biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Masz to na posesji? Każą Ci natychmiast zlikwidować. Od maja 2026 wchodzą srogie zmiany przepisów
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 07.04.2026 21:14

Masz to na posesji? Każą Ci natychmiast zlikwidować. Od maja 2026 wchodzą srogie zmiany przepisów

Masz to na posesji? Każą Ci natychmiast zlikwidować. Od maja 2026 wchodzą srogie zmiany przepisów
Fot. valentynsemenov/Canva

Dla tysięcy mieszkańców polskich wsi nadchodzące miesiące będą stały pod znakiem koparek i rur kanalizacyjnych. Choć własne ujęcie wody czy przydomowe szambo przez dekady były standardem na terenach słabiej zurbanizowanych, maj 2026 roku wyznacza symboliczną granicę wielkiej modernizacji polskiej prowincji.

  • Kolejne samorządy otrzymały dofinansowania do ważnych inwestycji
  • W tych województwach nadchodzą największe zmiany
  • Koniec własnych szamb i studni na prywatnych posesjach

Kolejne samorządy otrzymały dofinansowania do ważnych inwestycji

Inwestycje w infrastrukturę wodno-kanalizacyjną to dla wielu samorządów nie tylko kwestia wygody mieszkańców, ale przede wszystkim konieczność środowiskowa i wymóg dostosowania się do unijnych dyrektyw. Przez lata barierą nie do przebicia były koszty budowy sieci na terenach o rozproszonej zabudowie.

Sytuację zmieniło uruchomienie strumienia pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy, który stał się paliwem dla lokalnych inwestycji. Samorządowcy zgodnie podkreślają, że dostęp do nowoczesnej kanalizacji i stabilnego wodociągu to fundament, który powinna posiadać każda nowoczesna gmina, niezależnie od jej położenia na mapie Polski.

Masz to na posesji? Każą Ci natychmiast zlikwidować. Od maja 2026 wchodzą srogie zmiany przepisów
 Fot. MementoImage/Getty Images

Realizacja tych projektów to proces żmudny, wymagający nie tylko zabezpieczenia wkładu własnego, ale i przejścia przez gąszcz procedur przetargowych oraz uzgodnień z właścicielami gruntów. Mimo to, kolejne gminy ogłaszają ambitne plany, które realnie zmienią życie setek rodzin.

Dla przeciętnego mieszkańca oznacza to koniec z regularnym zamawianiem wozów asenizacyjnych (popularnych szambiarek) oraz niepewnością dotyczącą jakości wody w przydomowej studni, która w okresach suszy coraz częściej po prostu wysycha. Nowoczesna sieć to gwarancja bezpieczeństwa sanitarnego i stałego ciśnienia w kranach, co w obliczu postępujących zmian klimatycznych staje się towarem deficytowym nawet w regionach dotychczas zasobnych w wodę.

W tych województwach nadchodzą największe zmiany

Skala planowanych prac najlepiej widoczna jest w konkretnych projektach realizowanych we wschodniej Polsce, gdzie zapotrzebowanie na nową infrastrukturę było dotychczas największe. Przykładem dynamicznych zmian jest wieś Borownica, w której zaplanowano budowę 1,58 km sieci wodociągowej oraz 1,22 km sieci kanalizacyjnej.

To miejscowość, gdzie nie ma kanalizacji ani sieci wodociągowej, mieszkańcy korzystają z własnych ujęć wody i oczyszczalni przydomowych - powiedział Marek Łukasiewicz, prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Janowie Lubelskim, cytowany przez “Portal Samorządowy”.

Dzięki tej inwestycji do centralnego systemu zostanie przyłączonych aż 83 domostwa, co całkowicie odmieni gospodarkę wodną w tej miejscowości. Podobny entuzjazm wykazują władze gminy Rejowiec, gdzie projekt budowy 2,69 km sieci kanalizacyjnej wraz z 103 przyłączami w Wólce Rejowieckiej pozwoli na objęcie nowoczesnym systemem odprowadzania ścieków aż 75 proc. mieszkańców.

Nieco inny profil mają prace w gminie Bełżec, gdzie priorytetem stało się doprowadzenie czystej wody do jak najszerszego grona odbiorców. Tamtejszy samorząd wybuduje niemal 7 km sieci wodociągowej (dokładnie 6,88 km) przebiegającej przez miejscowości Brzeziny, Chyże oraz sam Bełżec.

Inwestycja ta umożliwi przyłączenie do sieci 94 domostw, które dotychczas musiały polegać na własnych, często mało wydajnych ujęciach. To gigantyczna zmiana logistyczna – tysiące metrów rur zakopanych pod ziemią to w praktyce setki ton mniej ścieków trafiających do gruntu w sposób niekontrolowany i pewność, że woda w kuchni spełnia wyśrubowane normy sanitarne.

Zobacz też: Kupiłeś działkę pod dom? Nowe przepisy mogą zamienić ją w bezwartościowy grunt

Koniec własnych szamb i studni na prywatnych posesjach

Wszystkie te działania mają wspólny mianownik: datę graniczną rozliczenia projektów z KPO, która przypada na maj 2026 roku. To właśnie ten termin wymusza na wykonawcach i urzędnikach tempo, jakiego polska wieś dawno nie widziała. Dla wielu właścicieli nieruchomości pojawienie się sieci na ulicy przy ich posesji wiąże się jednak nie tylko z radością, ale i z obowiązkiem ustawowym.

Zgodnie z polskim prawem, jeśli istnieje techniczna możliwość przyłączenia nieruchomości do sieci kanalizacyjnej, właściciel ma obowiązek to zrobić, co w praktyce oznacza konieczność fizycznej likwidacji dotychczasowego szamba. Wyjątek stanowią jedynie budynki wyposażone w przydomowe oczyszczalnie ścieków spełniające określone normy, jednak dla większości starych systemów wyrok został już wydany.

Konieczność likwidacji indywidualnych studni i szamb wywołuje w niektórych miejscach dyskusje dotyczące kosztów samych przyłączy, które zazwyczaj leżą po stronie mieszkańca. Niemniej jednak długofalowe korzyści, takie jak wzrost wartości nieruchomości, niższe koszty eksploatacji w porównaniu do wywozu nieczystości oraz ochrona lokalnych wód gruntowych, przeważają nad początkowymi niedogodnościami.

Samorządowcy starają się łagodzić te obciążenia, często pozyskując dodatkowe dotacje na budowę samych przyłączy, tak by proces „cywilizowania” gospodarki komunalnej był jak najmniej dotkliwy dla domowych budżetów.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: