biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Finanse > Polska przegrała z Pfizerem, do zapłaty miliardy. "Ten rachunek potencjalnie zapłaci każda polska rodzina"
Marcelina Gancarz
Marcelina Gancarz 02.04.2026 14:47

Polska przegrała z Pfizerem, do zapłaty miliardy. "Ten rachunek potencjalnie zapłaci każda polska rodzina"

Polska przegrała z Pfizerem, do zapłaty miliardy. "Ten rachunek potencjalnie zapłaci każda polska rodzina"
fot. Wojciech Olkusnik/East News, ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Polska od miesięcy sądziła się z firmą Pfizer w sprawie kontraktu na szczepionki przeciw COVID-19. Teraz zapadł już wyrok pierwszej instancji i jest on niekorzystny dla naszego kraju. Rząd zapowiada jednak, że to jeszcze nie koniec sporu i zamierza sięgnąć po kolejne środki prawne.

  • Wyrok sądu w Brukseli w sporze Polski z Pfizerem
  • O co poszło w sporze z Pfizerem? Tło konfliktu o nieodebrane dawki szczepionek
  • Taki zapadł wyrok. Polska zapowiada apelację, ale sprawa wcale nie jest całkiem jednoznaczna

Wyrok sądu w Brukseli w sporze Polski z Pfizerem

Dla większości Polaków pandemia jest już dziś przede wszystkim zamkniętym rozdziałem. Codzienne życie dawno wróciło do zwykłego rytmu, ale część decyzji podejmowanych w czasie kryzysu zdrowotnego nadal rodzi poważne skutki prawne i finansowe. Jedna z takich spraw właśnie doczekała się ważnego rozstrzygnięcia przed sądem w Brukseli. To właśnie tam toczył się spór między Rzecząpospolitą Polską a firmą Pfizer Export. 

Bruksela nie była przypadkowym miejscem procesu, ponieważ tam zawarto umowę między Komisją Europejską a amerykańskim producentem, podpisaną w imieniu państw członkowskich Unii Europejskiej. Sąd pierwszej instancji wydał już decyzję, a jej skutki mogą okazać się dla Polski bardzo kosztowne. Sprawa od początku miała znaczenie znacznie szersze niż zwykły handlowy konflikt. Chodziło nie tylko o pieniądze, ale również o ocenę tego, czy państwo członkowskie mogło wycofać się z pandemicznego kontraktu, gdy realia zdrowotne i gospodarcze zaczęły się szybko zmieniać. To dlatego wyrok w tej sprawie jest bacznie obserwowany nie tylko w Polsce, ale i w innych krajach UE.

Polska przegrała z Pfizerem, do zapłaty miliardy. "Ten rachunek potencjalnie zapłaci każda polska rodzina"
Pfizer wygrał z Polską w sądzie. Rząd zapowiada odwołanie. Fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

O co poszło w sporze z Pfizerem? Tło konfliktu o nieodebrane dawki szczepionek

Źródłem konfliktu był kontrakt zawarty w 2021 roku przez Komisję Europejską z Pfizerem na dostawy szczepionek przeciw COVID-19 rozłożone na kilka lat. W ramach tego porozumienia Polska zobowiązała się do odbioru określonej liczby dawek według ustalonego harmonogramu. Sytuacja zmieniła się jednak w 2022 roku, gdy Warszawa odmówiła dalszego odbierania preparatów. Powodów tej decyzji było kilka. 

Polska argumentowała, że warunki pandemiczne uległy zmianie, zainteresowanie szczepieniami spadło, a kraj miał już nadwyżki szczepionek, z których część sprzedawano lub przekazywano innym państwom. Dodatkowo rząd powoływał się na skutki wojny w Ukrainie i napływ uchodźców, próbując oprzeć swoją decyzję m.in. na klauzuli siły wyższej. W toku sporu podnoszono też argument o możliwym nadużyciu pozycji dominującej przez Pfizera.

Pfizer uznał jednak, że umowa nadal obowiązuje, a odmowa odbioru dawek nie miała wystarczających podstaw prawnych. Koncern pozwał Polskę pod koniec 2023 roku, domagając się wykonania kontraktu. Z perspektywy firmy chodziło o wyegzekwowanie zapisów uzgodnionych wcześniej na poziomie unijnym, które miały gwarantować stabilność dostaw w czasie pandemii. W praktyce był to więc spór o to, czy państwo mogło skutecznie wycofać się z bardzo dużego zamówienia, kiedy popyt na szczepionki wyraźnie osłabł. 

Polska twierdziła, że realia diametralnie się zmieniły. Pfizer i sąd ocenili jednak tę argumentację inaczej. Francuskojęzyczny Sąd Pierwszej Instancji w Brukseli orzekł, że Polska ma wykonać zobowiązania wynikające z umowy zawartej przez Komisję Europejską z Pfizerem. Jakie mogą być konsekwencje tej decyzji? Według komunikatu Ministerstwa Zdrowia chodzi o odbiór około 64 mln dawek szczepionek przeciw COVID-19 oraz zapłatę zasądzonej kwoty wraz z odsetkami. Resort podkreśla jednak, że wyrok jest nieprawomocny, a Polsce przysługuje apelacja oraz dalsze środki prawne.

Polska przegrała z Pfizerem, do zapłaty miliardy. "Ten rachunek potencjalnie zapłaci każda polska rodzina"
Nieprawomocny wyrok, ogromne kwoty. Spór Polski z Pfizerem nabiera tempa. Fot. Stoica Adrian's Images/Canva

Taki zapadł wyrok. Polska zapowiada apelację, ale sprawa wcale nie jest całkiem jednoznaczna

Choć sam wyrok jest dla Polski niekorzystny, sprawa nie jest całkiem jednoznaczna. Z jednej strony producent może argumentować, że poniósł realne koszty związane z organizacją produkcji i zabezpieczeniem dostaw w ramach wieloletniego kontraktu, więc niewykonanie umowy oznacza dla niego stratę. Z drugiej strony Polska od początku twierdziła, że sytuacja pandemiczna radykalnie się zmieniła: popyt na szczepienia spadł, pojawiły się nadwyżki preparatów, a wcześniejsze zobowiązania powinny zostać odpowiednio zmodyfikowane. Problem polega na tym, że sąd w Brukseli tej argumentacji nie podzielił.

Sąd uznał bowiem, że Polska nie wykazała podstaw do skutecznego rozwiązania umowy ani do podważenia jej zapisów. W ocenie belgijskiego sądu nie potwierdzono też, by kluczowe klauzule kontraktu, dotyczące ceny, liczby dawek czy odpowiedzialności, świadczyły o nadużyciu pozycji dominującej przez Pfizera. To oznacza, że sąd spojrzał na sprawę przede wszystkim przez pryzmat obowiązującej umowy, a nie przez zmianę realiów zdrowotnych i politycznych po zakończeniu najostrzejszej fazy pandemii.

Po ogłoszeniu wyroku sprawa natychmiast stała się także elementem bieżącego sporu politycznego. Premier Donald Tusk napisał w serwisie X, że to efekt decyzji poprzedniego rządu Mateusza Morawieckiego, który zamówił szczepionki, których później nie odebrał i za które nie zapłacił. Dodał, że Polska będzie musiała zapłacić za tę „skrajną głupotę PiS” ponad 6 mld zł, a sam wpis szybko stał się szeroko komentowany w mediach i serwisach informacyjnych.

Tę decyzję podjął rząd PiS-u, rząd Mateusza Morawieckiego. W efekcie Polsce zostanie wystawiony rachunek na kwotę niemal 6 miliardów złotych. Ten rachunek potencjalnie zapłaci każda polska rodzina, każdy polski emeryt - mówił z kolei minister Andrzej Domański podczas konferencji prasowej poświęconej wyrokowi w sprawie Pfizer Export.

W tle tej sprawy pozostaje jeszcze jeden ważny wątek, który od lat budzi emocje w debacie publicznej. W różnych krajach pojawiały się pozwy i oskarżenia wobec Pfizera dotyczące sposobu komunikowania skuteczności i bezpieczeństwa szczepionki przeciw COVID-19. Reuters opisywał m.in. pozew stanu Kansas, w którym zarzucono firmie wprowadzanie opinii publicznej w błąd przez ukrywanie części ryzyk i wyolbrzymianie skuteczności preparatu, ale Pfizer odrzucił te oskarżenia i podkreślał, że jego przekaz był zgodny z nauką i regulacjami.

Warto jednak zaznaczyć, że te zarzuty nie są tożsame ze sporem Polski z Pfizerem w Brukseli i nie przesądzają automatycznie o wyniku tej konkretnej sprawy. Dodatkowo Europejska Agencja Leków nadal podkreśla, że szczepionki przeciw COVID-19 dopuszczone w UE są bardzo uważnie monitorowane, a ich profil bezpieczeństwa oceniany jest jako zasadniczo uspokajający, choć jak przy każdym produkcie leczniczym możliwe są również rzadkie działania niepożądane.

Na tym etapie rząd koncentruje się na ścieżce odwoławczej i analizie skutków orzeczenia. Ministerstwo Zdrowia zapowiada sprawdzenie m.in. sposobu wykonania wyroku, modelu rozliczeń finansowych oraz ewentualnego harmonogramu dostaw. To oznacza, że mimo bardzo niekorzystnego rozstrzygnięcia w pierwszej instancji, sam spór Polski z Pfizerem wciąż nie został jeszcze definitywnie zamknięty.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: