biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Nie dojedziemy na święta? Kolejne zaostrzenie przepisów może zatrzymać pociągi? Paraliż kolei dosyć prawdopodobny
Wiktoria Pękalak
Wiktoria Pękalak 20.10.2020 02:00

Nie dojedziemy na święta? Kolejne zaostrzenie przepisów może zatrzymać pociągi? Paraliż kolei dosyć prawdopodobny

Nie dojedziemy na święta? Kolejne zaostrzenie przepisów może zatrzymać pociągi? Paraliż kolei dosyć prawdopodobny
ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Nowa ustawa sparaliżuje koleje

Projekt ustawy dotyczącej pracy maszynistów został już skierowany przez rząd do konsultacji publicznych. Propozycje Ministerstwa Infrastruktury mają za zadanie wyeliminować zagrożenia bezpieczeństwa ruchu kolejowego. W praktyce mogą przyczynić się do jego całkowitego paraliżu - alarmują organizacje branżowe.

– Zawiera sporo szkodliwych dla branży zapisów. Zaszkodzi nie tylko pracodawcom, ale również, a może przede wszystkim, samym maszynistom – powiedział cytowany przed „DGP” Michał Litwin, dyrektor Związku Niezależnych Przewoźników Kolejowych.

Największe wątpliwości budzi zapis dotyczący czasu pracy maszynistów - ma być do niego doliczony czas na dojazd do pociągu i powrót do domu. – Przykładowo maszynista, który przyprowadził pociąg z Warszawy do Białegostoku i właśnie upłynął mu dozwolony czas pracy, nie może wsiąść jako pasażer i wrócić tym samym pociągiem do domu, bo spowodowałoby to przekroczenie wyznaczonego limitu. W takim wypadku będzie musiał spędzić kilka godzin w hotelu. To absurd! – skomentował Litwin.

Maszyniści zarobią mniej

Maszyniści obawiają się, że przez ten zapis spędzą dłużej czasu poza domem, przy czym ich zarobki będą mniejsze, ponieważ mniej czasu spędzą na realnej pracy. Negatywnie komentowane jest także wprowadzenie pojęcia „stacja macierzysta”, które oznacza miejsce, w którym maszynista ma stawiać się, zanim rozpocznie prace i kiedy ją skończy. – To archaizm, gdyż u większości przewoźników maszynista dojeżdża np. taksówką albo pociągiem bezpośrednio z domu na stację, gdzie obejmuje pociąg. To prosty i efektywny system, z którego maszyniści są zadowoleni – stwierdził Litwin na łamach „DGP”.

Zaniepokojenie wprowadza także zapis o różnicowaniu czasu pracy przy różnych typach zatrudnienia: na umowie o pracę maszyniści będą mogli przepracować 40 godzin tygodniowo, a przy zleceniu 48. Zdaniem osób z branży poskutkuje to m.in. tym, że pracownicy zaczną zmieniać formę zatrudnienia z umowy o pracę na umowę zlecenie, ponieważ będą chcieli więcej zarobić.

Izba Gospodarcza Transportu Lądowego jest zdania, że zapisy projektu nie podniosą poziomu bezpieczeństwa w kolejach. Doprowadzą za to do ograniczenia dostępności maszynistów. Już teraz pracowników jest niewystarczająco. „DGP” podaje, że szacowany deficyt w tym zawodzie wynosi 3 tys. – Wprowadzanie dodatkowych obostrzeń doprowadzi do kryzysu przewozowego i zmniejszy konkurencyjność kolei – stwierdził Maciej Gładyga z IGTL. Jego zdaniem do naruszania przepisów o czasie pracy wśród maszynistów dochodzi niezwykle rzadko. 

– W ostatnich latach wprowadzono nowe narzędzia kontroli, a Urząd Transportu Kolejowego i Państwowa Inspekcja Pracy skutecznie eliminują występujące wcześniej problemy – dodał.

IGTL zauważa też, że zaproponowany w projekcie ustawy okres rozliczeniowy nadgodzin jest krótszy, niż umożliwia to kodeks pracy, co wydaje się całkowicie bezsensowne, ponieważ nie uwzględnia się w tym przypadku specyfiki kolejowego transportu towarów, gdzie występują szczyty i dołki przewozowe, podczas których wylicza się nadgodziny.

– Projekt ustawy nie przystaje do zliberalizowanego rynku, gdzie przewoźnicy to nowoczesne przedsiębiorstwa. Projektodawcy usiłują wywrzeć wrażenie, że pracodawcy stosują patologiczne systemy pracy. Tymczasem sytuacja na rynku spowodowała, że w interesie pracodawców jest tworzenie elastycznych warunków zatrudnienia, pozwalających na dobrą organizację przewozów i zwiększających możliwości zarobkowe pracowników – dodał Gładyga.

Ustawa ma uderzyć w prywaciarzy

Osoby z branży podkreśliły, że twórcami zasad ujętych w projekcie są związkowcy z PKP. Nieoficjalnie mówi się o tym, że ustawa ma na celu osłabienie prywatnych przewoźników towarowych. – Zmiany uderzą jednak we wszystkich – zarówno w przewoźników towarowych, jak i pasażerskich – państwowych i samorządowych. Deficyt maszynistów znacznie się pogłębi. Stracą też sami pracownicy. Ci, którzy nie wyjeździli dopuszczalnej liczby godzin w jednej firmie, mogli dorobić w innej. Można się spodziewać, że zmiany pogłębią też problemy transportu w czasie pandemii COVID-19 – przekonywał na łamach „DGP” Jakub Majewski z fundacji Pro Kolej.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wiktoria Pękalak
O autorze
Wiktoria Pękalak
Redaktor BiznesINFO
Redaktor Biznesinfo. Absolwent filologii polskiej na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego, student filozofii. Wcześniej w miesięczniku "Teatr". Niestrudzenie projektuje zasadę ekwiwalencji z osi odbioru na oś kombinacji.
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Tagi:
Wybór Redakcji
Zmiany przepisów, przepisy dla kierowców, obowiązki dla kierowców, prawo, kierowcy, rewolucja w przepisach drogowych, rewolucja, kara, rząd
Rewolucja w przepisach drogowych. 2000 zł kary za 1 błąd, a nawet utrata prawa jazdy. Jest ruch rządu
Wypadek pociągu k. Przysuchy
Rząd szykuje nowe przepisy po ostatniej tragedii. Za przejazd na czerwonym utrata prawa jazdy
urlop, ZUS, śmieciówki, wolne, ZUS
Nawet 6 dni urlopu w roku więcej. Wystarczy 1 wniosek do ZUS
Kalendarz
Pracownicy mają ostatnią chwilę na odebranie zaległego urlopu. Inaczej datę wybierze szef
2 listopada, Wszystkich Świętych, dzień wolny, praca, rzad
Sejm podjął decyzję ws. 2 listopada. Długi weekend stanie się faktem?
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: