Wyszukaj w serwisie
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > W Krakowie sprawdzają, czy pali się jak należy. Ponad 2 tys. kontroli palenisk domowych
Maria Glinka
Maria Glinka 22.03.2022 08:49

W Krakowie sprawdzają, czy pali się jak należy. Ponad 2 tys. kontroli palenisk domowych

Biznesinfo
Biznesinfo

Kontrola strażników miejskich w sprawie domowych palenisk może przysporzyć poważnych problemów. W ostatnim czasie funkcjonariusze z Krakowa sprawdzili ponad 2 tys. miejsc. Osobom, które łamią przepisy grozi kara w wysokości nawet 5 tys. zł.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego strażnicy sprawdzają domowe paleniska

  • Ile mandatów wlepili funkcjonariusze z Krakowa

  • Czym może skończyć się kontrola w najbardziej ekstremalnej sytuacji

Kontrola goni kontrolę. Kraków sprawdza, jak mieszkańcy walczą ze smogiem

Kontrola domowych palenisk ma na celu sprawdzenie, co mieszkańcy Krakowca wrzucają do kominków. Od września 2019 r. na terenie miasta obowiązuje bowiem zakaz palenia węglem, drewnem i innymi paliwami stałymi zarówno w kominkach, jak i kotłach czy piecach.

Skąd te restrykcyjne zasady? Kraków od lat plasuje się w czołówce rankingu miast o najgorszej jakości powietrza. Choć z badań Akademii Górniczo-Hutniczej wynika, że od chwili wprowadzenia zakazu jakość powietrza znacznie się poprawiła to również i w styczniu 2021 r. Kraków znalazł się na 12. miejscu na świecie według zestawienia Air Quality Index. Kontrola ma więc dyscyplinować obywateli, aby podeszli do problemu smogu na poważnie.

Tysiące kontroli, dziesiątki mandatów

Interia donosi, że w kończącym się sezonie grzewczym strażnicy miejscy przeprowadzili 2 249 kontroli domowych palenisk. Do funkcjonariuszy napłynęło w sumie 800 próśb o interwencję. Rok wcześniej takich zgłoszeń było aż 2,5 tys.

Zdaniem Marka Anioła, rzecznika Straży Miejskiej w Krakowie, spadek liczby zawiadomień oznacza, że „znacznie zmniejszyła się liczba palenisk w Krakowie, a mieszkańcy rzadziej widzą niepokojące sygnały, takie jak czarny dym wydobywający się z kominów”. To dobry sygnał, choć liczba osób ukaranych nadal pozostawia wiele do życzenia.

Według oficjalnych wyliczeń 16 osób zostało pouczonych w sprawie niewłaściwego palenia. Jednak nie każda kontrola kończy się tak pobłażliwie. Strażnicy zaobserwowali 94 wykroczenia i nałożyli 37 mandatów. Z kolei 41 przypadków zostanie skierowanych do sądu z prośbą o ukaranie w trybie administracyjnym.

Kontrola może poważnie nadszarpnąć budżety

Jaka kara grozi za łamanie przepisów uchwały antysmogowej? Kontrola może zakończyć się mandatem, którego maksymalna wysokość wynosi 500 zł.

Na dużo większy wydatek narażają się mieszkańcy Krakowa, którzy podpadną strażnikom. Jeżeli funkcjonariusze stwierdzą rażące naruszenie zasad to mogą skierować sprawę do sądu. W takiej sytuacji grozi grzywna rzędu do 5 tys. zł.

Funkcjonariusze analizują każdy przypadek spalania paliw indywidualnie. Kontrola opiera się na kilku aspektach m.in. na przesłankach socjalnych, formalno-prawnych czy technicznych.

Nie tylko Kraków zakazuje węgla

W walkę o dobrą kondycję powietrza angażują się także inne małopolskie gminy. Gazeta Wyborcza donosi, że w marcu 2021 r. radni z Zabierzowa przyjęli rezolucję ws. zakazu używania pieców na węgiel. Jednak nowe zasady mają być w mocy dopiero od 1 stycznia 2029 r.

Do podobnych regulacji przymierzają się także władze Niepołomic i Skawiny. Radni z Niepołomic przyjęli już rezolucję w tej sprawie. Zakaz palenia węglem na terenie tej gminy ma obowiązywać również od 2029 r. Z kolei władze Skawiny kontynuują prace nad uchwałą antysmogową. W planach jest wprowadzenie zakazu palenia węglem od 1 stycznia 2030 r.

Dlaczego tak późno? Samorządowcy przekonują, że tak dotkliwe ograniczenia wymagają czasu i odpowiednich przygotowań. Niezbędne jest przeprowadzenie kampanii informacyjnej i zapewnienie wsparcia finansowego na wymianę pieców węglowych na gazowe.

Byłeś świadkiem ciekawego zdarzenia? Masz interesujące zdjęcia lub filmik? Podziel się z nami wysyłając na [email protected]