biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Nawet do 43 stopni Celsjusza. Upały wrócą do Polski, znamy datę
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 02.07.2026 13:33

Nawet do 43 stopni Celsjusza. Upały wrócą do Polski, znamy datę

Nawet do 43 stopni Celsjusza. Upały wrócą do Polski, znamy datę
Fot. geralt/pixabay/Canva

Gwałtowne anomalie pogodowe coraz mocniej dają się we znaki mieszkańcom Europy, a najnowsze prognozy numeryczne wskazują, że już w drugiej dekadzie lipca nad Polskę nadciągnie kolejna fala ekstremalnych upałów, podczas których termometry mogą wskazać nawet od 42 do 43 stopni Celsjusza.

Lipcowe załamanie pogody nad Polską

Obecna sytuacja synoptyczna w kraju z pewnością nie rozpieszcza miłośników słonecznych kąpieli, a aura w pierwszych dniach lipca bardziej przypomina przełom października i listopada niż pełnię wakacyjnego sezonu. W większości regionów Polski wskazówki termometrów zatrzymały się na skromnych wartościach w przedziale od 20 do 23 stopni Celsjusza, a w miejscach zmagających się z ciągłymi opadami deszczu komfort termiczny spadł do zaledwie 15-17 stopni.

Tąpnięcie przyniósł jednak początek nowego tygodnia, kiedy to bezpośredni wpływ na warunki atmosferyczne w Europie Środkowej zaczął wywierać głęboki układ niżowy.

Wraz z przemieszczaniem się tego frontu, do Polski szerokim strumieniem napłynęło surowe, chłodne powietrze polarno-morskie, które zredukowało dzienne temperatury do kuriozalnych jak na tę porę roku 12–15 stopni Celsjusza. Co więcej, nocne ochłodzenia zepchnęły słupki rtęci w pobliże granicy 7 stopni, a całości tego ponurego obrazu dopełnia porywisty, lodowaty wiatr oraz ulewne opady deszczu.

Jak to możliwe, że zaledwie kilka dni po rekordowych upałach pogoda w Polsce uległa tak szybkiemu uspokojeniu i wychłodzeniu? Meteorolodzy uspokajają, że ten przejściowy okres chłodniejszej aury, zbliżonej do norm wieloletnich, stanowi jedynie krótką pauzę przed kolejnym uderzeniem dynamicznych zjawisk.

Kolejna fala upałów w Europie. Termometry pokażą nawet 45 stopni Celsjusza

Podczas gdy Polacy zastanawiają się, czy to już koniec letniej aury, globalne modele meteorologiczne coraz wyraźniej sygnalizują budowę potężnego układu wysokiego ciśnienia nad południową częścią kontynentu.

Przełom pierwszej i drugiej dekady lipca przyniesie przebudowę pola barycznego nad całą Europą, co otworzy bezpośredni korytarz dla mas gorącego, zwrotnikowego powietrza pochodzenia afrykańskiego. Zjawisko to w pierwszej kolejności uderzy ze zdwojoną siłą w zachodnie oraz południowe regiony Europy, gdzie sytuacja może stać się naprawdę dramatyczna.

Nawet do 43 stopni Celsjusza. Upały wrócą do Polski, znamy datę
Fot. Wojciech Olkusnik/East News

W Hiszpanii, Portugalii oraz we Francji prognozowane są temperatury przekraczające lokalnie barierę 45 stopni Celsjusza, co oznaczałoby jedną z najpotężniejszych fal upałów w historii nowożytnych pomiarów. Specjaliści z zakresu klimatologii zwracają uwagę, że takie anomalie termiczne niosą ze sobą nie tylko bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia milionów ludzi, ale stanowią również idealne paliwo dla rozwoju niekorzystnych zjawisk towarzyszących.

Równolegle z napływem saharyjskiego żaru wzrośnie bowiem potencjał do powstawania gwałtownych burz superkomórkowych, gradu oraz nawalnych opadów deszczu, które mogą paraliżować całe aglomeracje miejskie.

Zobacz też: Fatalna sytuacja na polskich polach. Rolnicy mówią o ogromnych stratach przez upał

Polska w strefie ekstremów. Prognozy długoterminowe zapowiadają historyczne 43 stopnie

Ekstremalne scenariusze dotyczą również naszego kraju, gdzie prognozy na po 10 lipca zaczynają przybierać barwy dotychczas niespotykane na mapach synoptycznych. Jeśli obecne, długofalowe wyliczenia matematycznych modeli pogodowych znajdą odzwierciedlenie w rzeczywistości, Polskę czeka fala afrykańskich upałów, podczas której termometry w wielu miejscach wskażą wartości rzędu 42-43 stopni Celsjusza.

Choć synoptycy ostrożnie przypominają, że prognozy długoterminowe charakteryzują się dużym stopniem zmienności i wymagają ciągłej weryfikacji w kolejnych aktualizacjach, to powtarzalność tych ekstremalnych scenariuszy w różnych modelach numerycznych budzi uzasadniony niepokój.

Wszystko wskazuje na to, że tegoroczne lato upłynie pod znakiem kontrastów i walki skrajnych mas powietrza. Epizody arktycznego chłodu będą wypierane przez uderzenia zwrotnikowego żaru, co nieuchronnie doprowadzi do generowania niebezpiecznych zjawisk trąb powietrznych i powodzi błyskawicznych. Mieszkańcy Polski muszą przygotować się na gotowość i śledzenie komunikatów pogodowych, gdyż stabilne, przewidywalne lato bezpowrotnie odchodzi do historii, ustępując miejsca erze klimatycznych ekstremów.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: