystkim data wprowadzenia modułów na rynek oraz ich ustawowa kategoria. Dla większości właścicieli domowych instalacji projekt nie oznacza nowych kosztów recyklingu. Za zagospodarowanie starszych paneli może jednak zapłacić część przedsiębiorców i instytucji.
Rada Ministrów przyjęła projekt 20 października, a następnego dnia dokument trafił do Sejmu. Nie jest to więc jeszcze obowiązujące prawo. Jeśli jednak zmiany wejdą w życie, przepisy będą rozróżniać sprzęt przeznaczony dla gospodarstw domowych oraz pozostałe urządzenia. O zaliczeniu paneli do jednej z tych kategorii nie przesądzi jednak samo miejsce ich montażu. Ustawa szeroko definiuje sprzęt domowy: może nim być również urządzenie używane przez przedsiębiorcę, jeżeli nadaje się także do użytku w gospodarstwie domowym.
Panele sprzed 2016 roku. Kto pokryje koszt?
Najważniejszą granicą jest 1 stycznia 2016 roku. Wtedy weszła w życie polska ustawa, która jednoznacznie objęła panele fotowoltaiczne przepisami o zużytym sprzęcie. Za zebranie i przetworzenie modułów wprowadzonych na rynek od tego dnia odpowiada producent albo importer.
Przy starszych panelach znaczenie ma ich prawna kategoria. Jeżeli sprzęt jest przeznaczony dla gospodarstw domowych, jego właściciel nie zostanie automatycznie obciążony kosztami recyklingu. Odpowiedzialność pozostanie po stronie firm wprowadzających takie urządzenia na rynek.
Przykładowo firma korzystająca ze starszych paneli zakwalifikowanych jako sprzęt inny niż domowy może sama zapłacić za ich zebranie i przetworzenie. Stanie się tak, jeśli usunie moduły i nie zastąpi ich urządzeniami tego samego rodzaju lub pełniącymi te same funkcje. Uzasadnienie projektu przewiduje jednak możliwość odmiennego rozliczenia, jeżeli strony zapisały je w umowie.
Gdy stare moduły zostaną wymienione na odpowiedni nowy sprzęt, koszty zagospodarowania przejmie podmiot wprowadzający urządzenia zastępcze. W praktyce może to być producent lub importer działający w systemie odpowiedzialności za elektroodpady.

Liczy się data wprowadzenia panelu na rynek, nie jego montażu
Rok uruchomienia instalacji nie musi przesądzać o sposobie rozliczenia. Liczy się moment, w którym konkretny moduł został po raz pierwszy wprowadzony na rynek. Panel mógł trafić do sprzedaży wcześniej, a na dach dopiero po kilku miesiącach.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska wyjaśniło w odpowiedzi na pytania portalu Gramwzielone.pl, że ustawa nie wskazuje jednego dokumentu, którym trzeba potwierdzić tę datę. Może to być dokument związany ze sprzedażą sprzętu, jeżeli zawiera potrzebną informację.
Resort podkreślił również, że przepisy nie traktują całej instalacji jako jednego urządzenia.
– Instalacja jako całość może składać się z wielu urządzeń będących sprzętem. Przepisy ustawy z kolei dotyczą sprzętu, a nie instalacji jako całości – przekazało ministerstwo portalowi Gramwzielone.pl.
Oznacza to, że częściowa wymiana instalacji nie rozstrzyga automatycznie, kto odpowiada za wszystkie jej elementy. Moduły i falownik mogą pochodzić z różnych lat i podlegać innym zasadom.
Recykling nie zawsze obejmuje demontaż z dachu
Projekt określa, kto finansuje zebranie i przetworzenie zużytego sprzętu. Nie oznacza to jednak, że bezpłatne będą wszystkie prace związane z usunięciem instalacji. Demontaż paneli, wynajęcie podnośnika czy naprawa dachu mogą zostać rozliczone jako osobne usługi.
Przed wymianą starszych modułów właściciel powinien ustalić z wykonawcą, kto odbierze zużyty sprzęt i jakie dokładnie prace obejmuje przedstawiona cena. Finansowanie recyklingu przez producenta nie musi oznaczać, że właściciel nie zapłaci za żaden etap demontażu.
Dlaczego rząd zmienia przepisy?
Przypomnijmy, że zmiana jest następstwem wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 25 stycznia 2022 roku. Trybunał zakwestionował obciążanie producentów kosztami zagospodarowania paneli sprzedanych, zanim podobne obowiązki zostały ustanowione. Uznał, że przepisy nie mogą działać wstecz.
Unia Europejska zmieniła następnie dyrektywę dotyczącą elektroodpadów, a Polska musi dostosować do niej swoje prawo. Zgodnie z projektem przepisy odnoszące się do paneli fotowoltaicznych mają wejść w życie 14 dni po ogłoszeniu ustawy. Wcześniej dokument musi przejść przez parlament i uzyskać podpis prezydenta.