BiznesINFO.pl
budowa-żurawie-deweloper-Wrocław

Biznes info

Indeksacja cen mieszkań nadciąga wielkimi krokami. Inflacja dociska deweloperów

17 Kwietnia 2022

Autor tekstu:

Kasper Starużyk

Inflacja, która dusi gospodarkę coraz mocniej, nakłania deweloperów do szukania pomysłów na zabezpieczenie inwestycji i swoich pieniędzy. Drożejące materiały budowlane i coraz wyższe koszty robocizny mogą doprowadzić do powrotu indeksacji cen mieszkań. Dla potencjalnych nabywców może być to przeszkoda uniemożliwiająca zakup mieszkania.

Eksperci z branży nieruchomości w raporcie dotyczącym rynku nieruchomości, na który powołuje się bankier.pl zauważają, że do wysokiej inflacji dodatkowe problemy dla gospodarki powoduje wojna na Ukrainie.

Indeksacja cen mieszkań z powodu wzrostu cen materiałów budowlanych

Inflacja przebija prognozy, w marcu wzrosła do o 11 proc. w skali roku. Zakładając, że nadal będzie rosła w takim tempie, szybko okaże się, że deweloperom nie opłaca się podpisywać umów z klientem na kilka, a nawet rok wcześniej z nabywcą.

Kolejnym problemem, to wojna na Ukrainie. Nagłe przerwanie łańcuchów dostaw jest bardzo mocno odczuwane przez branżę budowlaną. Mowa tu np. o stali, której gros pochodził z Rosji lub Ukrainy, teraz na rynku jej brakuje, a jeśli już można ją dostać, to po cenach niemal dwukrotnie wyższych niż na początku bieżącego roku. Rosnące ceny dotyczą także innych materiałów budowlanych.

Deweloperzy tracą na mieszkaniach przez inflację

Wyżej wymienione powody mogą skłonić deweloperów do indeksacji cen mieszkań, co w praktyce dla kupującego oznacza, że może dopłacić do mieszkania po zakończeniu budowy, mimo zakupienia go jeszcze na etapie tzw. dziury w ziemi, bądź jeszcze wcześniej. Można powiedzieć, że to przecież ryzyko dewelopera i wystawiając na sprzedaż mieszkanie w danej cenie, musi liczyć się z mniejszym zyskiem, niż zakładał na początku.

Indeksacja cen mieszkań może więc wyglądać jak chęć przerzucenia całego ryzyka na kupującego. Sytuacja jest jednak dużo bardziej skomplikowana: - Jeżeli założymy, że budowa średnio trwa 1-2 lata, a stal od momentu zakupionego przez nas mieszkania zdrożeje o 40 proc., to deweloper może po prostu nie mieć pieniędzy na zakup materiałów budowlanych, a to spowoduje zastój w budowie. Wtedy problem będą mieli wszyscy nabywcy u tego inwestora - tłumaczy nam Michał Rorbach właściciel Le Premier Nieruchomości i licencjonowany pośrednik w obrocie nieruchomościami. - Absolutnie rozumiem zasadność chęci wprowadzenia indeksacji cen mieszkań przez deweloperów. Nie są oni w stanie przewidzieć kosztów budowy, jeśli ta trwa od roku do dwóch, a po drodze wciąż rosnąca inflacja plus rosnące ceny materiałów budowlanych mocno podnoszą koszty takiej inwestycji - obrazuje perspektywę dewelopera.

Jako pośrednik w handlu nieruchomościami Michał Rorbach patrzy jednak na indeksację również z drugiej strony i wczuwa się w sytuację potencjalnego kupującego: - ktoś może podpisać dziś umowę na mieszkanie za 400 tys. zł, a za dwa lata okazuje się, że ma dopłacić 100 tys. zł. Mało ciekawa perspektywa dla kupującego. - Problemy dostrzega również przy potencjalnym uruchamianiu hipotek - Jak banki mają się zabezpieczyć udzielając kredytu hipotecznego? Oszacować maksymalną wartość, jaką mogą osiągnąć ceny mieszkań? - zastanawia się szef Le Premier Nieruchomości.

- To generuje kolejny problem dla kupującego, bo jeśli kupujący ma zdolność na 400 tys. zł i umowę podpisze właśnie na taką kwotę, to bank widząc ryzyko (że to mieszkanie będzie kosztowało 500 tys. zł za dwa lata) może tego kredytu po prostu nie udzielić… Zdolność kupującego zostanie drastycznie obniżona. Należy jeszcze pamiętać, że już teraz mamy "rzeź" zdolności kredytowej przez siedmiokrotne podniesienie stop procentowych w krótkim czasie - odziera ze złudzeń Rorbach.

Kupowanie mieszkania jako inwestycji w przypadku indeksacji cen

Indeksacja cen może okazać się katastrofą dla osób nieposiadających wolnego kapitału, który mogą przeznaczyć na inwestycję, a chcących kupić mieszkanie na użytek własny, to w nieco lepszej sytuacji mogą znaleźć się kupujący pod inwestycję.

Kupno mieszkania z późniejszym przeznaczeniem na wynajem daje o tyle większą możliwość, że wynajmujący może zaoferować najemcy umowę z klauzulą o waloryzacji czynszu przy uwzględnieniu rosnącej inflacji. Jeżeli jednak na rynku nie będzie widać tendencji do stosowania takich umów, szybko może się okazać, że takie mieszkanie wynająć będzie niezwykle trudno.

Tagi:

kredyty hipoteczneNieruchomości

Kasper StarużykAutor

Redaktor naczelny Biznesinfo. Wcześniej w Bankier.pl, gdzie zajmował się wyszukiwaniem najciekawszych informacji gospodarczych z Polski i świata. Dziennikarską pasję odkrył na festiwalu reklamowym Golden Drum w Słowenii. Absolwent ekonomii na wydziale prawa, administracji i ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego i międzynarodowych stosunków gospodarczych Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, a także copywritingu w Szkole Mistrzów Reklamy. Miłośnik historii Hanzy i Morza Bałtyckiego.

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: kasper.staruzyk@biznesinfo.pl

Podobne artykuły

Od 1 lipca wzrosną pensje, wiemy, o ile więcej pieniędzy trafi do kieszeni Polaków

Finanse

Możesz dostać nawet 1340 zł dodatku do emerytury za urodzenie dzieci

Czytaj więcej >
Pieniądze: od czerwca nowe limity dotyczące dorabiania do emerytury, ZUS niedługo je opublikuje

Finanse

Wiceminister wyjaśnia jakie są szanse na dobrowolny ZUS w Polsce

Czytaj więcej >
Pawel Wodzynski/East News

Finanse

Jak wysoką emeryturę będzie miał król disco polo Zenek Martyniuk, a jaką Maryla Rodowicz

Czytaj więcej >
Kredyty do zwrotu

Finanse

Raty kredytów wzrosną już za kilka tygodni, przewidują eksperci

Czytaj więcej >

Finanse

1300 zł miesięcznie. Średnio tyle kosztuje nas utrzymanie mieszkania

Czytaj więcej >

Finanse

Ważny komunikat dla przedsiębiorców: za niezłożenie tej deklaracji zapłacą ZUS-owi karę w wys. 5 tys. zł

Czytaj więcej >