biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Finanse > Jest decyzja ws. podatku od nadmiarowych zysków. W Sejmie zagłosowali
Julia Bogucka
Julia Bogucka 19.06.2026 16:22

Jest decyzja ws. podatku od nadmiarowych zysków. W Sejmie zagłosowali

Jest decyzja ws. podatku od nadmiarowych zysków. W Sejmie zagłosowali
Fot. Svetlana Zelenskaia/Shutterstock

Krajowy system podatkowy po raz kolejny przechodzi próbę sił. Parlamentarzyści wzięli pod lupę historyczne marże, decydując o miliardach złotych. Podjęto ostateczne decyzje w sprawie podatku od nadmiarowych zysków, wiadomo, w które przedsiębiorstwa może uderzyć to rozwiązanie.

Gąszcz przepisów i wyścig po miliardy do państwowej kasy

Krajowy system podatkowy uchodzi za jeden z najbardziej skomplikowanych w całej Europie. Jego fundamenty opierają się na nierzadko ryzykownym balansowaniu między stymulowaniem wzrostu gospodarczego a koniecznością finansowania rozrastających się wydatków publicznych. Skutki tej polityki są odczuwalne zarówno dla wielkich korporacji, jak i drobnych przedsiębiorców, mierzących się z dziesiątkami tysięcy stron nowych interpretacji dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej. Główną osią zasilającą budżet pozostają niezmiennie podatki pośrednie.

Jest decyzja ws. podatku od nadmiarowych zysków. W Sejmie zagłosowali
Fot. charliepix/CanvaPro

To podatek od towarów i usług, czyli popularny VAT, wraz z akcyzą generuje większość wpływów do państwowej kasy. Pieniądze z tego tytułu nierzadko przekraczają gigantyczny poziom trzystu miliardów złotych rocznie. Warto jednak pamiętać o opodatkowaniu bezpośrednim, czyli PIT (podatek dochodowy od osób fizycznych) oraz CIT (podatek dochodowy od osób prawnych), stanowiącym kolejny potężny filar finansów publicznych.

Z perspektywy makroekonomicznej rosnące obciążenia fiskalne często tłumią innowacyjność, wymuszając na firmach ostrożniejsze zarządzanie kapitałem. Przedsiębiorstwa wolą gromadzić gotówkę zamiast inwestować w rozwój parku maszynowego. Władze regularnie poszukują jednak nowych źródeł dochodów. Zjawisko to nasila się w trudnych okresach podwyższonej inflacji oraz widocznego spowolnienia gospodarczego. Pieniądze pobierane od największych rynkowych graczy stają się wtedy niezwykle kuszącym rozwiązaniem dla polityków szukających zastrzyku gotówki. Konstrukcja rodzimych danin wielokrotnie pokazała inwestorom, że nawet z pozoru niewielkie korekty stawek mogą przynieść drastyczne zmiany w rentowności całych sektorów gospodarki. Właśnie dlatego każda, nawet nieoficjalna wzmianka o nowych opłatach wywołuje nerwowość na warszawskim parkiecie.

Kontrowersyjna danina w czasach wielkich rynkowych zawirowań

W momentach niespodziewanych wstrząsów na scenę wkraczają niestandardowe rozwiązania fiskalne. Jednym z najgłośniejszych jest podatek od nadmiarowych zysków, specjalna, tymczasowa danina nakładana na przedsiębiorstwa, które odnotowały gigantyczne marże na skutek czynników zewnętrznych. W minionych latach mechanizm ten był wymierzony głównie w szeroko pojęty sektor energetyczny oraz paliwowy. Nagłe, drastyczne skoki cen surowców strategicznych sprawiły, że wybrane spółki zaczęły raportować historycznie wysokie wyniki. Były one całkowicie nieproporcjonalne do poniesionych kosztów operacyjnych czy bieżących nakładów inwestycyjnych.

