Zwrot kosztów dojazdu do pracy w 2026 r. Tym osobom należą się pieniądze za paliwo i bilety
Codzienne podróże do biura potrafią mocno wydrenować portfel, zwłaszcza przy obecnych kosztach transportu. Polacy spędzają w drodze dziesiątki godzin miesięcznie. Kiedy faktycznie przysługuje ustawowy zwrot za dojazd do pracy? Rodzime prawo skrywa kilka przepisów, o których pracownicy nie mają pojęcia. Sprawa jest skomplikowana.
- Charakterystyka rynku pracy w Polsce
- Polacy spędzają mnóstwo czasu w drodze do pracy
- W tych przypadkach pracodawca zwróci ci pieniądze za dojazd do pracy
Charakterystyka rynku pracy w Polsce
Obecny rynek pracy w Polsce to system, w którym uczestniczy około piętnastu milionów aktywnych zawodowo osób. Dynamiczne zmiany gospodarcze sprawiły, że układ sił pomiędzy stronami uległ wyraźnemu przewartościowaniu. Dzisiejszy pracownik nie patrzy już wyłącznie na podstawową pensję, ale dogłębnie analizuje cały proponowany pakiet korzyści. W kraju funkcjonuje zróżnicowany model zatrudnienia. Obok standardowej umowy o pracę ogromną popularnością cieszą się kontrakty B2B (ang. business-to-business, czyli samozatrudnienie), a także elastyczne umowy cywilnoprawne, jak umowa zlecenia czy umowa o dzieło. Każda z tych form determinuje odmienne przywileje.

Zatrudnieni domagają się dzisiaj dużej przejrzystości i wymiernych benefitów. Standardem stały się oczekiwania dotyczące elastycznych godzin, gwarancji płatnych urlopów wypoczynkowych, które jednak ustawowo przysługują wyłącznie na umowie o pracę, pełnopłatnego L4 (okresu niezdolności do pracy z powodu choroby), mimo że standardem rynkowym i prawnym jest zazwyczaj 80 procent wynagrodzenia, czy pakietów medycznych.
Pieniądze to jednak nie wszystko, gdyż kluczowym aspektem staje się bieżący podział kosztów operacyjnych. W negocjacjach przewija się temat partycypacji w rachunkach przy trybie zdalnym oraz dofinansowania komunikacji. Praca to relacja wymagająca ciągłych biznesowych ustaleń, dlatego codzienne podróże z domu do firmy zaczęto traktować jako poważny problem finansowy wymagający interwencji.
Polacy spędzają mnóstwo czasu w drodze do pracy
Dojazdy do pracy to nieodłączny element codzienności milionów osób, generujący gigantyczne nakłady cennego czasu oraz kapitału. Z najnowszych europejskich statystyk wynika, że przeciętny Polak przeznacza na podróż w jedną stronę około dwudziestu czterech minut. Oznacza to, że w skali miesiąca tracimy w środkach transportu średnio ponad trzydzieści godzin. Koszty rosną lawinowo, boleśnie uderzając w domowe budżety.
Dla osoby poruszającej się własnym samochodem samo paliwo, zużycie pojazdu oraz płatne parkingi uszczuplają comiesięczne wynagrodzenie o kilkaset złotych. W przypadku komunikacji miejskiej lub kolei ceny biletów stanowią równie odczuwalny wydatek, szczególnie dla dojeżdżających spoza granic miasta.
Ekonomiczny wymiar tych dojazdów ma bardzo silny wpływ na układ sił na rynku pracy. Wiele osób ostatecznie rezygnuje z lukratywnej posady w sąsiedniej aglomeracji, bo po uwzględnieniu opłat za benzynę zmiana staje się zupełnie nieopłacalna. Przedsiębiorca zlokalizowany na dalekich obrzeżach musi zaoferować wyższą stawkę, by zrekompensować kandydatowi ten trud. Przedsiębiorstwa próbują łagodzić problem na własną rękę, wprowadzając dobrowolne zachęty. Korporacje nierzadko finansują karty miejskie w całości lub dopłacają ryczałty transportowe dla kierowców. Należy jednak zaznaczyć, że te popularne inicjatywy wynikają z dobrej woli szefa, a nie z prawnych przymusów.

Dojazdy do pracy mają również istotny wymiar społeczny i zdrowotny. Długotrwałe spędzanie czasu w korkach czy zatłoczonych środkach transportu wpływa negatywnie na samopoczucie, zwiększa poziom stresu oraz ogranicza czas przeznaczany na życie rodzinne czy aktywność fizyczną. Coraz więcej badań wskazuje, że regularne, długie podróże do pracy korelują z wyższym ryzykiem problemów sercowo-naczyniowych i obniżeniem ogólnej jakości życia. W perspektywie makroekonomicznej nadmierne wydatki i czas poświęcany na dojazdy mogą prowadzić do spadku produktywności oraz ograniczać mobilność zawodową pracowników, co z kolei wpływa na konkurencyjność firm i rozwój lokalnych rynków pracy.
W tych przypadkach pracodawca zwróci ci pieniądze za dojazd do pracy
Zgodnie z przepisami Kodeksu pracy, dojazd z domu do miejsca pracy wskazanego w umowie nie jest traktowany jako czas pracy, co oznacza, że pracodawca nie ma ustawowego obowiązku zwracania kosztów codziennych podróży. Istnieją jednak sytuacje, w których pracownik może liczyć na zwrot wydatków poniesionych na transport.
Najczęstszym przypadkiem jest wyjazd w delegację, czyli czasową zmianę miejsca wykonywania obowiązków na polecenie pracodawcy. W takiej sytuacji firma ma obowiązek pokryć udokumentowane koszty transportu, takie jak bilety komunikacji publicznej, lub wypłacić kilometrówkę w przypadku użycia prywatnego samochodu. Dodatkowo pracownikowi należy się dieta na utrzymanie poza domem, która obecnie wynosi 60 zł za każdą dobę.
Pracodawca może również dobrowolnie przyjąć na siebie koszty dojazdu, jeśli takie postanowienia zostaną zapisane w układzie zbiorowym pracy, regulaminie wynagradzania lub indywidualnej umowie o pracę. Coraz częściej firmy stosują ryczałty transportowe, dopłaty do biletów okresowych lub dodatki samochodowe, zwłaszcza w branżach z problemami kadrowymi.
W sytuacji przeniesienia służbowego lub oddelegowania pracownika do innej miejscowości na dłuższy czas, koszty transportu, a często także zakwaterowania, pokrywa pracodawca. Przykładem mogą być relokacje biur lub oddelegowania w ramach wykonywanych obowiązków służbowych. Poza tymi przypadkami, pracownicy prywatnych firm mogą odzyskać część wydatków na dojazdy poprzez podwyższone koszty uzyskania przychodów w rocznym rozliczeniu PIT. Limity wynoszą 250 zł miesięcznie dla osób pracujących w tej samej miejscowości oraz 300 zł miesięcznie dla pracowników dojeżdżających z innej miejscowości, co w skali roku daje odpowiednio 3 000 zł i 3 600 zł.
W praktyce prawo do zwrotu kosztów dojazdu zależy od charakteru pracy, rodzaju podróży oraz zapisów zawartych w umowie lub regulaminie przedsiębiorstwa. W przypadku codziennych dojazdów do stałego miejsca pracy główną rolę odgrywa dobra wola pracodawcy, a pracownik nie może liczyć na automatyczny zwrot kosztów.