Komornik będzie musiał zostawić więcej pieniędzy. Ważna zmiana od 1 stycznia
Od 1 stycznia 2027 roku zmienią się zasady obliczania kwoty wynagrodzenia chronionej przed zajęciem komorniczym. Dla wielu zadłużonych Polaków oznacza to możliwość zachowania większej części miesięcznej wypłaty. Nowe limity będą wynikały ze zmiany jednego z najważniejszych wskaźników wykorzystywanych w prawie pracy. Nie wszyscy skorzystają jednak z takiej samej ochrony, ponieważ wysokość potrącenia zależy od kilku czynników.
Egzekucja komornicza może dotyczyć osób, które nie regulują terminowo swoich zobowiązań finansowych. W takiej sytuacji część wynagrodzenia pracownika może zostać przeznaczona na spłatę zadłużenia. Przepisy przewidują jednak ograniczenia, których celem jest pozostawienie dłużnikowi środków na podstawowe potrzeby życiowe. W przyszłym roku wysokość tej ochrony wzrośnie, choć nadal obowiązywać będą istotne wyjątki.
Komornik nie może zabrać całej pensji. Przepisy chronią część wynagrodzenia
Egzekucja komornicza jest jednym ze sposobów dochodzenia należności od osób, które nie wywiązują się ze swoich zobowiązań finansowych. Może dotyczyć między innymi niespłaconych kredytów, pożyczek, zaległych rachunków czy nieuregulowanych alimentów. Jeśli wierzyciel dysponuje odpowiednim tytułem wykonawczym, komornik może skierować egzekucję do wynagrodzenia dłużnika.
W praktyce zajęcie pensji oznacza, że pracodawca zostaje zobowiązany do przekazywania określonej części wypłaty zgodnie z zajęciem komorniczym. Pieniądze trafiają na poczet spłaty zadłużenia, a pracownik otrzymuje pozostałą kwotę. Nie oznacza to jednak, że komornik może dowolnie decydować o wysokości potrącenia.
Kodeks pracy przewiduje ograniczenia dotyczące egzekucji z wynagrodzenia, których celem jest zabezpieczenie podstawowych potrzeb pracownika. W zależności od rodzaju należności obowiązują maksymalne limity potrąceń oraz kwoty, których nie można zająć. Zasady te dotyczą przede wszystkim osób zatrudnionych na podstawie umowy o pracę.

Szczególne znaczenie ma tak zwana kwota wolna od potrąceń. Jej wysokość jest powiązana z minimalnym wynagrodzeniem za pracę, dlatego zmienia się wraz z podwyżkami najniższej krajowej. Dzięki temu ochrona dochodów pracowników może wzrastać bez konieczności wprowadzania osobnych zmian w przepisach dotyczących egzekucji.
Nie wszystkie zobowiązania traktowane są jednak jednakowo. Prawo rozróżnia między innymi długi alimentacyjne i niealimentacyjne. W przypadku tych pierwszych wierzyciele mają możliwość dochodzenia należności na korzystniejszych zasadach, ponieważ obowiązek alimentacyjny służy zapewnieniu środków utrzymania osobom uprawnionym.
Kolejna zmiana wysokości kwoty chronionej nastąpi już na początku 2027 roku. Jej podstawą będzie podwyżka minimalnego wynagrodzenia, której wysokość została ustalona przez rząd.
W 2027 roku wzrośnie kwota chroniona przed komornikiem. Tyle pieniędzy musi zostać
Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 14 września 2026 roku od 1 stycznia 2027 roku minimalne wynagrodzenie za pracę wyniesie 4950 zł brutto. Oznacza to wzrost o 144 zł w porównaniu z obowiązującą obecnie kwotą 4806 zł brutto. Podwyżka wpłynie nie tylko na pensje osób otrzymujących najniższą krajową, ale również na wysokość ochrony przed zajęciem komorniczym.
Jak informuje "Dziennik Gazeta Prawna”, kwota wolna od potrąceń w przypadku długów niealimentacyjnych wyniesie około 3703,93 zł netto miesięcznie. Wyliczenie dotyczy osoby zatrudnionej na pełny etat, która ukończyła 26 lat, złożyła formularz PIT-2, korzysta z podstawowych kosztów uzyskania przychodu i nie uczestniczy w Pracowniczych Planach Kapitałowych.
Dla porównania, w 2026 roku przy analogicznych założeniach chroniona kwota wynosi około 3605,85 zł netto. Oznacza to, że od stycznia wzrośnie o około 98,08 zł miesięcznie. W skali całego roku daje to blisko 1177 zł więcej wynagrodzenia objętego ochroną.
W praktyce pracownik zatrudniony na pełny etat, który zarabia najniższą krajową i posiada zadłużenie niealimentacyjne, zachowa całą swoją wypłatę. Pracodawca nie będzie mógł dokonać potrącenia z wynagrodzenia w wysokości odpowiadającej ustawowo chronionemu minimum.

Nie oznacza to jednak umorzenia zobowiązań. Dług nadal istnieje, a wierzyciel może dochodzić należności z innych składników majątku dłużnika, jeżeli pozwalają na to obowiązujące przepisy.
Przy egzekucji długów niealimentacyjnych komornik może zająć maksymalnie 50 proc. wynagrodzenia, ale jednocześnie musi zostać zachowana odpowiednia kwota wolna od potrąceń. Oznacza to, że obowiązują dwa ograniczenia, a wysokość zajęcia zależy od tego, które z nich w danej sytuacji zapewnia pracownikowi większą ochronę.
Inaczej wygląda sytuacja w przypadku zaległych alimentów. Wówczas dopuszczalne potrącenie może wynosić nawet 60 proc. wynagrodzenia, a kwota odpowiadająca minimalnej pensji nie jest chroniona. W rezultacie również osoby otrzymujące najniższą krajową mogą stracić część wypłaty na poczet zaległych świadczeń alimentacyjnych.
Zobacz też: 1600 plus dla seniorów. Jest decyzja Sejmu, na którą czekały miliony Polaków
Ile komornik zabierze z pensji w 2027 roku? Przykładowe wyliczenia
Nowe limity będą miały znaczenie również dla osób zarabiających więcej niż minimalne wynagrodzenie. W ich przypadku wysokość potrącenia zależy od miesięcznej pensji netto, rodzaju zadłużenia oraz indywidualnych zasad rozliczania wynagrodzenia.
Jak wylicza "Dziennik Gazeta Prawna”, przy założeniu, że kwota wolna od potrąceń wynosi 3703,93 zł netto, maksymalne zajęcie pensji z tytułu zobowiązań niealimentacyjnych przedstawia się następująco:
- 4000 zł netto - komornik może potrącić 296,07 zł, pozostawiając 3703,93 zł;
- 5000 zł netto - maksymalne potrącenie wyniesie 1296,07 zł, a pracownik zachowa 3703,93 zł;
- 6000 zł netto - komornik będzie mógł zająć 2296,07 zł, pozostawiając 3703,93 zł;
- 8000 zł netto - maksymalne potrącenie wyniesie 4000 zł, a druga połowa pensji pozostanie do dyspozycji pracownika.
Ostatni przykład pokazuje, że przy wyższych zarobkach szczególnego znaczenia nabiera procentowy limit zajęcia wynagrodzenia. Pracownik otrzymujący 8000 zł netto zachowa bowiem 4000 zł, ponieważ komornik nie może potrącić więcej niż połowy pensji na poczet zwykłych długów.
Nieco inaczej obliczana jest kwota chroniona w przypadku osób zatrudnionych na część etatu. Kodeks pracy przewiduje jej proporcjonalne zmniejszenie odpowiednio do wymiaru czasu pracy. Przykładowo przy zatrudnieniu na pół etatu podstawą wyliczenia będzie połowa minimalnego wynagrodzenia, czyli 2475 zł brutto w 2027 roku. Ostateczna kwota netto będzie zależała od właściwych rozliczeń podatkowych i składkowych.
Istotne znaczenie ma także forma zatrudnienia. Osoby wykonujące pracę na podstawie umowy zlecenia nie zawsze korzystają z takiej samej ochrony jak pracownicy etatowi. Zgodnie z art. 833 Kodeksu postępowania cywilnego ograniczenia przewidziane dla wynagrodzenia za pracę stosuje się odpowiednio również do niektórych świadczeń powtarzających się, których celem jest zapewnienie utrzymania lub które stanowią jedyne źródło dochodu dłużnika.
W takiej sytuacji znaczenie ma udokumentowanie charakteru otrzymywanych pieniędzy. Osoba zatrudniona na zleceniu może przedstawić komornikowi między innymi umowę, historię przelewów oraz informacje potwierdzające regularność wypłat.
Warto również pamiętać, że ochrona wynagrodzenia przed potrąceniem przez pracodawcę nie jest tym samym co kwota wolna od zajęcia rachunku bankowego. Pieniądze znajdujące się już na koncie podlegają odrębnym przepisom, dlatego zasady ich egzekucji mogą wyglądać inaczej.
Zmiany zaczną obowiązywać 1 stycznia 2027 roku wraz z podwyższeniem minimalnego wynagrodzenia. Osoby posiadające zajęcie komornicze nie muszą składać osobnego wniosku o zastosowanie nowej kwoty wolnej przy potrąceniach z pensji. Pracodawcy będą zobowiązani uwzględniać obowiązujące limity podczas naliczania wynagrodzeń.
