Rząd podjął decyzję ws. cen alkoholu. Od 1 stycznia znaczące podwyżki, padła kluczowa wartość
Jest decyzja rządu w sprawie alkoholu. Rada Ministrów przyjęła we wtorek, 22 września, projekt, który od 1 stycznia 2027 roku podniesie akcyzę na niemal wszystkie trunki, a to przełoży się na wyższe ceny w sklepach. Jak podała Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, padła też kluczowa liczba: najmocniej, bo o około 26%, wzrośnie podatek od cydru i perry, podczas gdy wódka, piwo i wino zdrożeją o mniej więcej 15%. Według KPRM rząd chce w ten sposób ograniczyć dostępność alkoholu, a dodatkowe wpływy skierować prosto do Narodowego Funduszu Zdrowia.
Powód zmian jest prosty. Jak wynika z uzasadnienia projektu przygotowanego przez Ministerstwo Finansów, przez lata pensje rosły szybciej niż podatek od alkoholu, więc trunki realnie taniały. Rząd postanowił to odwrócić i przy okazji ograniczyć społeczne oraz zdrowotne skutki picia.
Podwyżki sięgną nawet 26 procent
Projekt Ministerstwa Finansów zakłada, że większość wyrobów, w tym wódka, piwo i wino, zdrożeje o około 15%. Wyjątkiem są cydr i perry o niskiej zawartości alkoholu, gdzie podwyżka sięgnie około 26%. Zgodnie z danymi resortu finansów nowe stawki akcyzy będą wyglądać następująco:
- alkohol etylowy: z 8811 do 10 109 zł za hektolitr czystego alkoholu,
- piwo: z 12,04 do 13,82 zł za hektolitr na każdy stopień Plato,
- wino i napoje fermentowane: z 245 do 280,83 zł za hektolitr,
- wyroby pośrednie (np. wina wzmacniane): z 490 do 562,93 zł za hektolitr,
- cydr i perry o mocy do 5%: z 97 do 122,71 zł za hektolitr.
Ile to w praktyce? Przeliczmy na półkę
Akcyza to podatek od ilości alkoholu, a nie od ceny w sklepie, więc dokładny wzrost zależy jeszcze od VAT-u i marż. Sam podatek na typowych opakowaniach urośnie jednak następująco (z doliczonym VAT-em):
- butelka wódki (0,5 l, 40%) – o około 3,20 zł,
- butelka wina (0,75 l) – o około 0,33 zł,
- butelka piwa (0,5 l, 5%) – o około 0,14 zł,
- butelka cydru (0,5 l, do 5%) – o około 0,16 zł.
W praktyce podwyżki na półce mogą być wyższe, bo sklepy i producenci często zaokrąglają ceny w górę.

Miliardy na leczenie pacjentów
Jak przekazała Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, to, co wpłynie z akcyzy ponad poziom z 2026 roku, powiększy budżet ochrony zdrowia.
Nadwyżka wpływów z akcyzy od napojów alkoholowych ponad poziom z 2026 r. trafi do Narodowego Funduszu Zdrowia. W 2027 i 2028 roku zaprojektowano przekazanie na ten cel ściśle określonej w ustawie kwoty 1,4 mld zł – podała KPRM.
Skierowanie pieniędzy prosto do lecznictwa nie jest przypadkiem. To druga próba podwyższenia podatku od alkoholu, bo poprzednią ustawę zawetował prezydent Karol Nawrocki. Jak wskazuje rząd, premier Donald Tusk liczy, że tym razem powiązanie wpływów, szacowanych łącznie na około 1,8 mld zł, z finansowaniem świadczeń medycznych przekona głowę państwa do podpisu, gdy przepisy przejdą przez parlament.
Spożycie spada, ale alkohol wciąż na wyciągnięcie ręki
W uzasadnieniu projektu (UD418) resort finansów zwraca uwagę na rozjazd między inflacją a podatkiem. Jak podaje Ministerstwo Finansów, w latach 2022–2026 ceny wzrosły łącznie o 43%, a stawki akcyzy miały pójść w górę tylko o 33%. Efekt najlepiej widać na wódce. Według resortu przeciętna pensja w 2020 roku wystarczała na 201 butelek (0,5 l), a w 2025 roku już na 252 – czyli o ponad 50 więcej.
Statystyki wskazują jednak, że mimo większej dostępności alkoholu Polacy sięgają po niego coraz rzadziej. Spożycie spadło z 9,7 litra czystego alkoholu na mieszkańca w 2021 roku do 8,8 litra w 2024 roku. Dyrektorka Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom Bogusława Bukowska przestrzega jednak, by nie uznawać problemu za rozwiązany.
Alkohol nadal jest silnie obecny w naszym życiu społecznym, a wiele osób sięga po niego automatycznie, ponieważ tak przyjęło się odpoczywać, świętować czy radzić sobie z napięciem – zauważa Bukowska.
