biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Biznes > Złoto złapało oddech. Słabsza gospodarka USA znów wspiera kruszec
Redakcja BiznesInfo
Redakcja BiznesInfo 06.07.2026 13:05

Złoto złapało oddech. Słabsza gospodarka USA znów wspiera kruszec

Złoto złapało oddech. Słabsza gospodarka USA znów wspiera kruszec
Fot. Canva

Po kilku tygodniach korekty rynek złota dostał wreszcie impuls do odbicia. Początek tygodnia upływał jeszcze pod znakiem presji spadkowej i obrony psychologicznej bariery 4000 USD za uncję, ale słabsze dane z amerykańskiego rynku pracy zmieniły krótkoterminową narrację. Złoto ponownie wróciło powyżej 4100 USD, a inwestorzy zaczęli ograniczać oczekiwania dotyczące kolejnych podwyżek stóp procentowych przez Rezerwę Federalną.

Złoto złapało oddech. Gospodarka USA znów wspiera kruszec

To był tydzień, w którym rynek przypomniał sobie, że Fed nie może patrzeć wyłącznie na inflację. Jeszcze kilka dni wcześniej dominowało przekonanie, że amerykański bank centralny pozostanie jastrzębi na dłużej, a scenariusz podwyżek stóp procentowych w kolejnych miesiącach będzie coraz bardziej realny. Dla złota był to czynnik negatywny, ponieważ wyższe stopy i mocniejszy dolar zwiększają atrakcyjność aktywów oprocentowanych, a jednocześnie podnoszą koszt alternatywny posiadania kruszcu.
 

Czerwiec był dla złota trudnym miesiącem. Metal zaliczył serię spadkowych tygodni, a inwestorzy finansowi wyraźnie ograniczali ekspozycję na kruszec. W takim otoczeniu poziom 4000 USD zaczął pełnić rolę ważnej strefy psychologicznej. Rynek przetestował ją po wcześniejszej fali wyprzedaży, ale nie doszło do trwałego załamania. Przeciwnie – słabsze dane makroekonomiczne z USA szybko przywróciły kupujących.

Słabszy rynek pracy zmienia oczekiwania wobec Fed

Najważniejszym wydarzeniem tygodnia była publikacja danych z amerykańskiego rynku pracy. Zatrudnienie poza rolnictwem wzrosło w czerwcu wyraźnie słabiej od oczekiwań, a wcześniejsze dane zostały zrewidowane w dół. Dla rynku był to sygnał, że gospodarka USA może tracić impet, a Fed będzie miał mniej przestrzeni do dalszego zacieśniania polityki pieniężnej.

Reakcja była bardzo szybka. Prawdopodobieństwo najbliższej podwyżki stóp procentowych spadło, dolar osłabił się, a złoto zyskało ponad 2% w trakcie sesji. To klasyczny mechanizm: im mniejsze oczekiwania na wzrost stóp, tym większa atrakcyjność aktywów, które nie wypłacają odsetek, ale chronią wartość kapitału w środowisku niepewności.

Warto jednak podkreślić, że jedno słabsze wskazanie z rynku pracy nie kończy dyskusji o kierunku polityki Fed. Inflacja nadal pozostaje problemem, a bank centralny będzie musiał balansować między ryzykiem zbyt wysokiej dynamiki cen a ryzykiem spowolnienia gospodarczego. Z punktu widzenia złota to oznacza podwyższoną zmienność. Każdy kolejny odczyt inflacji, zatrudnienia czy aktywności gospodarczej może przesuwać oczekiwania rynku w jedną lub drugą stronę.

Dolar ponownie wspiera złoto, banki centralne nadal kupują

Drugim kanałem, przez który słabe dane z USA przełożyły się na rynek metali szlachetnych, był kurs dolara. Amerykańska waluta osłabiła się po publikacji danych z rynku pracy, co poprawiło atrakcyjność złota dla inwestorów spoza USA. Złoto jest wyceniane w dolarze, więc słabszy dolar automatycznie obniża jego relatywną cenę dla kupujących posługujących się innymi walutami.

To ważny element całej układanki. W ostatnich miesiącach złoto coraz częściej reagowało nie tylko na same decyzje Fed, ale przede wszystkim na zmianę oczekiwań wobec realnych stóp procentowych i siły dolara. Gdy rynek zakładał bardziej jastrzębią politykę, kruszec pozostawał pod presją. Gdy dane makroekonomiczne pokazały słabość gospodarki, złoto natychmiast odzyskało część utraconego gruntu.

Na tym etapie trudno jednak jednoznacznie ogłosić koniec korekty. Odbicie po słabych danych z USA jest ważne, ale rynek potrzebuje potwierdzenia w kolejnych publikacjach. Jeżeli następne dane również będą wskazywać na spowolnienie, inwestorzy mogą zacząć mocniej wyceniać scenariusz łagodniejszej polityki Fed. Jeżeli jednak inflacja okaże się uporczywa, a Fed utrzyma twardą komunikację, złoto może pozostać w szerokiej konsolidacji.

Najważniejszy kontrast obecnego rynku polega na różnicy między zachowaniem kapitału krótkoterminowego a strategią banków centralnych. Fundusze i inwestorzy spekulacyjni reagują na bieżące dane, zmiany oczekiwań wobec Fed i ruchy dolara. 

Banki centralne patrzą znacznie dalej. Według najnowszych danych World Gold Council banki centralne pozostają aktywnymi nabywcami kruszcu. W maju zwiększyły rezerwy netto o 41 ton, a wśród największych kupujących znalazły się Polska i Chiny. Narodowy Bank Polski kontynuuje strategię zwiększania udziału złota w aktywach rezerwowych i zbliża się do celu 700 ton.

To bardzo istotny sygnał. Krótkoterminowa korekta ceny nie zmienia faktu, że złoto pozostaje jednym z najważniejszych aktywów rezerwowych w globalnym systemie finansowym. Banki centralne kupują kruszec nie po to, by zarobić na krótkoterminowej zmianie ceny, ale aby dywersyfikować rezerwy, ograniczać zależność od walut fiducjarnych i wzmacniać wiarygodność finansową państwa.

W tym sensie obecna sytuacja pokazuje dwie warstwy rynku. Pierwsza to codzienna zmienność, napędzana przez dane makroekonomiczne, dolara i oczekiwania dotyczące stóp procentowych. Druga to długoterminowy trend, w którym złoto odzyskuje znaczenie jako aktywo strategiczne, niezależne od decyzji pojedynczego banku centralnego czy sytuacji politycznej w jednym kraju.

Geopolityka na drugim planie, trend na złocie niezmienny

Geopolityka i rynek ropy pozostają ważnym tłem, choć w tym tygodniu zeszły na drugi plan. Niższe napięcie wokół rozmów USA–Iran i spadek cen ropy ograniczyły część premii geopolitycznej w złocie. Jednocześnie tańsza ropa zmniejsza presję inflacyjną, a więc także argumenty za bardziej agresywną polityką Fed.  

Rynek złota pozostaje dziś silnie uzależniony od Fedu, dolara i danych z USA. Odbicie powyżej 4100 USD po kilku tygodniach spadków pokazuje jednak, że popyt nie zniknął, a niższe poziomy nadal przyciągają kupujących. Fundamenty pozostają bez zmian: banki centralne nadal kupują złoto, zadłużenie największych gospodarek jest wysokie, a ryzyko walutowe i geopolityczne nie znika. Krótkoterminowo złoto może pozostawać zmienne, ale długoterminowe argumenty za jego obecnością w portfelach i rezerwach państwowych pozostają silne.

Michał Tekliński – ekspert rynku złota z ponad dekadą doświadczenia w branży. W Goldenmark pełnił funkcję dyrektora ds. rynków międzynarodowych, a w Goldsaverze jest głównym analitykiem. Wytrawny obserwator geopolityki i gospodarki.

O Grupie Goldenmark
Grupa Goldenmark (właściciel Goldsaver) to wiodący na polskim rynku dystrybutor metali szlachetnych. W ciągu 15 lat działalności firma dostarczyła Polakom ponad 600 tys. uncji (ok. 20 ton) fizycznego złota. Posiada 24 salony premium w największych miastach Polski.

 

[informacja prasowa]

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Tagi: złoto rynek
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: