Partner serwisu None
Partner serwisu None
biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Praca > W tej branży zarabia się najwięcej. Pensje sięgają nawet 57 tys. zł brutto
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 21.06.2026 07:00

W tej branży zarabia się najwięcej. Pensje sięgają nawet 57 tys. zł brutto

W tej branży zarabia się najwięcej. Pensje sięgają nawet 57 tys. zł brutto
Fot. MARCIN SMULCZYNSKI/East News

Polski sektor produkcyjny wysyła sprzeczne sygnały. Z raportu Grafton Recruitment wynika, że choć popyt na pracowników utrzymuje się na niskim poziomie, to zarobki dyrektorów w niektórych branżach sięgają nawet 57 tys. zł brutto. Spadek rekrutacji w badaniach i rozwoju zwiastuje jednak głęboki rozłam na rynku. Jakie stanowiska zapewniają tak wysokie pensje?

Gigantyczne zarobki w krajowym przemyśle

Obecny krajobraz nadwiślańskiego przemysłu determinowany jest przez głęboką powściągliwość w budowaniu nowych zespołów. Najnowsze dane analityczne pokazują, że optymizm rekrutacyjny w kluczowych sektorach uległ wyraźnemu zamrożeniu, co stanowi bezpośrednią konsekwencję globalnego wyczekiwania na impulsy wzrostowe. Sytuacja ta jest najlepiej widoczna w obszarze badań i rozwoju, czyli w wyspecjalizowanych centrach R&D i inżynieryjnych.

To właśnie tam wskaźnik zapotrzebowania na nowych pracowników osunął się do poziomu zaledwie 0,37, co stanowi najniższy wynik w całym zestawieniu rynkowym. Zjawisko to odzwierciedla utrzymujący się już od dwóch lat trend ograniczania nowych procesów rekrutacyjnych w tej gałęzi wytwórczości. Przez długi czas zakłady te należały do głównych beneficjentów napływu nowoczesnych inwestycji technologicznych w naszym regionie geograficznym.

W tej branży zarabia się najwięcej. Pensje sięgają nawet 57 tys. zł brutto
Fot. AndreyPopov/Getty Images/Canva

Co ciekawe, analogiczne wyhamowanie w okresach dekoniunktury obserwowano już wcześniej w innych sektorach powiązanych z automatyzacją. Czy obecna stagnacja zwiastuje trwałą utratę rynkowego wigoru? Eksperci uspokajają, że widoczne ochłodzenie w branży badań i rozwoju nie oznacza utraty jej długofalowego potencjału, a jest raczej przesunięciem ostatecznych decyzji inwestycyjnych w czasie. 

Wiele wskazuje na to, że impulsem do odbudowy mogą stać się krajowe megaprojekty, które w najbliższych latach będą wymagały zaawansowanych kompetencji inżynieryjnych. To właśnie tam Polacy zyskają szansę na astronomiczne zarobki.

Nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznej pensji w poszczególnych branżach

Zanim przeanalizujemy absolutne rekordy płacowe, warto przyjrzeć się stawkom w sektorach tworzących tradycyjny kręgosłup polskiego eksportu. Okazuje się, że nowoczesna logistyka oraz produkcja dóbr szybko zbywalnych, czyli FMCG (produkty pierwszej potrzeby), kuszą stabilnymi zarobkami, ale wyżyny płacowe zarezerwowane są tam niemal wyłącznie dla kadry dyrektorskiej.

W centrach logistycznych najwyższa kadra zarządzająca może liczyć na zarobki powyżej 30 tys. zł. Pensje dyrektorów centrów dystrybucyjnych sięgają nawet 32 tys. zł brutto miesięcznie. Wynagrodzenia kierowników logistyki wynoszą do 21,5 tys. zł, a kierowników magazynów do 17 tys. zł miesięcznie. Specjaliści ds. logistyki w najlepszych lokalizacjach zazwyczaj otrzymują do 13 tys. zł, natomiast operatorzy wózków widłowych mogą liczyć na pensje dochodzące do 8 tys. zł miesięcznie.

Podobne dysproporcje widać w branży motoryzacyjnej oraz dóbr szybkozbywalnych. W FMCG najwyższe stawki oferowane są dyrektorom zakładów produkcyjnych, których wynagrodzenia sięgają 33 tys. zł miesięcznie. Kierownicy utrzymania ruchu otrzymują zazwyczaj od 13 do 18 tys. zł, natomiast inżynierowie produkcji od 8,5 do 13 tys. zł.

Z kolei w motoryzacji dyrektorzy zakładów zarabiają do 35 tys. zł, kierownicy produkcji od 15 do 20 tys. zł, a inżynierowie automatycy mogą liczyć na przedział 9,5-14 tys. zł. Czy to wystarczy, by zatrzymać odpływ talentów? Prawdziwe eldorado leży gdzie indziej.

Zobacz też: Nie wszyscy wiedzą, że te czynności też wliczają się w czas pracy. Niektórzy robią to codziennie

Kto może liczyć na zarobki rzędu 57 tys. brutto miesięcznie?

Prawdziwym finansowym biegunem polskiego przemysłu pozostają bezapelacyjnie przedsiębiorstwa z kategorii centrów rozwoju i R&D, które płacą najlepiej w całym sektorze. To właśnie tam, na przekór mniejszej liczbie wolnych krzeseł dla nowo zatrudnionych, stawki poszybowały na niebywały poziom. Z raportu wynagrodzeń wynika, że dyrektorzy R&D (sektor badań i rozwoju) otrzymują pensje w wysokości do 57 tys. zł brutto miesięcznie.

Poniżej tego szczebla stawki również imponują i rzucają wyzwanie sektorowi czysto usługowemu. Kierownicy działów projektowania mogą liczyć na wynagrodzenia wynoszące do 35 tys. zł. Zarobki liderów zespołów projektowych sięgają 28 tys. zł, a programistów systemów wbudowanych (architektów oprogramowania dedykowanego) aż 24 tys. zł miesięcznie. Równie wysokie stawki oferuje przemysł farmaceutyczny i chemiczny, choć najwyższe płace dotyczą głównie stanowisk menedżerskich.

Plant managerowie mogą liczyć na pensje wynoszące od 30 do 35 tys. zł. Kierownicy produkcji zarabiają od 18 do 22 tys. zł, natomiast specjaliści ds. jakości mogą liczyć na wynagrodzenia w wysokości od 8 do 14 tys. zł miesięcznie. Wnioski dla pracowników są klarowne. Przemysł nie potrzebuje dziś rąk do pracy w ujęciu masowym, lecz poszukuje unikalnych mózgów gotowych projektować zaawansowane technologicznie rozwiązania.

Przetrwają i zarobią najwięcej ci, którzy zamiast powtarzalnych czynności zaoferują fabrykom innowacyjność, transformując tradycyjne linie produkcyjne w autonomiczne systemy przyszłości.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: