Trwają negocjacje ws. podatku od reklam
Obraz StockSnap z Pixabay
Autor Radosław Święcki - 23 Lutego 2021

Podatek od reklam. Kulisy negocjacji Gowina z branżą mediową

Podatek od reklam wywołał dwa tygodnie temu protest niemal wszystkich mediów. Niespełna tydzień temu rozpoczęły się natomiast negocjacje wicepremiera Jarosława Gowina z przedstawicielami organizacji w które danina uderzy. Kulisy negocjacji z wicepremierem ujawniają organizacje reprezentujące branżę reklamy i komunikacji marketingowej.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jutro miną 2 tygodnie od protestu ws. podatku od reklam
  • Jak przebiegają negocjacje w tej sprawie z wicepremierem Jarosławem Gowinem
  • Jakie stanowisko wobec podatku ma Gowin

Podatek od reklam. 2 tygodnie od protestu

W środę miną dwa tygodnie od protestu przeważającej części mediów w związku z planami wprowadzenia tzw. podatku od reklam. 10 lutego najpopularniejsze stacje telewizyjne i radiowe, a także portale internetowe zawiesiły funkcjonowanie, w związku z czym widzowie, czy internauci po uruchomieniu telewizora czy laptopa zamiast ulubionych programów czy portali zobaczyli czarną planszę. Z kolei rozgłośnie radiowe nadawały jedynie komunikat o proteście bądź ograniczyły się tylko do nadawania muzyki. Protest mediów miał pokazać jak będzie wyglądał świat bez wolnych mediów.

Podatek od reklam ma objąć zarówno tradycyjne media jak i portale internetowe, które w swojej ofercie mają zewnętrzne nośniki reklam tzw. składką z tytułu reklamy. Opłata ma dotyczyć firm, które osiągną przychody przekraczające kwotę 1 mln zł z tytułu nadawania reklamy w telewizji, radiu, wyświetlania reklamy w kinie oraz umieszczania reklamy na nośniku zewnętrznym. Dla reklamy prasowej pułap określono na poziomie 15 mln zł.

Rządzący tłumaczą, że wprowadzenie podatku od reklam ma na celu zdobycie środków na walkę z pandemią czy ochronę zabytków (pozyskane pieniądze rząd zamierza przeznaczyć na Narodowy Fundusz Zdrowia, Narodowy Fundusz Ochrony Zabytków, a także nowo utworzony Fundusz Wsparcia Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Obszarze Mediów). Przeciwnicy nowej daniny tłumaczą z kolei, że chodzi o finansowe uderzenie w media krytyczne wobec rządu PiS.

Choć skala protestu sprzed dwóch tygodni miała zaskoczyć rządzących, to nie wycofali się oni z koncepcji wprowadzenia podatku, choć deklarują gotowość negocjacji w tej sprawie. Owe negocjacje zaczęły się w zeszłą środę od spotkania wicepremiera, ministra rozwoju, pracy i technologii Jarosława Gowina (nie jest tajemnicą, że zarówno on jak i posłowie kierowanego przez niego Porozumienia sprzeciwiają się daninie) z Izbą Wydawców Prasy.

W piątek 19 lutego odbyło się natomiast spotkanie online wicepremiera z trzema organizacjami reprezentującymi branżę reklamy i komunikacji marketingowej: IAA Polska, IAB Polska oraz SKM SAR. O szczegółach spotkania organizacje te informują w komunikacie prasowym.

Kulisy negocjacji z Gowinem

Podczas spotkania Gowin miał podkreślić, że zarówno on jak i kierowany przez niego resort, a także jego formacja nie popiera aktualnie procedowanego projektu. Z kolei przedstawiciele organizacji skoncentrowali się na prawnych i gospodarczych aspektach projektu rządowego.

- Trwają zaawansowane prace nad podatkiem cyfrowym w OECD oraz ostatnio w Komisji Europejskiej. Naszym zdaniem tylko rozwiązanie wypracowane globalnie lub w przypadku jego braku, zaakceptowane przez wszystkich członków Unii Europejskiej, może sprawić, że wyrównają się szanse w walce konkurencyjnej firm lokalnych z globalnymi platformami technologicznymi – mówił podczas spotkania cytowany w komunikacie Jerzy Minorczyk, dyrektor generalny IAA Polska, dodając, że legislacja ograniczona do jednego państwa „będzie całkowicie nieskuteczna w stosunku do podmiotów świadczących usługi globalnie, za to dotkliwie uderzy rykoszetem w polskie firmy i osłabi ich konkurencyjność”.

Dyrektor zarządzający SKM SAR Paweł Tyszkiewicz zwracał uwagę, że rządzący nie przedstawili analizy skutków wprowadzenia podatku od reklam.

- Nasza analiza wskazuje, że opodatkowanie przychodów z reklamy doprowadzi do faktycznego zmniejszenia wpływów do budżetu – podkreślał Tyszkiewicz, dodając, że opodatkowanie reklam ukazujących się w mediach ograniczy aktywność reklamową, opóźni wychodzenie z recesji i utrudni przedsiębiorcom sprzedaż artykułów.

Z kolei Włodzimierz Schmidt, prezes zarządu IAB Polska przywoływał słowa premiera Mateusza Morawieckiego, który zapewniał, że cyfryzacja i budowanie innowacyjnej gospodarki także poprzez wspieranie ekosystemu start-upów jest priorytetem działań rządu.

- Tymczasem propozycja nowego podatku od reklam zniweczy te wysiłki. Pamiętajmy, że internet istnieje dlatego, że był i nadal jest prawie w całości finansowany z reklam. Dotyczy to również całej masy innowacyjnych firm i lokalnych start-upów – mówił podczas spotkania Schmidt.

Jak wynika z relacji organizacji wicepremier miał stwierdzić, że zgadza się z oceną organizacji „w 95 procentach”. Gowin zwrócił się też do organizacji z ofertą współpracy w toku dalszych prac nad podatkiem cyfrowym w Komisji Europejskiej, jak również w innych projektach legislacyjnych dotyczących bezpośrednio lub pośrednio branży komunikacji marketingowej. W konkluzji wszyscy uczestnicy, mieli zgodzić się, że prace przy projekcie ustawy w obecnym kształcie powinny być wstrzymane.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News