Popularna gra z PRL-u dziś jest warta fortunę. Lepiej sprawdź, czy nie kurzy się w twojej szufladzie
Kolekcjonowanie przedmiotów z okresu PRL przestało być jedynie niszowym hobby, a stało się realnym sposobem na inwestycję. Wśród kryształów i mebli na wysoki połysk, prawdziwym czarnym koniem aukcji internetowych okazuje się kultowa gra logiczna, za którą zapaleni kolekcjonerzy są w stanie zapłacić solidne sumy.
Rozrywkowa gimnastyka umysłu w klimacie PRL-u
Zasady Master Mind, czyli logicznej gry planszowej polegającej na odgadywaniu ukrytego kodu są genialne w swojej prostocie, a jednocześnie wymagają od graczy ogromnego skupienia i analitycznego myślenia. Jeden z graczy, pełniący rolę kodującego, ustawia pod zasłonką kombinację składającą się z kolorowych elementów. Drugi gracz, odgadujący, ma za zadanie złamać ten szyfr w ograniczonej liczbie prób. Po każdej rundzie otrzymuje on informację zwrotną w postaci czarnych i białych znaczników, które podpowiadają, czy kolory są właściwe i czy znajdują się na odpowiednich pozycjach.
W dobie wszechobecnych ekranów i gier mobilnych, ta fizyczna interakcja z plastikową tablicą i charakterystycznymi pionkami budzi w wielu dorosłych graczach silną nostalgię, a dla młodszych pokoleń stanowi fascynujący trening szarych komórek. Mechanika gry opiera się na eliminacji błędnych założeń, co sprawia, że każda kolejna partia jest zupełnie innym wyzwaniem intelektualnym, budującym napięcie aż do ostatniego ruchu. Gra stała się przedmiotem pożądania wielu kolekcjonerów, a rosnące zainteresowanie widać w atrakcyjnych ofertach na popularnych portalach aukcyjnych.
W PRL-u ta gra królowała w polskich domach - sprawdź, czy masz ją na strychu
Największa popularność tej gry w Polsce przypadła na lata 70. i 80. ubiegłego wieku, kiedy to rynek zabawek nie grzeszył nadmiarem propozycji. To właśnie wtedy Master Mind, często produkowany przez krajowe spółdzielnie pod nazwą Mistrz Intelektu, stał się stałym elementem wieczornych spotkań w polskich mieszkaniach. Był to czas, w którym gry planszowe stanowiły główną oś domowej rozrywki, a posiadanie własnego egzemplarza "logicznej bitwy" było powodem do dumy.
Gra nie tylko bawiła, ale pełniła ważną funkcję edukacyjną, ucząc dzieci logicznego wyciągania wniosków na długo przed tym, zanim informatyka zagościła w szkolnych programach. Popularność tego tytułu była tak duża, że doczekał się on wielu wariacji, w tym wersji podróżnych czy edycji z większą liczbą kolorów i otworów, co drastycznie podnosiło poziom trudności. Wiele osób do dziś wspomina charakterystyczny dźwięk wpinanych kołeczków, który towarzyszył emocjonującym pojedynkom z rodzeństwem czy rodzicami przy kuchennym stole.




Zobacz też: Chciał sprzedać unikatowy zabytek na targu. Mężczyzna został zatrzymany
Gra z PRL-u przechodzi renesans - kolekcjonerzy płacą za nią okrągłe sumy
Dziś, po kilku dekadach od szczytu popularności, stare egzemplarze Master Mind przeżywają swój prawdziwy renesans, ale tym razem w kontekście rynkowym. Na popularnych serwisach ogłoszeniowych, takich jak OLX czy Allegro, ceny dobrze zachowanych zestawów z okresu PRL mogą zaskoczyć niejednego laika. Choć standardowe, nieco sfatygowane wydania można nabyć za kilkadziesiąt złotych, to kompletnie zachowane pudełka w idealnym stanie wizualnym osiągają ceny rzędu kilkuset złotych.

Kolekcjonerzy polują przede wszystkim na unikalne wydania polskich spółdzielni pracy, które posiadają oryginalną instrukcję i wszystkie, nawet najdrobniejsze kołeczki. Wartość znaleziska potęguje stan techniczny – im mniej porysowana plansza i im lepiej zachowane grafiki na tekturowym opakowaniu, tym wyższa kwota końcowa.
Okazuje się więc, że sprzątanie piwnicy lub strychu u dziadków może przynieść nie tylko sentymentalne wzruszenia, ale i konkretny zastrzyk gotówki.