biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Finanse > Koniecznie sprawdź portfel i skarbonkę. Ta moneta jest warta małą fortunę
Julia Bogucka
Julia Bogucka 13.01.2026 21:26

Koniecznie sprawdź portfel i skarbonkę. Ta moneta jest warta małą fortunę

Koniecznie sprawdź portfel i skarbonkę. Ta moneta jest warta małą fortunę
Fot. Mateusz Dach/Pexels/CanvaPro

Monety traktujemy głównie jako środek do regulowania drobnych płatności, rzadko zwracając uwagę na ich potencjalną wartość kolekcjonerską. Tymczasem na polskim rynku numizmatycznym rośnie zainteresowanie także monetami pozostającymi w obiegu. Za ten nominał można wiele dostać.

  • Polacy chętnie kolekcjonują te przedmioty
  • Te monety są wiele warte
  • Lepiej sprawdzić portfel, ta moneta jest warta krocie

Polacy chętnie kolekcjonują te przedmioty

Jeszcze do niedawna w powszechnym odczuciu kolekcjonowanie uchodziło za niszowe zajęcie dla starszych panów, którzy w zaciszu domowych gabinetów, z lupą w ręku, przeglądali klasery ze znaczkami pocztowymi, jednak ten stereotypowy obraz odszedł już do lamusa. Rynek kolekcjonerski nad Wisłą zmienił się nie do poznania, a Polacy na nowo odkryli w sobie żyłkę zbieracza, co doskonale widać na portalach aukcyjnych i giełdach staroci.

\Przedmiotem pożądania jest właściwie wszystko, co niesie ze sobą ładunek emocjonalny lub historyczny: zbieramy meble z czasów PRL, porcelanowe figurki z Bolesławca, stare komiksy, a przede wszystkim pieniądze. Numizmatyka stała się jedną z najpopularniejszych gałęzi inwestycji alternatywnych, przyciągając zarówno wytrawnych inwestorów, jak i amatorów liczących na łut szczęścia. Wzrost zainteresowania fizycznymi aktywami jest bezpośrednią konsekwencją wysokiej inflacji, która trawiła nasze oszczędności w ostatnich latach. Ludzie zaczęli szukać bezpiecznej przystani dla kapitału, a rzadka moneta czy banknot wydają się idealnym rozwiązaniem, są małe, łatwe do przechowania i historycznie zyskują na wartości. Warto jednak zauważyć, że współczesne zbieractwo ma też wymiar czysto sentymentalny.

Koniecznie sprawdź portfel i skarbonkę. Ta moneta jest warta małą fortunę
Fot. Adam Burakowski/East News

Pokolenie, które dorastało w latach 90., dziś dysponuje własnymi środkami finansowymi i chętnie wraca do przedmiotów z dzieciństwa, co napędza ceny przedmiotów teoretycznie niewiele wartych. W przypadku numizmatyki obserwujemy fascynujące zjawisko przenoszenia zainteresowania z monet kruszcowych (złotych i srebrnych) na monety obiegowe wykonane z pospolitych stopów metali. Kluczem nie jest tu bowiem wartość kruszcu, lecz rzadkość występowania, stan zachowania oraz unikalna historia danego egzemplarza. To sprawia, że szansę na znalezienie skarbu ma wielu z nas, o ile tylko posiadamy w domu słoik z drobniakami lub starą skarbonkę, do której wrzucaliśmy resztę z zakupów dwadzieścia czy trzydzieści lat temu.

Te monety są wiele warte

Aby zrozumieć, dlaczego konkretna moneta wyciągnięta z portfela może być warta kilkaset złotych, musimy zgłębić mechanizmy rządzące rynkiem numizmatycznym. Laicy często błędnie zakładają, że o wartości decyduje wyłącznie wiek przedmiotu, co jest myln, istnieją rzymskie denary, które można kupić za kilkadziesiąt złotych, oraz monety z XXI wieku, za które kolekcjonerzy płacą tysiące. W numizmatyce świętym graalem jest tak zwany stan menniczy; moneta, która trafiła do obiegu, była dotykana i obijana w kasach, traci swoje pierwotne właściwości, czyli połysk i ostrość detali.

Koniecznie sprawdź portfel i skarbonkę. Ta moneta jest warta małą fortunę
Fot. Proxima Studio/CanvaPro

Egzemplarze, które nigdy nie trafiły do powszechnego obrotu lub zostały z niego wycofane na wczesnym etapie, są wyceniane znacznie wyżej, ponieważ to stan zachowania jest pierwszym filtrem oddzielającym zwykły bilon od kolekcjonerskiego rarytasu. Drugim kluczowym czynnikiem wpływającym na ceny jest nakład, im mniej monet wybito w danym roczniku, tym trudniej je zdobyć, co naturalnie winduje ich wycenę. W przypadku współczesnych polskich monet obiegowych mamy do czynienia z ciekawą sytuacją: choć Narodowy Bank Polski emituje miliony sztuk rocznie, to starsze roczniki sukcesywnie znikają z rynku, zużywają się, są wycofywane i niszczone, a w ich miejsce wchodzą nowe emisje.

Szczególną kategorię są tak zwane destrukty mennicze, czyli monety wybite z błędem, takim jak przesunięcie stempla, brak elementu graficznego czy użycie niewłaściwego krążka metalu. Takie "buble” teoretycznie nie powinny opuścić mennicy, ale gdy już się to stanie, ich wartość rynkowa eksploduje, ponieważ kolekcjonerzy uwielbiają błędy czyniące przedmiot unikalnym. Jednak w przypadku opisywanej dwuzłotówki to nie błąd jest głównym wyznacznikiem jej wartości, a specyficzny moment w historii polskiej gospodarki, w którym została wyprodukowana.

Zobacz też: Taki napiwek to obelga dla kelnera. Padła kwota, można się zdziwić

Lepiej sprawdzić portfel, ta moneta jest warta krocie

Dwuzłotowa moneta, którą większość osób traktuje wyłącznie jako codzienny środek płatniczy, w pewnych przypadkach może okazać się przedmiotem o dużej wartości kolekcjonerskiej. Dobrym przykładem jest moneta o nominale 2 zł z 1994 roku, uznawana przez numizmatyków za jeden z najrzadszych i najbardziej pożądanych egzemplarzy wśród polskich monet obiegowych. Mimo że wizualnie niewiele różni się od innych dwuzłotówek, jej cena na aukcjach internetowych potrafi sięgać nawet 300-400 zł, czyli wielokrotnie więcej niż jej wartość nominalna.

Jednym z kluczowych czynników decydujących o wysokiej cenie tej monety jest jej stan zachowania. Największe zainteresowanie budzą egzemplarze w idealnej kondycji, bez rys, przetarć czy śladów obiegu. Monety zachowane w stanie menniczym, które nigdy nie były używane jako środek płatniczy, osiągają najwyższe kwoty. Dodatkowym atutem mogą być także wszelkiego rodzaju błędy mennicze, nietypowe detale czy drobne przesunięcia elementów graficznych, które jeszcze bardziej podnoszą atrakcyjność egzemplarza w oczach kolekcjonerów. O wyjątkowości dwuzłotówki z 1994 roku przesądza jednak przede wszystkim jej niezwykle niski nakład. W tym roku wybito zaledwie 79 644 sztuki, co czyni ją jedną z najrzadziej spotykanych monet tego nominału w powojennej Polsce. Tak ograniczona liczba sprawia, że moneta bardzo rzadko pojawia się w obiegu, a każdy zachowany egzemplarz staje się cennym obiektem zainteresowania na rynku numizmatycznym.

Znaczenie ma również tło historyczne emisji. Dwuzłotówka z 1994 roku pochodzi z pierwszego rocznika nowej serii monet, wprowadzonej w związku z denominacją złotego, która weszła w życie w 1995 roku. Dla kolekcjonerów monety z początku funkcjonowania nowego systemu pieniężnego mają szczególną wartość symboliczną, ponieważ stanowią materialny zapis ważnego momentu w historii polskiej gospodarki.

Pod względem parametrów technicznych moneta nie odbiega od innych dwuzłotówek z tej serii. Waży 5,21 g, ma średnicę 21,5 mm, jej rdzeń wykonano z miedzioniklu, a pierścień z brązalu. Choć te cechy są standardowe, to właśnie rzadkość emisji, kontekst historyczny oraz doskonały stan zachowania sprawiają, że dwuzłotówka z 1994 roku bywa uznawana za prawdziwą perełkę w kolekcjach numizmatycznych.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
kierowca
Miliony praw jazdy do wymiany. Tych kierowców czeka wizyta w urzędzie, padła data
gotówka
Znany bank ogranicza transakcje. W te dni Polacy nie wypłacą już gotówki w okienku
Multikino
Dwa znane kina do likwidacji. Zamknięcie już 1 marca, widzom zostało mało czasu
kryształy z PRL-u
Takich kryształów z PRL poszukują kolekcjonerzy. Lepiej sprawdź szafki i strych, są warte majątek
Hiszpania
Polacy na potęgę kupują mieszkania w tym kraju. Potem wypadają "trupy z szafy"
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: