Są już prognozy pogody na kwiecień. IMGW przekazało, zacznie się po Wielkanocy
Marzec rozbudził nadzieje na szybkie wejście w pełnię wiosny, ale najnowsze wyliczenia nie wyglądają już tak jednoznacznie. Po sprawdzeniu danych IMGW można się zaskoczyć, bo obraz kwietnia jest dziś inny, niż sugerowały wcześniejsze prognozy. To ważna wiadomość zwłaszcza dla tych, którzy już planują święta, wyjazdy i pierwsze dłuższe weekendy.
W artykule:
- Jak IMGW przygotowuje prognozy długoterminowe
- Jaka pogoda dominowała ostatnio w Polsce
- Co dziś wiadomo o kwietniu i o pogodzie na Wielkanoc
IMGW pokazał prognozy na kwiecień. Warto wiedzieć, jak czytać takie dane
Długoterminowa prognoza IMGW nie jest zwykłą „zgadywanką”, ale modelem odnoszonym do normy z ostatnich lat. Instytut porównuje średnią miesięczną temperaturę i sumę opadów do 30-letniego okresu referencyjnego, a potem klasyfikuje miesiąc jako „poniżej normy”, „w normie” albo „powyżej normy”. Co ważne, taka prognoza dotyczy średniego obrazu całego miesiąca, a nie konkretnego dnia czy jednego weekendu.
IMGW podkreśla też, że prognozy długoterminowe mają charakter eksperymentalny. Do ich przygotowania wykorzystywane są autorskie modele i to właśnie dlatego takie wyliczenia potrafią się zmieniać wraz z napływem nowych danych — i dokładnie z taką sytuacją mamy teraz do czynienia w przypadku kwietnia.
Ostatnie obserwacje pokazały, czy nadchodzący miesiąc ma szansę być cieplejszy, chłodniejszy albo bardziej wilgotny od typowego kwietnia w Polsce. I właśnie po sprawdzeniu tych danych widać, że po marcowym cieple obraz kolejnego miesiąca nie jest już tak prosty.

Ostatnie tygodnie rozbudziły wiosenne oczekiwania. Polska miała już przedsmak cieplejszej aury
W końcówce lutego i na początku marca pogoda w Polsce potrafiła mocno podnieść temperaturę nastrojów. W jednym z raportów IMGW wskazywano, że na południu kraju w dzień temperatura mogła sięgać nawet 16 st. C, a początek marca według bieżących prognoz przynosił w wielu regionach wartości powyżej 10 st. C i sporo słońca. Nic dziwnego, że wiele osób zaczęło myśleć o szybkim i trwałym starcie wiosny.
To jednak nadal okres przejściowy, w którym pogoda w Polsce bywa wyjątkowo niestabilna. Co pokazują choćby ostatnie alerty, wydane przez IMGW. Po kilku dniach ciepła, Instytut ostrzega, przed przymrozkami w całym kraju.

W naszym klimacie przedwiośnie i wczesna wiosna bardzo często oznaczają naprzemienne epizody ciepła i chłodu, suche dni przeplatane deszczem oraz poranki z temperaturą w pobliżu zera. Kwiecień szczególnie słynie z takiej huśtawki, dlatego nawet po kilku bardzo przyjemnych dniach nie można jeszcze zakładać, że cały miesiąc będzie wyraźnie cieplejszy od normy.
To właśnie ten kontrast między ostatnią aurą a nowymi wyliczeniami sprawia, że prognozy na kwiecień wzbudzają dziś tak duże zainteresowanie. Bo po ciepłych dniach wiele osób spodziewało się dalszego przyspieszenia wiosny, a tymczasem najnowsze dane sugerują scenariusz znacznie bardziej umiarkowany. Jaki dokładnie?
Kwiecień wygląda dziś inaczej niż wcześniej. A co z pogodą na Wielkanoc?
Tu widać największą zmianę. Jeszcze w styczniowej odsłonie długoterminowej prognozy IMGW, kwiecień 2026 jawił się jako miesiąc cieplejszy i bardziej mokry od normy. Nowsze, marcowe wyliczenia pokazują już jednak znacznie spokojniejszy obraz: zarówno temperatura, jak i opady w kwietniu mają mieścić się w normie wieloletniej. To nie oznacza zimnego miesiąca, ale raczej bardziej typowy, umiarkowany kwiecień zamiast wyraźnie przyspieszonej wiosny.
W praktyce oznacza to miesiąc z klasyczną pogodową huśtawką. Można oczekiwać cieplejszych dni z wyraźnie wiosennym akcentem, ale też chłodniejszych poranków, okresowych opadów i większej zmienności niż w czasie marcowych epizodów ciepła. Taki układ jest zresztą zgodny z samą metodologią IMGW: „w normie” nie oznacza nudy, tylko miesiąc podobny do typowych kwietniów z ostatnich 30 lat.
A święta? Na dziś wstępne prognozy oparte na danych IMGW są raczej ostrożnie optymistyczne. Część publikacji wskazuje, że pierwsze dni kwietnia, obejmujące także okres Wielkanocy, mogą przynieść łagodną aurę i dwucyfrowe temperatury w dużej części kraju. Jednocześnie trzeba pamiętać, że tak odległe prognozy nadal mogą się zmieniać, więc na ostateczne rozstrzygnięcie, czy święta będą naprawdę ciepłe, jest jeszcze za wcześnie.
