Awaria systemów ZUS. Polacy nie mogą zalogować się na swoje konta. "To rodzaj cyberataku"
Miliony Polaków próbujących załatwić sprawy w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych zderzyły się z cyfrową ścianą. Niedostępna strona internetowa, kłopoty z aplikacją mobilną oraz brak możliwości logowania do kluczowych portali dotknęły przedsiębiorców i świadczeniobiorców.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych od lat konsekwentnie przestawia wdrożone procedury na tory cyfryzacji. Platforma Usług Elektronicznych stała się dla większości obywateli podstawowym punktem kontaktu z państwową ubezpieczalnią. Skala utrudnień wywołała poruszenie w całym kraju.
Nie działają systemy ZUS
Codziennie setki tysięcy płatników składek, przedsiębiorców, księgowych oraz emerytów logują się do systemu, aby wysyłać deklaracje, weryfikować opłacone składki czy składać wnioski o świadczenia socjalne. Dzisiejszego poranka strona nagle przestała odpowiadać.
Pierwsze sygnały o problemach pojawiły się niespodziewanie i szybko zyskały masowy charakter. Użytkownicy próbowali bezskutecznie odświeżać witrynę główną, lecz ta witała ich jedynie komunikatami o błędzie połączenia. Sytuacja nie wyglądała lepiej w przypadku dedykowanej aplikacji mobilnej przeznaczonej na smartfony, która również odmówiła posłuszeństwa.
Oficjalny profil instytucji w serwisie X opublikował powściągliwy komunikat, w którym przyznano, że występują utrudnienia w dostępie do witryny internetowej, a wyznaczone zespoły IT podjęły natychmiastowe działania naprawcze. Przeproszono jednocześnie za wszelkie powstałe niedogodności - wiadomo już, że chodzi o cyberatak.
Brak dostępu do dokumentów z ZUS
Niedostępność systemów informatycznych ZUS to nie tylko irytacja poszczególnych obywateli, ale przede wszystkim realne zatrzymanie procesów biznesowych w wielu przedsiębiorstwach. Księgowi, dla których systematyczna obsługa spraw za pośrednictwem e-portalu stanowi codzienną rutynę, zostali nagle pozbawieni narzędzia pracy.
Brak możliwości sprawdzenia informacji zapisanych na kontach płatników czy brak dostępu do elektronicznych zwolnień lekarskich (e-ZLA) rodzi uzasadniony niepokój. Nawet krótkotrwałe wyłączenie z ruchu cyfrowego kanału komunikacji generuje zatory organizacyjne, których rozładowanie po przywróceniu sprawności systemów zajmuje z reguły wiele godzin.
ZUS początkowo starał się tonować nastroje, zapewniając, że specjaliści do spraw bezpieczeństwa informatycznego pracują nad awaryjnym rozwiązaniem problemu. Jednak brak precyzyjnych deklaracji co do terminu pełnej reaktywacji usług sprawił, że napięcie wśród użytkowników rosło z godziny na godzinę.
Sytuacja uległa diametralnej zmianie, gdy w kolejnym oficjalnym komunikacie instytucja ujawniła prawdziwe podłoże występujących problemów - doszło do cyberataku. Czy dane wrażliwe użytkowników pozostają bezpieczne?
Atak na strony ZUS
Okazało się, że awaria systemów ZUS nie wynikała z wewnętrznej usterki technicznej ani błędu ludzkiego podczas prac konserwacyjnych. Zakład poinformował oficjalnie, że stał się celem zmasowanego uderzenia z zewnątrz.
Obserwujemy ataki wolumetryczne na naszą stronę internetową. Z tego powodu jest czasowo niedostępna. To rodzaj cyberataku, w którym dochodzi do przeciążenia strony internetowej ogromną ilością ruchu. Przepraszamy za utrudnienia - podaje ZUS w nowym komunikacie.
Atak wolumetryczny, czyli odmiana cyberataku polegająca na celowym przeciążeniu serwerów ogromnym, sztucznie wygenerowanym ruchem, skutecznie uniemożliwił przetwarzanie zapytań pochodzących od prawdziwych użytkowników. Serwery automatycznie zablokowały dostęp, aby chronić zgromadzone bazy danych przed uszkodzeniem lub wyciekiem.
Tego typu incydenty wpisują się w rosnący trend zagrożeń dla krajowych systemów teleinformatycznych, o czym alarmuje Zespół Reagowania na Incydenty Bezpieczeństwa Komputerowego polskiego sektora finansowego. Skuteczna obrona wymaga zaawansowanych filtrów oraz czasu na przekierowanie ruchu przez wyspecjalizowane węzły czyszczące. Ostatecznie ZUS zapewnia, że bezpieczeństwo danych obywateli nie zostało naruszone.