Tusk z pilnym apelem do Polaków. Wojna wisi w powietrzu. "Opuśćcie natychmiast ten kraj"
Podczas czwartkowego wystąpienia premier Donald Tusk odniósł się do sytuacji międzynarodowej, która może w bardzo krótkim czasie gwałtownie się zmienić. Szef rządu zaapelował do Polaków, podkreślając, że jest to również stanowisko szefa MSZ i wicepremiera Radosława Sikorskiego. Jego słowa miały wyraźny charakter ostrzegawczy i były skierowane do określonej grupy obywateli: "Proszę w żadnym wypadku nie wybierać się do tego kraju".
- „Możliwość konfliktu jest bardzo realna”. Tusk z ostrym apelem podczas briefingu w Zielonce
- Premier ostrzega: okno na ewakuację może się zamknąć w każdej chwili
- Kolejny kraj na krawędzi eskalacji. Napięcia międzynarodowe i wewnętrzna niestabilność
„Możliwość konfliktu jest bardzo realna”. Tusk z ostrym apelem podczas w Zielonce
Donald Tusk zabrał głos w czwartek 19 lutego 2026 r. podczas briefingu prasowego, który odbył się na terenie Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia w Zielonce. Wystąpienie miało miejsce przy okazji prezentacji nowoczesnych systemów uzbrojenia, w której uczestniczyli także minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz oraz wiceszef MON Cezary Tomczyk. W trakcie konferencji premier odniósł się jednak nie tylko do kwestii obronności, lecz także do napiętej sytuacji międzynarodowej.
Szef rządu zaznaczył, że rozwój wydarzeń na Bliskim Wschodzie budzi poważny niepokój, a w jego ocenie ryzyko eskalacji konfliktu jest bardzo wysokie. Mówił o potencjalnej operacji zbrojnej Stanów Zjednoczonych oraz odpowiedzialności państwa za bezpieczeństwo obywateli. Jak podkreślił, sytuacja może zmienić się w ciągu kilkunastu lub kilkudziesięciu godzin, co bezpośrednio wpłynie na bezpieczeństwo osób przebywających w regionie. W tym kontekście premier zapowiedział stanowcze działania informacyjne skierowane do obywateli Polski.
Proszę natychmiast opuścić Iran i w żadnym wypadku nie wybierać się do tego kraju. Nie chcę nikogo straszyć, ale wszyscy wiemy, o czym mówię. Możliwość konfliktu jest bardzo realne - mówił Tusk
Donald Tusk zaznaczył również, że doświadczenia z wcześniejszych kryzysów pokazują, iż lekceważenie oficjalnych komunikatów może prowadzić do poważnych konsekwencji. Jego wystąpienie miało więc charakter wyraźnego ostrzeżenia, opartego na analizach i bieżących informacjach docierających do rządu.

Premier ostrzega: okno na ewakuację może się zamknąć w każdej chwili
W dalszej części wystąpienia premier Donald Tusk sprecyzował, do kogo kierowany jest jego komunikat. Jak wynika z jego słów, chodzi o obywateli Polski przebywających obecnie w Iranie, a także o osoby rozważające podróż do tego kraju. Szef rządu podkreślił, że w obecnych warunkach bezpieczeństwo w regionie nie może być traktowane jako stabilne, a zagrożenie ma charakter realny, a nie hipotetyczny. Premier ostrzegł, że w przypadku gwałtownej eskalacji możliwość ewakuacji może zostać całkowicie zablokowana.
Za kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt godzin ewentualność ewakuacji nie będzie wchodziła w rachubę - mówił premier
Szef rządu zaznaczył, że jego słowa mogą brzmieć alarmująco, jednak nie są przesadzone. W jego ocenie rozwój wydarzeń międzynarodowych wymaga jednoznacznych i jasnych komunikatów, szczególnie wtedy, gdy w grę wchodzi zdrowie i życie obywateli.
Sytuacja w Iranie jest w ostatnich tygodniach bardzo dynamiczna, a napięcia w regionie Bliskiego Wschodu narastają. Decyzje, których celem jest potencjalne powstrzymanie programu nuklearnego Teheranu, doprowadziły do eskalacji działań militarnych i dyplomatycznych między USA a Iranem, z możliwym udziałem innych państw.
Negocjacje nuklearne między Waszyngtonem a Teheranem nie przyniosły przełomu, co zwiększa prawdopodobieństwo otwartego konfliktu. Jak informują zagraniczne media, obie strony przygotowują się do różnych scenariuszy, w tym intensyfikacji działań wojskowych. CBS poinformowało, że w środę Donald Trump otrzymał od przedstawicieli swojej administracji ds. bezpieczeństwa informację, iż armia USA mogłaby rozpocząć atak na Iran już w sobotę.
Kolejny kraj na krawędzi eskalacji. Napięcia międzynarodowe i wewnętrzna niestabilność
Według Axios, powołującego się na doradcę Trumpa, prawdopodobieństwo uderzenia Stanów Zjednoczonych na Iran w bieżącym tygodniui wynosi "90 procent”. Iran z kolei ostrzegł, że w razie ataku odwetu może się spodziewać każda amerykańska baza wojskowa w regionie.
Dodatkowo od kilku miesięcy w samym Iranie trwały protesty społeczne, które rozpoczęły się w 2025 roku i przerodziły się w szeroki ruch oporu przeciwko władzom w Teheranie. Demonstracje te trwają pomimo brutalnej reakcji sił porządkowych, co generuje wewnętrzną niestabilność oraz podnosi ryzyko dalszego pogorszenia się sytuacji w kraju.
Tego rodzaju kontekst geopolityczny, łączący napięcia militarne z niestabilnością wewnętrzną sprawia, że ostrzeżenia rządu polskiego, przed podróżą do Iranu nabierają szczególnej wagi. Polskie MSZ oraz premier Tusk konsekwentnie podkreślają, że w obliczu realnego ryzyka konfliktu każdy obywatel powinien poważnie traktować zalecenia dotyczące bezpieczeństwa.
