Mogą cię wyprosić ze sklepu za zakupy bez koszyka. Wiele osób wciąż nie ma pojęcia
Wydaje się, że szybkie zakupy to najprostsza rzecz na świecie. Wchodzisz, bierzesz produkt, płacisz i wychodzisz. Tymczasem w wielu sklepach obowiązują zasady, które mogą całkowicie zmienić przebieg takiej wizyty. Coraz częściej klienci napotykają nietypowe wymagania – od obowiązkowego koszyka po określone strefy w sklepie. Te regulacje mogą zaskoczyć nawet tych, którzy uważają się za doświadczonych w zakupach. W praktyce różnice w zasadach między sklepami bywają znaczące i czasami prowadzą do nieoczekiwanych sytuacji. Czy sprzedawca naprawdę może narzucić klientowi określone zachowanie już przy wejściu i jak daleko sięgają jego uprawnienia?
- Zakupy „na szybko” pod lupą. Coraz więcej zasad w sklepach stacjonarnych
- Regulamin sklepu a prawa klienta. Kto tak naprawdę decyduje?
- Czy trzeba brać koszyk? Oto co naprawdę mówią przepisy w 2026 roku
Zakupy „na szybko” pod lupą. Coraz więcej zasad w sklepach stacjonarnych
Wejście do sklepu bez koszyka dla wielu klientów jest czymś naturalnym. Jeśli ktoś planuje kupić wyłącznie napój, pieczywo czy jeden drobny produkt, dodatkowy przedmiot wydaje się zbędny. Jednak w praktyce coraz częściej można spotkać się z zasadą, zgodnie z którą na salę sprzedaży należy wejść z koszykiem lub wózkiem.
Dyskusje na temat takich praktyk regularnie pojawiają się w internecie. Klienci zastanawiają się, czy to element walki ze stratami, próba lepszej organizacji ruchu w sklepie, czy może sposób na ograniczenie drobnych kradzieży. Pojawiają się też pytania o prawa konsumenta, o to, gdzie przebiega granica między regulaminem a nadmierną ingerencją w swobodę klienta.
Z jednej strony mamy oczekiwanie wygody i szybkości zakupów. Z drugiej – rosnącą liczbę regulaminów i zasad porządkowych w punktach handlowych. Czy jednak takie wymagania mają realne podstawy prawne?

Regulamin sklepu a prawa klienta. Kto tak naprawdę decyduje?
Właściciel sklepu prowadzi działalność gospodarczą i to on odpowiada za organizację przestrzeni sprzedażowej. To oznacza, że może ustalać określone reguły funkcjonowania lokalu. W praktyce sprowadza się to do tworzenia regulaminów i komunikatów umieszczanych przy wejściu.
Wielu klientów nie zwraca na nie uwagi, dopóki nie zostaną poproszeni o dostosowanie się do konkretnego wymogu. Wówczas pojawia się pytanie: czy sprzedawca może odmówić obsługi lub poprosić o opuszczenie sklepu?
W internetowych dyskusjach nie brakuje emocjonalnych relacji. Jeden z użytkowników opisał swoją sytuację następująco:
Zostałem wyproszony ze sklepu, ponieważ wszedłem bez uprzedniego wzięcia ze sobą koszyka. Zatrzymała mnie w sklepie pani właścicielka, mówiąc, że na sklep wchodzimy tylko z koszykami. Ja nie potrzebowałem koszyka, chciałem kupić tylko napój – napisał użytkownik na forum internetowym.
W odpowiedzi inny internauta wskazał:
Ma do tego prawo, ponieważ w żaden sposób nie jest to niezgodne z przepisami prawa, a jako właściciel/główny najemca lokalu ustala warunki w nim obowiązujące. Powinna być natomiast jasna informacja, że wejść na sklep można z koszykiem – czytamy na forumprawne.org.
Czy jednak takie stanowisko znajduje potwierdzenie w obowiązujących przepisach?
Czy trzeba brać koszyk? Oto co naprawdę mówią przepisy w 2026 roku
Najważniejsza informacja jest jedna: w polskim prawie nie istnieje przepis, który wprost nakazywałby klientowi korzystanie z koszyka podczas zakupów. Oznacza to, że samo wejście do sklepu bez koszyka nie jest złamaniem prawa.
Jednocześnie obowiązuje art. 22 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, który odnosi się do wolności działalności gospodarczej:
Ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny – stanowi art. 22 Konstytucji RP.
W praktyce oznacza to, że przedsiębiorca ma prawo organizować funkcjonowanie swojego lokalu i wprowadzać określone zasady – o ile nie naruszają one przepisów prawa oraz są jasno zakomunikowane klientom.
Kluczowe są więc trzy elementy:
- brak ustawowego obowiązku korzystania z koszyka,
- możliwość wprowadzenia takiego wymogu przez właściciela sklepu,
- konieczność wyraźnego poinformowania klientów o zasadach.

Do podobnej kwestii odniosła się również przedstawicielka inspekcji handlowej:
Sklepy powinny mieć jednak wywieszone wyraźne informacje dla klientów, że wejście na salę sprzedaży jest możliwe wyłącznie z koszyczkami – informowała Barbara Warzywoda, zastępca dyrektora Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej, cytowana przez lodz.naszemiasto.pl.
Oznacza to, że jeśli sklep wprowadzi taki obowiązek i odpowiednio go zakomunikuje, klient, który nie chce się dostosować, może zostać poproszony o opuszczenie lokalu. Jeśli jednak informacja nie była podana w sposób jasny i widoczny, sytuacja może budzić wątpliwości.
Wejście do sklepu bez koszyka nie jest w Polsce zabronione przez przepisy. Jednocześnie właściciel sklepu może wprowadzić obowiązek korzystania z koszyków, jeśli jasno poinformuje o tym klientów. W praktyce oznacza to, że wiele zależy od regulaminu konkretnej placówki i sposobu jego komunikowania. Zanim więc zignorujesz koszyk przy wejściu, warto sprawdzić zasady obowiązujące w danym sklepie – to może uchronić przed niepotrzebnym konfliktem.