Głuche telefony nękają Polaków. Wystarczy, że oddzwonisz. Potem szok, gdy przychodzi rachunek

Coraz częściej oszuści stosują metodę wywodzącą się z Japonii, która powraca w różnych wariantach. Cel zawsze pozostaje ten sam — ma skłonić osobę po drugiej stronie słuchawki do podjęcia decyzji o oddzwonieniu na dany numer. Nawet kilka sekund można narazić nieświadomego ryzyka odbiorcę na duże kłopoty finansowe. Jak rozpoznać numer, który może przysporzyć problemów? Wyjaśniamy, na jakie numery kierunkowe należy zwrócić szczególną uwagę.
Oszuści stosują metodę "wangiri"
Oszuści, którzy stosują metodę wangiri - nazwa została zaczerpnięta z języka japońskiego i oznacza “jeden dzwonek i odcięcie” - liczą na impulsywne zachowanie adresata. Wedle ich założeń adresat ma oddzwonić na numer, z którego zostało szybko zerwane połączenie. Podejmując takie działanie, można stracić bardzo wiele, dlatego warto wiedzieć, z jakimi numerami lepiej wystrzegać się jakichkolwiek interakcji.

Oszuści ograniczają połączenie telefoniczne do jednego sygnału. Adresat dostaje jedynie powiadomienie, że ktoś do niego dzwonił, co ma skłonić go do oddzwonienia. Żeby jak najdłużej zatrzymać osobę, która odebrała telefon i oczekuje na konwersację, wykorzystywane są, chociażby automaty emitujące dźwięk oczekiwania na połączenie. W praktyce rozmowa już trwa i opłaty są naliczane. Ofiary, które dały się nabrać, mogą nawet nie zdawać sobie sprawy, że właśnie są okradane. Z których krajów połączenia kosztują najwięcej?
Połączenia do tych krajów kosztują krocie. Lepiej rzucić słuchawką
Połączenia do krajów spoza UE mogą kosztować naprawdę dużo. W zależności od lokalizacji równowartość za 1 minutę to koszt nawet 1-3 zł.
Oszuści dogadują się z lokalnymi firmami komunikacyjnymi, zapewniając im miliony takich połączeń przychodzących. Nawet jeśli każde z nich trwa 20 sekund, to przy ogromnej skali tego oszustwa, daje milionowe zyski - tłumaczy Witold Tomaszewski z Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Chociaż kwoty doliczane za połączenie nie są zawrotnie wysokie, wiele wskazuje na to, że oszustom wciąż taka taktyka się opłaca. Jak podaje portal netcomplex.pl w Polsce, w wyniku metodą “wangiri”, Polacy stracili miliony złotych w skali roku. Z kolei na całym świecie kradnie się w ten sposób miliardy dolarów — nawet do 28 mld rocznie. Interpol wskazuje prefiksy, które pozwolą rozpoznać numer, z którego najprawdopodobniej dzwonią oszuści. Jakich połączeń się wystrzegać?
Zobacz też: Polacy muszą to mieć przy sobie na wypadek wybuchu wojny. Wielu nie ma pojęcia
Nie odbieraj połączeń z tymi prefiksami
Nie warto podejmować szybkiej decyzji i od oddzwaniać na połączenia od nieznanych numerów. Warto sprawdzać numery na specjalnych portalach, na przykład “Nieznany Numer”, lub “Infonumer”. Ponadto Interpol wskazuje osiem prefiksów, które pozwalają wskazać, że dzwoni wyłudzacz. Wśród nich znalazły się:
- +373 (Mołdawia),
- +383 (Kosowo),
- +216 (Tunezja),
- +252 (Somalia),
- +93 (Afganistan),
- +63 (Filipiny),
- +994 (Azerbejdżan),
- +223 (Mali).
Do Polski najczęściej dzwoni pięć ostatnich spośród wskazanych lokalizacji. Oszuści wybierają numery telefoniczne najczęściej z publicznie dostępnych baz danych, np. chociażby Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej, formularzy internetowych czy portali z ogłoszeniami, np. aukcyjnymi.



































