Rośnie konkurencja dla Hebe i dm. Uwielbiana sieć otwiera nowe drogerie w Polsce
Uwielbiana sieć drogerii zapowiedziała gigantyczną ekspansję w Polsce na 2026 rok, planując otwarcie ponad 150 nowych sklepów i rozbudowę centrum logistycznego w Pyskowicach. Ruch ten jest bezpośrednią odpowiedzią na znakomite wyniki finansowe spółki oraz rosnącą w siłę konkurencję ze strony dm, która również dynamicznie zwiększa liczbę swoich placówek nad Wisłą.
Dlaczego Polacy pokochali zakupy w drogeriach?
Sukces sieci drogeryjnych w Polsce to jeden z najbardziej spektakularnych fenomenów rodzimego handlu detalicznego, napędzany ewolucją naszych nawyków i potrzeb. Współczesne drogerie z powodzeniem zastąpiły dawne sklepy mydlarskie oraz działy chemiczne w hipermarketach, oferując konsumentom unikalne doświadczenie zakupowe, w którym wizyta w sklepie staje się formą relaksu i drobnej przyjemności.
Polacy pokochali ten format za wyjątkową dostępność, ponieważ placówki te działają blisko domów, idealnie wpisując się w nowoczesny styl życia i potrzebę szybkich zakupów bez konieczności tracenia czasu w wielkich centrach handlowych.
Kluczem do rynkowego triumfu okazała się również niezwykle elastyczna oferta - drogerie błyskawicznie reagują na światowe trendy, wprowadzając na półki kosmetyki naturalne, azjatyckie czy zaawansowane produkty do pielęgnacji, a ich wysokiej jakości marki własne stanowią świetną, tańszą alternatywę dla segmentu premium. Całość tego sukcesu dopełniają niezwykle popularne i spersonalizowane aplikacje lojalnościowe, które dają Polakom poczucie sprytnego kupowania, łącząc przyjemność z realnymi oszczędnościami.
Rossmann w nowych lokalizacjach - wiadomo, gdzie powstanie kolejny magazyn drogerii
Najwięksi gracze doskonale wiedzą, że bez potężnego zaplecza magazynowego żadna ekspansja nie zakończy się sukcesem. Doskonałym przykładem stabilnego wzrostu jest lider rynku, który za sprawą rewelacyjnych wyników finansowych cementuje swoją pozycję w regionie. Obroty netto spółki ze sprzedaży towarów i usług sięgnęły w minionym roku astronomicznego poziomu ponad 16,5 mld złotych.
Oznacza to imponujący wzrost o 10 procent w porównaniu z wcześniejszym rokiem obrotowym. Jeszcze lepiej wygląda sytuacja na poziomie zysku netto, który uplasował się w okolicach 1,59 mld złotych, notując dynamikę wzrostu na poziomie 8,2 procent w skali roku. Tak doskonała kondycja finansowa pozwala na realizację śmiałych planów, które bezpośrednio dotykają infrastruktury logistycznej. Kluczowym punktem na mapie inwestycji stają się Pyskowice w województwie śląskim. To właśnie tam zlokalizowany jest regionalny magazyn spółki, który czeka kolejna faza rozbudowy.

Powiększenie tego centrum dystrybucyjnego ma kluczowe znaczenie dla płynnej obsługi logistycznej, ponieważ lawinowo rosnący asortyment oraz setki nowych produktów wymagają zaawansowanego zarządzania łańcuchem dostaw. Bez tej inwestycji szybkie dotowarowanie półek w całym kraju byłoby po prostu niemożliwe.
Sieć dm rzuca wyzwanie Rossmannowi
Prawdziwa rewolucja na sklepowych półkach nadejdzie jednak wraz z realizacją najnowszego planu expansionistycznego. Pod marką Rossmann działa w Polsce już ponad 2,1 tysiąca sklepów stacjonarnych, co czyni ją absolutnym hegemonem. Firma nie zamierza jednak spoczywać na laurach, zwłaszcza że w zeszłym roku otworzyła aż 175 nowych punktów. Z oficjalnego sprawozdania finansowego spółki wynika, że plany na bieżący rok zakładają uruchomienie kolejnych 150 drogerii w całym kraju.
Ten potężny krok ma pomóc w odpieraniu ataków konkurencji. Na polskim rynku coraz śmielej poczyna sobie bowiem najgroźniejszy rywal Rossmanna, czyli sieć dm. Choć w Niemczech to właśnie dm dzierży palmę pierwszeństwa pod względem wygenerowanych obrotów, w Polsce marka ta obecna jest dopiero od czterech lat.

Dla porównania, Rossmann zadebiutował nad Wisłą aż 33 lata temu, co dało mu ogromną przewagę dystansową. Obecnie sieć dm posiada w naszym kraju 75 placówek, a jej założenia na najbliższe miesiące przewidują otwarcie około 15 nowych drogerii, z czego trzy punkty rozpoczęły działalność operacyjną już na początku stycznia. Choć różnica w skali działania obu niemieckich gigantów w Polsce wciąż jest kolosalna, dynamiczne plany dm pokazują, że nikt w tym sektorze nie może czuć się w pełni bezpiecznie.