biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Handel > Sklepy Sinsay to za mało. Polski miliarder rozkręca nowy biznes, ruszy jeszcze w tym roku
Ewa Matysiak
Ewa Matysiak 01.02.2026 15:50

Sklepy Sinsay to za mało. Polski miliarder rozkręca nowy biznes, ruszy jeszcze w tym roku

Sklepy Sinsay to za mało. Polski miliarder rozkręca nowy biznes, ruszy jeszcze w tym roku
fot. Lighthouse Polska - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=68275913

LPP równolegle inwestuje w rozwój na rynku krajowym i przyspiesza ekspansję zagraniczną, systematycznie umacniając swoją pozycję na rynkach Europy. Szybki wzrost sieci Sinsay, Reserved oraz Mohito potwierdza trafność obranej strategii i coraz większą rozpoznawalność marek Grupy poza granicami Polski. Marek Piechocki, jeden z najbardziej enigmatycznych polskich miliarderów, zwykle stroni od rozgłosu, preferując kierowanie odzieżowym imperium zza kulis. Tym razem jednak skala planów spółki jest na tyle duża, że trudno przejść obok niej obojętnie. Współzałożyciel LPP zapowiada bowiem nowy projekt, którego rynkowy debiut może nastąpić jeszcze w 2026 roku.

  • Km jest Marek Piechocki? Tajemnica sukcesu Grupy LPP
  • To ma zatrzymać miliardy uciekające z polskiego portfela
  • Współtwórca LPP stawia nowy biznes

Km jest Marek Piechocki? Tajemnica sukcesu Grupy LPP

Marek Piechocki to postać nietuzinkowa na mapie polskiego kapitalizmu. Urodzony w 1961 roku absolwent Politechniki Gdańskiej od dekad konsekwentnie buduje portfel marek, które zdominowały polskie ulice i centra handlowe. Jego historia zaczęła się w 1991 roku od firmy Mistral. Po czterech latach ewolucji spółka przyjęła formę LPP, pod którego parasolem działają dziś Mohito, Reserved, Cropp i House, z Sinsay na czele jako najważniejszym motorem wzrostu Grupy. Choć jego majątek szacuje się na blisko 5 miliardów złotych, Piechocki, podobnie jak twórca sieci Dino Tomasz Biernacki, unika rozgłosu i chroni swoją prywatność, by móc prowadzić normalne życie. To podejście nie przeszkadza mu jednak w agresywnym skalowaniu biznesu - grupa zamknęła 2025 rok z imponującą liczbą około 3800 sklepów stacjonarnych

Od 30 lat LPP z powodzeniem działa zarówno w Polsce, jak i za granicą, plasując się w czołówce najdynamiczniej rozwijających się firm odzieżowych w Europie Środkowo-Wschodniej. Kolekcje Grupy trafiają do klientów w 44 krajach, gdzie prowadzona jest sprzedaż stacjonarna i online. W niedawnym wywiadzie dla "Rzeczpospolitej” Marek Piechocki zapewniał, że wyniki firmy za ostatni kwartał oraz cały rok 2025/26 nie zawiodą giełdowych inwestorów. Zapowiedział również, że tegoroczna dywidenda, czyli część zysku wypłacana akcjonariuszom, wzrośnie proporcjonalnie do wzrostu zysku LPP. Największa polska sieć odzieżowa planuje wypłacić posiadaczom akcji co najmniej 1,48 mld zł.

Czy w świecie zdominowanym przez chińskie platformy zakupowe tradycyjny model handlu ma jeszcze szansę na kolejne dynamiczne wzrosty? Okazuje się, że to marka Sinsay napędza rozwój LPP, odpowiadając już za ponad połowę wszystkich sklepów Grupy. W niej upatruje się największego potencjału dla jednego z kluczowych projektów Grupy w 2026 roku.

Sklepy Sinsay to za mało. Polski miliarder rozkręca nowy biznes, ruszy jeszcze w tym roku
Fot. Zofia i Marek Bazak/East News

To ma zatrzymać miliardy uciekające z polskiego portfela

Ekspansja takich platform jak Shein czy Temu stała się dla europejskich detalistów sygnałem alarmowym, którego nie dało się już dłużej ignorować. Jak wynika z raportu KPMG dla Izby Gospodarki Elektronicznej, zaprezentowanego w Ministerstwie Rozwoju i Technologii, polscy konsumenci w ciągu zaledwie 12 miesięcy zostawili na chińskich platformach e-commerce niebagatelną kwotę 11,6 mld złotych. To suma, która odpowiada rocznym wydatkom ponad pół miliona obywateli, co pokazuje skalę zjawiska i rosnącą dominację azjatyckiego importu, stanowiącego już niemal jedną siódmą całego sprowadzanego do Polski towaru. 

Czytaj więcej: Znana marka odzieżowa wkracza do Polski. Wielkie otwarcie już w 2026 roku

Marek Piechocki doskonale rozumie, że walka o portfel klienta przeniosła się do sfery omnichannel - modelu sprzedaży łączącego sklepy stacjonarne, internet i aplikacje mobilne. Dla LPP ignorowanie tych trendów byłoby skrajną ignorancją, dlatego spółka postanowiła wykorzystać swoją najsilniejszą kartę – ogromną bazę lojalnych klientów Sinsay. Prawdziwe trzęsienie ziemi w polskim e-commerce ma nastąpić jeszcze w 2026 roku, kiedy to marka Sinsay oficjalnie uruchomi własny marketplace.

Współtwórca LPP stawia nowy biznes

Czy polski marketplace jest w stanie zaoferować coś więcej niż tylko niską cenę?. To strategiczne posunięcie ma nie tylko poszerzyć ofertę, ale przede wszystkim rzucić rękawicę takim gigantom jak Allegro oraz chińskiej konkurencji. Kluczem do sukcesu ma być poczucie bezpieczeństwa i wygoda, których często brakuje przy zakupach na dalekowschodnich portalach zakupowych.

W planach spółki jest wprowadzenie szerokiego wachlarza produktów, od obuwia i odzieży, przez wyposażenie wnętrz, aż po szeroko rozumiany lifestyle. Marek Piechocki stawia jednak jasne granice - platforma ma pozostać spójna z wizerunkiem marki, co oznacza, że nie znajdziemy tam produktów zupełnie oderwanych od dotychczasowej estetyki Sinsay. 

Mówiąc wprost, nie będziemy handlowali np. oponami - zaznaczył Piechocki, cytowany przez “Rzeczpospolitą”.

Według ambitnych założeń zarządu, nowy marketplace ma stać się w ciągu kilku lat kluczowym filarem biznesu całej Grupy LPP. Pierwsze produkty od zewnętrznych dostawców mogą pojawić się na platformie w ciągu najbliższych 6 do 12 miesięcy. To pokazuje, że polski gigant nie zamierza czekać i chce ubiec konkurencję, wykorzystując moment, w którym polski rynek e-commerce wciąż dynamicznie ewoluuje.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: