Emerytura w czasie pandemii
ARKADIUSZ ZIOLEK/East News
Autor Maria Glinka - 3 Maja 2020

Co z emeryturami po pandemii? Obciążenie systemu poważnie nam zagraża

Emerytura to kolejna ofiara koronawirusa. Przepisy tarczy antykryzysowej zaburzają równowagę finansów publicznych, zabierając ok. 39 mld zł z systemu ubezpieczeń społecznych. Prognozy na najbliższe miesiące i lata nie są optymistyczne.

Emerytura w dobie koronawirusa

Kolejne wersje tarczy antykryzysowej coraz bardziej zagrażają finansom, z których opłacana jest emerytura. W tym roku zabrały z systemu ubezpieczeń społecznych ok. 39 mld zł. Zwolnienia z płacenia składek, niższe płace czy dofinansowania dla przedsiębiorców w kryzysie mają swoją wysoką cenę.

Ulga od płacenia składek zapisana w tarczy 1.0. kosztowała Fundusz Ubezpieczeń Społecznych ok. 9,5 mld zł. Z kolei Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych za przestoje ekonomiczne pracowników zapłacił 2,7 mld zł za dwa miesiące. Dofinansowanie wynagrodzeń przez trzy miesiące kosztowało Fundusz Pracy 7,9 mld zł – podaje Business Insider Polska.

Polacy jednak mają szansę na zagraniczne wyjazdy. Jeden kraj wydał nam pozwoleniePolacy jednak mają szansę na zagraniczne wyjazdy. Jeden kraj wydał nam pozwolenieCzytaj dalej

Coraz więcej emerytów, a pieniędzy ubywa

Pandemia to czas masowych zwolnień, co również przekłada się na coraz większy odsetek Polaków ubiegających się o emeryturę. Część osób, która wykonywała zawód mimo osiągnięcia wieku emerytalnego, może być zmuszona przez pracodawców do zakończenia kariery zawodowej lub samodzielnie podjąć taką decyzję.

Tylko w marcu 2020 r. na emeryturę lub rentę przeszło dwukrotnie więcej osób niż w lutym – aż 80 tys. Łącznie świadczenia pobierało 8 mln 258 tys. obywateli (nie wliczając w to rolników). Szacunki wskazują, że państwo wyda w tym roku na emerytury i reny nawet 260 mld zł, czyli o 14 mld więcej niż w roku ubiegłym.

Pandemia nadszarpnęła finanse państwa

Najnowsze prawo w ramach tarczy antykryzysowej 3.0. będzie kosztowało Fundusz Ubezpieczeń Społecznych 822 mln zł. To i tak mniej niż jej poprzednia wersja – tarcza 2.0. kosztowała FUS 10,4 mld zł, a Fundusz Pracy 7,8 mld zł.

Nowe przepisy zwalniają z płacenia składek tych przedsiębiorców, których przychód przekracza 300 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia brutto (czyli 15 681 zł) lub dochód nie był wyższy niż 7 tys. zł. Drugie kryterium zostało dodane w tarczy 3.0. i dzięki niemu zwiększy się liczba osób uprawnionych do korzystania z ulgi, która dotyczy dwóch miesięcy – kwietnia i maja.

Emerytura w obliczu zmian

W wyniku najnowszego zapisu o ulgach od płacenia składek FUS odnotuje wpływy niższe o 500 mln zł. Inne modyfikacje przewidziane przez tarczę antykryzysową 3.0. zwiększą wydatki FUS o ok. 322 zł – podają rządowi analitycy.

O jakie zmiany chodzi? Między innymi o modyfikację zasad, zgodnie z którymi wyliczana jest czerwcowa emerytura. Jak dotąd w czerwcu naliczano tylko roczną waloryzację składek, a w innych miesiącach uwzględniano waloryzację kwartalną. Nie sprzyjało to przechodzeniu na emeryturę w czerwcu, ale problem osób starszych ma rozwiązać tarcza 3.0. - w tym roku przepisy będą bowiem korzystniejsze względem emeryta, który uniknie straty pieniędzy.

DZISIAJ GRZEJE:
1. Rząd szykuje nowy podatek. Dotknąć on może bardzo wielu Polaków
2. Morawiecki zapowiedział częściowe otwarcie granic. Nie powiedział całej prawdy, ogromne rozczarowanie

Bezrobocie poszybuje w górę

A sytuacja na rynku pracy tylko podważa równowagę w systemie ubezpieczeń społecznych. Ministerstwo Finansów prognozuje się, że tegoroczne bezrobocie wzrośnie o 4,6 pkt. proc. (do 10 proc.), podczas gdy Międzynarodowy Fundusz Walutowy szacuje skok o nawet 7 pkt. proc.

Wszystko dlatego, że składki od ok. 7 proc. pracowników mogą po prostu przestać napływać do funduszy ubezpieczeń społecznych. Dodatkowo niekorzystne mogą okazać się planowane redukcje wynagrodzeń. Citi Bank Handlowy wyliczył, że polskie PKB spadnie w tym roku o 5 proc.

Pieniądze klientów największego banku w Polsce zagrożone. Instytucja apelujePieniądze klientów największego banku w Polsce zagrożone. Instytucja apelujeCzytaj dalej

Społeczeństwo się starzeje, a uszczuplony system przestanie być wydolny

Długoterminowa perspektywa również nie napawa optymizmem. W ciągu najbliższych dziesięciu lat liczba osób w wieku poprodukcyjnym (65 lat mężczyźni, 60 lat kobiety) wzrośnie o 1,2 mln do 9,8 mln, a liczba osób w wieku produkcyjnym (między 18 a 64 rokiem życia) spadnie o 1,4 mln do 21,4 mln – czytamy w najnowszym raporcie ZUS.

Kolejne lata maja być jeszcze gorsze. W 2040 r. na jedną osobę w wieku poprodukcyjnym mają przypadać zaledwie dwie w wieku produkcyjnym. Wszystko to przełoży się na konieczność dokładania do emerytur 67 mld zł z podatków już za dziesięć lat. Dla porównania w ubiegłym roku dodano „tylko” 40 mld zł.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Tragiczne wieści z pogotowia. Nie żyje ratownik medyczny, nieoficjalnie mówi się o jednej przyczynie
  2. Jakie choroby są przeciwskazaniem do zrobienia prawa jazdy? Warto je znać przed rozpoczęciem kursu
  3. IBERION grupą mediową przyszłości. Jakie wartości wyznaje firma?
  4. 1200 zł dla 50 tys. Polek. Po pieniądze wystąpić mogą też mężczyźni
  5. Czekają nas znaczne zmiany w wywozie śmieci. Segregacja nie będzie konieczna dla części Polaków
  6. Premier Polski nie powiedział całej prawdy o częściowym otwarciu granic. Wielu Polaków będzie wściekłych
Nie chciałbyś siedzieć w tych autach podczas wypadku. Popularne samochody niemal jak pułapka, wszyscy kierowcy powinni wiedziećNie chciałbyś siedzieć w tych autach podczas wypadku. Popularne samochody niemal jak pułapka, wszyscy kierowcy powinni wiedziećCzytaj dalej

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News