Jest decyzja ws. podatku od nadmiarowych zysków. W Sejmie zagłosowali
Fot. PawelKacperek/Shutterstock

Rządzący w wielu krajach argumentowali, że takie niespodziewane nadwyżki kapitałowe powinny częściowo wrócić do społeczeństwa, aby zrekompensować obywatelom dramatycznie rosnące koszty życia. Klasyczna stawka tego nadzwyczajnego obciążenia wahała się w państwach Unii Europejskiej od kilkunastu do kilkudziesięciu procent. W Polsce koncepcja ta przeszła jednak niezwykle burzliwą ewolucję. Początkowo decydenci planowali objąć surową opłatą bardzo szerokie grono rynkowych podmiotów. W kuluarach mówiło się nawet o sektorze bankowym, który korzystał na środowisku rekordowo wysokich stóp procentowych.

Takie zapowiedzi wywołały ogromne zaniepokojenie na giełdzie, a zaufanie zagranicznego kapitału zostało mocno nadszarpnięte. Ostatecznie dyskutowane zmiany w podatku od nadmiarowych zysków zakładały pewne uelastycznienie progów rentowności. Proponowano mądre rozwiązanie: całkowite wyłączenie z opodatkowania funduszy przeznaczonych na zieloną transformację. Eksperci rynkowi nieustannie ostrzegali jednak, że nadmierne uszczuplenie kapitału zniweczy plany rozwojowe. Debata publiczna skupiła się na pytaniu, czy państwo powinno karać firmy za losowe zbiegi okoliczności gospodarczych.

Zobacz też: Ważne zmiany dla klientów popularnego banku. Polacy otrzymali już powiadomienia

Ostateczne starcie w parlamencie i nowa rzeczywistość dla spółek

Firmy paliwowe, które w ostatnich miesiącach korzystały z wyjątkowo wysokich marż, będą musiały podzielić się zyskiem z państwem. Sejm przyjął w piątek projekt ustawy wprowadzającej podatek od nadzwyczajnych zysków w sektorze paliwowym. Nowa danina ma przynieść budżetowi około 4 mld zł i zasilić mechanizmy mające łagodzić skutki wysokich cen paliw dla kierowców.

Ustawa przeszła przez Sejm niewielką przewagą głosów. Poparło ją 231 posłów, przeciw było 201, a jedna osoba wstrzymała się od głosu. Teraz dokument trafi do Senatu, gdzie rozstrzygną się dalsze losy jednego z najbardziej kontrowersyjnych rozwiązań podatkowych ostatnich miesięcy. Podatek, określany jako windfall tax, ma objąć producentów i importerów paliw. Chodzi o przedsiębiorstwa, które według autorów projektu osiągnęły szczególne korzyści po wzroście marż wywołanym napięciami na rynku surowców po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie. Szacunki wskazują, że nowe przepisy mogą dotyczyć 20-30 firm, w tym Orlenu.

Ostatecznie stawka podatku została ustalona na poziomie 60 proc. To mniej niż pierwotnie zakładane 75 proc., ale nadal bardzo wysokie obciążenie dla firm. Danina ma być naliczana od nadwyżki przekraczającej 20-procentowy wzrost przychodów. Dodatkowo dla przedsiębiorstw szczególnie istotne jest to, że podatek nie będzie mógł zostać zaliczony do kosztów uzyskania przychodu, co w praktyce podnosi jego realny ciężar. Rząd tłumaczy, że dodatkowe pieniądze są potrzebne do finansowania działań osłonowych na rynku paliw, w tym pakietu "Ceny Paliwa Niżej”, obowiązującego od końca marca. W uzasadnieniu projektu wskazano również, że wpływy z nowej daniny mają częściowo zrekompensować ubytek w budżecie po obniżeniu VAT na paliwa do 8 proc. oraz zmniejszeniu akcyzy do minimalnych poziomów dopuszczonych przez Unię Europejską.

Ekonomiści zwracają jednak uwagę, że jednorazowe opodatkowanie nadzwyczajnych zysków nie rozwiązuje głębszych problemów finansów publicznych. Krytycy ostrzegają też, że karanie firm za korzystny moment rynkowy może dodatkowo osłabić ich skłonność do inwestowania. A to właśnie prywatne inwestycje są jednym z warunków trwałego wzrostu gospodarczego.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: