biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Szarpanina na wiecu polityk PiS. Interweniowała policja
Przemysław Terlecki
Przemysław Terlecki 30.08.2019 02:00

Szarpanina na wiecu polityk PiS. Interweniowała policja

Szarpanina na wiecu polityk PiS. Interweniowała policja
Biznesinfo.pl

PiS szykuje się do wyborów parlamentarnych. Politycy formacji organizują kolejne wiece wyborcze, na których przekonują do oddania głosu właśnie na nich. Jednak na te spotkania przychodzą nie tylko osoby przychylne władzy. Tak właśnie stało się w Starachowicach, gdzie na spotkanie z kandydatką Prawa i Sprawiedliwości, Agatą Wojtyszek, przyszedł niechętny władzy mężczyzna.

Ten szybko dał o sobie znać. Wyrażał oburzenie faktem, że zlikwidowano Polsko-Amerykańską Klinikę Serca w Starachowicach. Jak donosi Wirtualna Polska, mężczyzna przyniósł ze sobą nawet zdjęcie ojca, który zmarł z powodu problemów z sercem w miesiąc po zamknięciu kliniki. Zgodnie ze słowami pana Mariusza, bo tak nazywał się mężczyzna, jego ojciec umarł idąc jedną z ulic miasta.

Zmarł na serce miesiąc po tym, jak zamknięto PAKS. Po prostu upadł na ulicy, w szpitalu w Starachowicach nie mogli mu pomóc - mówił wyraźnie podenerwowany mężczyzna.

PiS zorganizowało wiec dla kandydatki. Nie obeszło się bez szarpaniny

Jednak za co dokładnie mężczyznę usunięto z wiecu wyborczego starachowickiej siódemki na liście Prawa i Sprawiedliwości? Jak wskazuje, chodziło m.in. o to, że kiedy inni krzyczelli "Agata", on miał "naruszać porządek publiczny" i "zakłócał ład społeczny". Jak mówi oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach, Paweł Kusiak, pana Mariusza usunięto więc ze zgromadzenia. Krzyczał jednak oddalając się od tłumu. Wówczas wpadł na policjantów.

Policja jest wszędzie tam, gdzie może dochodzić do popełniania wykroczeń. Ten mężczyzna został wyprowadzony ze zgromadzenia. Kiedy oddalał się, jeszcze coś krzyczał. Dosłownie wszedł na policjantów, którzy go wylegitymowali i poinformowali, że ma prawo do odmowy przyjęcia mandatu, wówczas sprawą zajmie się sąd. Przyznał się do wykroczenia i przyjął mandat - mówi Kusiak.

Pan Mariusz mówi, że wyprowadzono go siłą z wiecu polityk PiS. Nie dopuszczono go nawet do głosu. Kiedy natomiast wpadł na policjantów, przyjął mandat, ponieważ funkcjonariusze mieli mu powiedzieć, że w wypadku nieprzyjęcia mandatu, będzie musiał wkroczyć na drogę sądową. Dlatego wolał zapłacić 250 złotych.

Na wiecu nie dopuszczono mnie do głosu. Przyjąłem, bo powiedzieli, że jak się nie zgodzę, będę chodził po sądach - relacjonuje pan Mariusz.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Przemysław Terlecki
O autorze
Przemysław Terlecki
Redaktor BiznesINFO
Wydawca Biznesinfo. Dziennikarz z wykształcenia i z zamiłowania. Baczny obserwator polityki, nocnego nieba, a także rozwoju rynku piw kraftowych. Z mediami związany od lat, zwykle zaangażowany w komentowanie świata polityki.
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Szpital
Szpitale będą miały nowy obowiązek. Duże zmiany od 1 listopada
Kierowca
Zaostrzenie kar dla polskich kierowców. Sejm podjął kluczową decyzję
Szkoły, polskie szkoły, atak w szkole, seria ataków w szkole, policja
Seria ataków w polskich szkołach. Dyrektorzy zamykają placówki na Mazowszu
sejm
Sejm uchwalił ustawę antyalkoholową. To nie tylko nocna prohibicja
Sala plenarna
Jest reakcja Sejmu na serię ataków w szkołach. Ustawa przegłosowana
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: