Surowe kary dla właścicieli pomp ciepła. Można dostać nawet 5000 zł mandatu
Instalacja nowoczesnych systemów ogrzewania miała być prostą drogą do oszczędności i ekologii, jednak w domowych budżetach pojawia się niespodziewane ryzyko. Gdy nowo zamontowane urządzenie zaczyna pracować na pełnych obrotach, w relacjach z sąsiadami pojawia się napięcie, które potrafi bardzo szybko przenieść się do sądowej sali.
Choć wielu Polaków decyduje się na montaż pompy ciepła, nie wszyscy zdają sobie sprawę, jakie problemy może spowodować. Lepiej zawczasu zorientować się w parametrach jej funkcjonowania.
Jak głośno może działać pompa ciepła?
Montaż odnawialnych źródeł energii w domach jednorodzinnych stale zyskuje na popularności, ale niewielu właścicieli nieruchomości zdaje sobie sprawę z prawnych konsekwencji codziennej eksploatacji sprzętu. Szum emitowany przez wentylatory i sprężarki bywa bagatelizowany, dopóki jednostka zewnętrzna działa w ciągu dnia. Problem pojawia się w momencie, gdy nocna cisza wyostrza każdy stały dźwięk, doprowadzając sąsiadów do bezsenności.
Dla wielu zaskoczeniem jest fakt, jak rygorystyczne normy obowiązują w polskim prawie. Emitowany dźwięk na poziomie około 35 dB bywa wprawdzie porównywany do cichego tykania zegara słyszanego z odległości trzech metrów, jednak w warunkach gęstej zabudowy jednorodzinnej natężenie hałasu łatwo kumuluje się i przekracza dopuszczalne progi. Przepisy jasno precyzują granice – na terenach zabudowy mieszkaniowej normy wynoszą co do zasady 50 dB w dzień oraz 40 dB w nocy.

Konflikt za płotem rośnie. Służby pukają do drzwi
Warto pamiętać, że przekroczenie limitów natężenia dźwięku wiąże się bezpośrednio z pojęciem „immisji hałasu” – czyli uciążliwego oddziaływania nieruchomości na sąsiednie działki poprzez emisję m.in. dźwięków czy drgań. Jeżeli urządzenie generuje ciągły, piskliwy lub buczący hałas, sąsiad ma pełne prawo zgłosić sprawę odpowiednim służbom lub zażądać wykonania oficjalnych pomiarów akustycznych.
Gdy próby polubownego załatwienia sprawy spełzną na niczym, niezadowoleni sąsiedzi sięgają po radykalne środki. Niepotrzebne spory szybko eskalują, a na miejsce wzywana jest policja lub straż miejska. Praca uciążliwego urządzenia montowanego na elewacji czy podłożu może zostać zakwalifikowana jako wykroczenie polegające na zakłócaniu spokoju, porządku publicznego lub spoczynku nocnego.
Mandat za zbyt głośną pompę ciepła
Konsekwencje finansowe ignorowania problemu potrafią dotkliwie uderzyć po kieszeni. W skrajnych przypadkach, gdy spór opiera się o art. 51 Kodeksu wykroczeń, mandat w postępowaniu mandatowym może wynieść nawet do 5000 zł.
Na tym jednak kłopoty się nie kończą – jeśli sprawa trafi do sądu lub Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, właściciel nieruchomości może zostać zmuszony do wykonania kosztownych ekranów akustycznych, przeniesienia agregatu w inne miejsce, a w skrajnych sytuacjach – całkowitego wyłączenia sprzętu do czasu usunięcia usterki.