biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Kolejna fala upałów nadciąga do Polski. Może paść kolejny rekord ciepła, jest data
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 01.07.2026 08:10

Kolejna fala upałów nadciąga do Polski. Może paść kolejny rekord ciepła, jest data

Kolejna fala upałów nadciąga do Polski. Może paść kolejny rekord ciepła, jest data
Fot. Wojciech Olkusnik/East News

Zaledwie kilkanaście dni po oficjalnym ogłoszeniu rekordu w Słubicach (40,5°C), nad Europę Środkową nadciąga jeszcze silniejsza fala zwrotnikowego powietrza. Z najnowszych wyliczeń amerykańskiego modelu GFS wynika, że już w połowie lipca, temperatura w Polsce może osiągnąć jeszcze wyższe wartości.

Afrykański żar znowu nadciąga nad Wisłę

Polska ledwo zdążyła ochłonąć po uderzeniu gorąca z końca ubiegłego miesiąca, a meteorolodzy już alarmują o kolejnym, znacznie poważniejszym zagrożeniu. Przypomnijmy, że 28 czerwca w Słubicach odnotowano aż 40,5°C, co zostało oficjalnie potwierdzone przez rzeczniczkę Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, Agnieszkę Prasek, jako nowy rekord ciepła w historii polskich pomiarów. Dla wielu branż, od budownictwa po energetykę, był to wyraźny sygnał ostrzegawczy, pokazujący, jak gwałtowne zmiany klimatyczne wpływają na codzienne funkcjonowanie kraju.

Okazuje się jednak, że spektakularny wynik może przetrwać na pozycji lidera zaledwie krótką chwilę. Amerykański model GFS (Global Forecast System, czyli globalny system prognozowania numerycznego używany przez meteorologów na całym świecie), wskazuje na nadejście jeszcze silniejszego upału.

Kolejna fala upałów nadciąga do Polski. Może paść kolejny rekord ciepła, jest data
Fot. PraewBlackWhile/Getty Images/Canva

Choć mowa o prognozie długoterminowej, określanej w żargonie synoptyków jako Far Ultra-long Scenario, czyli scenariusz bardzo długoterminowy, obarczony wyższym marginesem błędu, to kolejne aktualizacje danych numerycznych zdają się potwierdzać upalny scenariusz. 

Klimatyczna kopuła, która niebawem rozciągnie się nad krajem, przyniesie nie tylko dyskomfort mieszkańcom, ale przede wszystkim wymusi stan podwyższonej gotowości w elektrowniach oraz zakładach produkcyjnych. Pierwsze symptomy nadchodzącej zmiany odczujemy już w środę, 8 lipca, kiedy w zachodnich oraz centralnych regionach kraju słupki rtęci bez większego problemu przekroczą 30 stopni Celsjusza. To będzie jednak zaledwie wstęp do anomalii, która zablokuje normalne funkcjonowanie wielu sektorów gospodarki w kolejnym tygodniu.

Termometry oszaleją w połowie lipca

Uderzenie ekstremalnego żaru rozpocznie się w poniedziałek, 13 lipca. To właśnie wtedy kopuła zwrotnikowego ciepła w pełni ukształtuje się nad Polską, odcinając dopływ chłodniejszych mas powietrza z północy. W 1 kolejności ucierpią mieszkańcy i przedsiębiorcy z zachodniej części kraju. Na terenie Ziemi Lubuskiej, Dolnego Śląska oraz Wielkopolski prognozowane są wartości rzędu 36-37°C, które sparaliżują pracę na otwartej przestrzeni.

Przy samej granicy z Niemcami, na krańcach Pomorza Zachodniego, termometry mogą pokazać nawet 38°C. W centrum i na południu kraju niewiele odetchniemy, ponieważ tamtejsze wskaźniki z łatwością osiągną 34-35°C. Sytuacja zmieni się diametralnie we wtorek, 14 lipca, kiedy strefa żaru przesunie się na południe oraz południowy wschód Polski.

Kolejna fala upałów nadciąga do Polski. Może paść kolejny rekord ciepła, jest data
Fot. humonia, Getty Images/Canva

Najtrudniejsze warunki panować będą na Podkarpaciu, Lubelszczyźnie, w województwie świętokrzyskim oraz we wschodniej części Mazowsza, gdzie synoptycy przewidują temperatury sięgające od 37°C do nawet 39°C. Gorąco będzie również w Małopolsce, na Śląsku oraz Opolszczyźnie. Wytchnienie znajdą jedynie osoby przebywające nad samym Morzem Bałtyckim, gdzie temperatury wskażą bardzo przyjemne 22-24°C. Kumulacja tego pogodowego szaleństwa nastąpi w środę, 15 lipca.

Według aktualnych wyliczeń numerycznych, temperatura w niektórych zakątkach Polski centralnej i południowo-wschodniej osiągnie 41°C. Taki obrót spraw oznacza zniesienie dotychczasowego rekordu ze Słubic i wejście w nową, niebezpieczną erę klimatyczną. Najwyższe wartości uderzą w południowe Mazowsze, zachodnią Lubelszczyznę, północne Podkarpacie oraz województwo świętokrzyskie.

Zobacz też: Wprowadzają zakaz korzystania z wody. W innym wypadku konsekwencje karno-administracyjne

Upały uderzają we wszystkie sektory - od rolnictwa aż po energetykę

Masowe uruchamianie urządzeń klimatyzacyjnych w biurach, galeriach handlowych i domach prywatnych wywinduje zapotrzebowanie na moc do ekstremalnych poziomów. Jednocześnie wysoka temperatura wody w rzekach utrudni chłodzenie bloków energetycznych w tradycyjnych elektrowniach konwencjonalnych, co grozi koniecznością wprowadzania stopni zasilania.

Równie dramatycznie przedstawia się sytuacja w rolnictwie. Kolejna fala upałów bezlitośnie pogłębi problem suszy hydrologicznej, co przełoży się na spadek plonów i wymusi na rolnikach kosztowne inwestycyjne w systemy nawadniania. Czy polskie przedsiębiorstwa są gotowe na tak ekstremalne warunki pracy?

Przepisy bezpieczeństwa i higieny pracy nakładają na pracodawców obowiązek zapewnienia zimnych napojów, a w wielu przypadkach także skrócenia czasu pracy przy przekroczeniu określonych progów temperaturowych, co bezpośrednio uderza w wydajność i harmonogramy realizowanych projektów. Musimy pamiętać, że opisywane prognozy opierają się na zaawansowanym modelu GFS, który ze względu na odległy termin może jeszcze ulec modyfikacjom.

Niemniej jednak trend jest jednoznaczny i nie pozostawia złudzeń. Zmiany klimatyczne przestają być wyłącznie abstrakcyjną dyskusją naukową, a stają się policzalnym czynnikiem ryzyka biznesowego, który redefiniuje koszty działalności operacyjnej na polskim rynku. Przygotowanie planów awaryjnych na wypadek paraliżu sieci energetycznych i logistycznych staje się w obecnych czasach absolutnym priorytetem dla każdego odpowiedzialnego menedżera.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: