Partner serwisu None
Partner serwisu None
biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Praca > Upadek po blisko 100 latach. Zamykają polską fabrykę. Wiadomo, co dalej z 120 pracownikami
Sebastian Mikiel
Sebastian Mikiel 20.01.2026 09:26

Upadek po blisko 100 latach. Zamykają polską fabrykę. Wiadomo, co dalej z 120 pracownikami

Upadek po blisko 100 latach. Zamykają polską fabrykę. Wiadomo, co dalej z 120 pracownikami
fot. Shutterstock

Przez dekady fabryka w Poznaniu była symbolem przemysłu i stabilnej pracy, a jej historia splatała się z losami kolejnych pokoleń. Dziś przyszłość tego miejsca stoi pod znakiem zapytania. Dla wielu osób to nie tylko koniec niemal 100-letniej historii działalności zakładu, ale także moment pełen niepewności i oczekiwania na konkrety. Co wydarzyło się za zamkniętymi drzwiami i jakie decyzje już zapadły? Czy to definitywny finał, czy początek trudnej transformacji?

  • Zamykają legendarną fabrykę. Miejsce z historią, którego nie da się pominąć
  • Decyzje zapadły, ale pytań przybywa
  • Likwidacja po niemal 100 latach. Wiadomo, co z pracownikami

Zamykają legendarną fabrykę. Miejsce z historią, którego nie da się pominąć

Nie każda fabryka staje się legendą. Są jednak takie zakłady, które na stałe wpisują się w krajobraz gospodarczy miasta, stając się czymś więcej niż tylko miejscem pracy. Przez lata budują lokalną tożsamość, dają zatrudnienie całym rodzinom i współtworzą przemysłowy charakter regionu. Takie firmy zwykle trwają mimo kryzysów, zmian ustrojowych i gospodarczych turbulencji.

W przypadku poznańskiego zakładu mówimy o przedsiębiorstwie, które funkcjonowało niemal przez cały XX wiek i znaczną część XXI. Przetrwało wojny, transformację ustrojową i kolejne zmiany właścicielskie. Dla wielu mieszkańców było synonimem stabilności oraz pewnego zatrudnienia. Tym większe poruszenie wywołały informacje, które zaczęły krążyć w ostatnich tygodniach.

Choć oficjalne komunikaty długo były oszczędne w szczegóły, pracownicy i lokalna społeczność zaczęli zadawać pytania. Czy to chwilowy kryzys, czy może decyzja, której nie da się już cofnąć? I co w takiej sytuacji dzieje się z ludźmi, którzy przez lata budowali pozycję firmy?

Upadek po blisko 100 latach. Zamykają polską fabrykę. Wiadomo, co dalej z 120 pracownikami
fot. Shutterstock

Decyzje zapadły, ale pytań przybywa

Chodzi o fabrykę Stomil Poznań, działającą od 1928 roku, jednego z największych producentów gumy i opon w Polsce i firmę o jednej z najdłuższych tradycji w kraju. W 1992 roku Stomil został przekształcony w spółkę akcyjną ze 100 proc. udziałem Skarbu Państwa. 2 stycznia 2026 roku Nadzwyczajne Zgromadzenie Akcjonariuszy przyjęło wniosek zarządu o postawieniu spółki Stomil–Poznań S.A. w stan likwidacji. Akcjonariusze zgodzili się na rozwiązanie spółki, a w konsekwencji działalność zakończy przedsiębiorstwo zatrudniające blisko 120 osób.

Gdy w przestrzeni publicznej pojawiają się informacje o postawieniu spółki w stan likwidacji, naturalnie rośnie niepewność. Taki proces rzadko oznacza nagłe zamknięcie bram z dnia na dzień, ale zawsze jest sygnałem, że dotychczasowy model funkcjonowania się wyczerpał. W tym przypadku kluczowe okazały się rozmowy prowadzone już po podjęciu formalnych decyzji.

Związek zawodowy, pracownicy i lokalne media zaczęli szukać odpowiedzi, co dalej. Szczególnie istotna była rola właściciela zakładu, który musiał zmierzyć się nie tylko z bilansem finansowym, ale też z odpowiedzialnością społeczną. W grę wchodziły różne scenariusze – od stopniowego wygaszania działalności, po próby uratowania części produkcji w innej formie.

W tle pojawiały się także informacje o spotkaniach z załogą i zapewnieniach, że najbliższe miesiące nie przyniosą gwałtownych zwolnień. To jednak nie uciszyło obaw. Pracownicy wiedzieli, że likwidacja to proces, który prędzej czy później oznacza trudne decyzje personalne. Jak daleko sięgną i kogo obejmą? Jak przekazał „Głos Wielkopolski”, nie wszyscy pracownicy pozostaną bez perspektyw. 

Likwidacja po niemal 100 latach. Wiadomo, co z pracownikami

Polska Grupa Zbrojeniowa, do której należy Stomil, zadeklarowała możliwość przejęcia części załogi. 13 stycznia doszło do spotkania prezesa PGZ Adama Leszkiewicza z pracownikami. Zapowiedział on, że proces likwidacji może potrwać nawet dwa lata, a w najbliższym czasie nikt nie straci pracy. Zatrudnienie dla części załogi przewidziano m.in. w podpoznańskim oddziale Mesko oraz w Wojskowych Zakładach Motoryzacyjnych w Poznaniu.

Spośród prawie 120 pracowników około 50 osób ma szansę na zatrudnienie w innych zakładach PGZ – informuje „Głos Wielkopolski”.

Upadek po blisko 100 latach. Zamykają polską fabrykę. Wiadomo, co dalej z 120 pracownikami
fot. Shutterstock

Pozostali pracownicy, gdy likwidacja będzie finalizowana, zostaną objęci zwolnieniami grupowymi zgodnie z obowiązującymi przepisami, co oznacza m.in. odprawy. Powodem tej decyzji były wieloletnie problemy finansowe. Jak przypomina „Głos Wielkopolski”, po raz ostatni spółka zanotowała zysk w 2012 roku, a na koniec 2025 roku jej zadłużenie przekroczyło 22 mln zł. Jednocześnie PGZ w komunikacie cytowanym przez Polskie Radio zaznaczyła, że likwidacja nie musi oznaczać całkowitego końca działalności produkcyjnej:

Likwidowanie spółki nie oznacza automatycznego wygaszania produkcji. Analizowana jest możliwość wydzielenia części przedsiębiorstwa i przeniesienia jej do innej spółki PGZ – przekazała grupa.

Doradca Prezydenta RP Bogdan Kubiak rozmawiał z przedstawicielami NSZZ „Solidarność” ze Stomil–Poznań S.A. Spotkanie było efektem wniosku złożonego do Prezydenta Karola Nawrockiego przez przewodniczącego Komisji Zakładowej związku, Henryka Dąbrowskiego. Dyskusja dotyczyła likwidacji spółki oraz obaw pracowników o przyszłość miejsc pracy, zakładu i branży gumowej, produkującej również na potrzeby wojska. Związkowcy podkreślali, że nie zgadzają się z decyzją o likwidacji i wskazywali, że istniały inne możliwości, zwłaszcza w świetle realizowanych kontraktów.

Zamknięcie Stomilu Poznań to symboliczny koniec niemal stuletniej historii przemysłowej. Choć decyzja była podyktowana ekonomią, jej skutki dotkną setki rodzin i całe lokalne środowisko. Dla części pracowników pojawia się jednak realna szansa na kontynuację kariery w ramach Polskiej Grupy Zbrojeniowej, a los samej produkcji wciąż pozostaje otwarty. Czy to definitywny koniec legendy, czy jedynie jej nowy rozdział – pokażą najbliższe lata.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
testament, dziedziczenie
Kto dziedziczy po bezdzietnej ciotce? Majątek może trafić w nieoczekiwane ręce
Zakopane, turystyka
Już nie Zakopane. Polacy odwracają się od dawnego zimowego raju
Kiosk papierosy
18 stycznia wchodzi zakaz. Tych produktów już nie kupisz, sklepy muszą je niezwłocznie wycofać
Netto, jaja
Popularna sieć sklepów wycofuje takie jajka. Już ich nie kupisz
PRL, kryształowa popielniczka
Takich popielniczek z PRL szukają kolekcjonerzy. Przeszukaj szafki, są warte setki złotych
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: